wspólne kąpiele rodzeństwa

IP: *.adsl.inetia.pl 12.01.13, 20:37
Mamy trzech synków: 9, 3 latka i 3 miesiące. Mąż pracuje więc głównie ja sprawuję nad nimi opiekę. Dla mojej wygody a także ich radości wieczorna toaleta jest wspólna - chłopcy razem przebywają w łazience a starsi uwielbiają wspólne kąpiele w naszej wielkiej wannie-nurkują, chlapię się, sprawia im to frajdę. Kiedy kąpię najmłodszego oblewają go wodą lub podają pieluszki. Mąż jednak jest bardzo przeciwny, zwłaszcza wspólnym kąpielom w wannie. Twierdzi, że wychowuję gejów i nie wyraża zgody na takie zachowania. Mówi, że mają się kąpać w majtkach a najlepiej jeden po drugim! A przecież chłopcy nie myją się nawzajem, tylko po prostu przebywają w jednym pomieszczeniu. Uważam, że mąż przesadza. Jakie są opinie innych w tej sprawie?
    • fiamma75 Re: wspólne kąpiele rodzeństwa 12.01.13, 21:18
      Twój mąż ma jakąś fobię.
      • Gość: gość Re: wspólne kąpiele rodzeństwa IP: *.marsoft.net 12.01.13, 21:38
        Mój synek (5 lat) do tej pory kąpie się z tatą pod prysznicem. A nie nazwę męża pedofilem !! Twój mąż, zdecydowanie ma jakiś problem!!
    • joshima Re: wspólne kąpiele rodzeństwa 12.01.13, 21:42
      Twój mąż ma coś z głową. Zapytaj go, czy jak chodził do szkoły to po WFie się w ogóle nie kąpali, czy może w majtkach?
      • verdana Re: wspólne kąpiele rodzeństwa 12.01.13, 22:46
        Obrzydliwe - i same patrzenie na kąpiace sie dzieci, jako na obiekty seksualne - kąpiacy się bracia mają się wzajemnie podniecać, czy co? I obawa, zę zostaną gejami. A jak któryś będzie gejem - to mąż się powiesi, czy sie go wyrzeknie?
        To, co mówi maż wydaje mi sie bardzo niepokojące.
        • hanna26 Re: wspólne kąpiele rodzeństwa 13.01.13, 00:05
          Moje trzy córki często kąpią się razem i nie przyszło mi nigdy do głowy, że wychowam lesbijki. =O
          • joshima Re: wspólne kąpiele rodzeństwa 13.01.13, 10:27
            hanna26 napisała:

            > Moje trzy córki często kąpią się razem i nie przyszło mi nigdy do głowy, że wyc
            > howam lesbijki. =O
            Ja, kiedy tylko dorwę jakąś wannę (w domu nie posiadam) to się sama ze swoimi dwiema córkami kąpię i nie przyszło mi do głowy, że coś ze mną nie tak.
      • katriel Re: wspólne kąpiele rodzeństwa 24.01.13, 01:56
        > Twój mąż ma coś z głową. Zapytaj go, czy jak chodził do szkoły to po WFie się w
        > ogóle nie kąpali, czy może w majtkach?
        Prawie na pewno się nie kąpali. Ojciec 9-letniego dziecka chodził pewnie do szkoły
        wtedy kiedy ja - a ja przez 13 lat edukacji nie widziałam żadnej szkoły z działającymi
        prysznicami ani o takiej nie słyszałam. Może teraz jest inaczej, nie wiem.
        • joshima Re: wspólne kąpiele rodzeństwa 24.01.13, 09:29
          katriel napisała:

          > Prawie na pewno się nie kąpali. Ojciec 9-letniego dziecka chodził pewnie do szk
          > oły
          > wtedy kiedy ja - a ja przez 13 lat edukacji nie widziałam żadnej szkoły z dział
          > ającymi
          > prysznicami ani o takiej nie słyszałam. Może teraz jest inaczej, nie wiem.
          Chodziłam do LO na początku lat 90-tych. Było to prowincjonalne miasteczko i bardzo stara szkoła. Prysznice działały :)
    • girl.anachronism Re: wspólne kąpiele rodzeństwa 13.01.13, 00:13
      Niepokojące - po pierwsze ze względu na homofobię i jakieś dziwne przeświadczenie o tym, że geja się da "wychować" (może mu coś poczytaj o tym? Skąd on się w ogóle urwał?), po drugie ze względu na patrzenia na własnych synów jak na obiekty seksualne.
    • Gość: kropka Re: wspólne kąpiele rodzeństwa IP: *.gdynia.mm.pl 14.01.13, 22:48
      W życiu bym na coś takiego nie wpadła!
    • zniemczyk Re: wspólne kąpiele rodzeństwa 15.01.13, 00:06
      moi chłopcy też kąpią się razem, i nie rozumiem zarzutów Twojego męża.... Rzeczywiście te zarzuty są niepokojące...
      Ja raczej się ciągle zastanawiałam czy dobrze postępuję pod względem higieny...
      Jednak muszę się przyznać, że zdarzyło się raz, że i ja weszłam do nich do wanny - boją się myć głowę, więc chciałam im umyć głowy tak, żeby mieli je oparte o moją klatkę piersiową - żeby nie było to dla nich takie stresujące...
      Nie przyszło mi do głowy, że z nami coś nie tak...
    • maderta Re: wspólne kąpiele rodzeństwa 15.01.13, 22:45
      Twój mąż ewidentnie ma jakiś problem.

      Nasze dziewczyny kąpią się razem, żadne z nas nie widzi w tym nic złego.
      • karusia1975 Re: wspólne kąpiele rodzeństwa 15.01.13, 23:13
        Bardzo niepokojące! Wstydziłabym się o czymś takim napisać!
        • joshima Re: wspólne kąpiele rodzeństwa 16.01.13, 09:10
          karusia1975 napisała:

          > Bardzo niepokojące! Wstydziłabym się o czymś takim napisać!
          Przepraszam, ale to głupie co napisałaś. Kobieta ma problem ze swoim durnym facetem i ma się wstydzić o tym mówić? To niby jak ma szukać pomocy?
          • karusia1975 Re: wspólne kąpiele rodzeństwa 23.01.13, 11:33
            Dobra jesteś, uważasz, że tu jej ktoś pomoże?
            • karusia1975 Re: wspólne kąpiele rodzeństwa 23.01.13, 11:37
              I jestem prawie pewna, że żałuje, że o tym napisała, bo dowiedziała się...mam wyliczać? Raczej pomocy w rozwiązaniu problemu nikt jej nie zaoferował.
              • joshima Re: wspólne kąpiele rodzeństwa 23.01.13, 14:27
                A Ty w szczególności, więc przestań trollować.
                • karusia1975 Re: wspólne kąpiele rodzeństwa 24.01.13, 16:43
                  Ty przestań
            • Gość: wiecza Re: wspólne kąpiele rodzeństwa IP: *.adsl.inetia.pl 27.01.13, 12:46
              Pomogły mi opinie innych bo mąż robił mi takie wyrzuty, że zwątpiłam... ale jak poczytałam to mi lepiej. Nie wiem tylko, co mam powiedzieć dzieciom jak pytają wieczorem, "czy mogą się kąpać razem" i "dlaczego nie?" ... :-((
    • panizalewska ło matko 17.01.13, 13:29
      kąpałam się z siostrą, jak byłam mała. jakoś to mnie nie skrzywiło ;P
    • justek1 Re: wspólne kąpiele rodzeństwa 17.01.13, 15:21
      O rany. To ja na pewno jestem jakaś zboczona, bo u mnie dzieci kąpią się razem, w dodatku są różnej płci. To może niech mąż teżtrochę "powychowuje" dzieci, a nie udziela ci tylko głupich uwag.
    • boobooo Re: wspólne kąpiele rodzeństwa 17.01.13, 20:43
      Mysle, ze Twoj facet wymaga pomocy i to jak najszybciej, z wiekiem moze mu sie pogorszyc - a propos czy on skonczyl podstawowke?
    • magdalenas9 Re: wspólne kąpiele rodzeństwa 22.01.13, 20:13
      hmmm...też uważam, że trochę przesadza...ale już za rok-dwa-trzy przyznałabym mu rację..trudna sprawa.
      • anna11921 Re: wspólne kąpiele rodzeństwa 23.01.13, 22:24
        a co niby się stanie za parę lat? dzieci są przecież jednej płci! będą się kąpać z innymi po treningach, po basenie itp. poza tym za parę lat to oni za chiny nie będą chcieli kapać sie z kimś , wiem coś o tym , mam trzech młodszych braci... mam też synka i męża którzy razem się kąpią, ( synek boi się naszej dużej wanny) i kompletnie nie uważam tego za jakieś zboczenie.
        niestety autorka ma przechlapane, mąż zdania nie zmieni, a tylko własne uprzedzenia i fobie przekaże synom - smutne...
      • Gość: wiecza Re: wspólne kąpiele rodzeństwa IP: *.adsl.inetia.pl 27.01.13, 12:48
        dzięki za stronkę, na pewno sobie poczytam
    • roksanka_3 Re: wspólne kąpiele rodzeństwa 24.01.13, 14:19
      ja sie bardzo dlugo ponoc z bratem kapalam, nawet zdjecia widzialam z dziecinstwa jak jestesmy razem w wannie mielismy ponbad 5 lat na pewno
      i jakos nie stworzylismy zwiazku kazirodczego, zadne z nas zadnych zaburzen seksualnych nie mialo, nie zostalam prostytutka lesbijka, matko nie wiem co jeszcze:)
      normalna sprawa takie zbiorowe kapanie:) no chyba ze starszy syn wyrazil by sprzeciw bo zaczal sie wstydzic nagosci, moze sie taki zdarzyc i wtedy musisz uszanowac ze chce sie osobno kapac, ale w st\ytuacji kiedy dla nich to swietna zabawa nie robilabym z tego problemu, na basenie tez dzieciaki tej samej plci kapia sie w zaledwie majteczkach przy odrobinie nieszczescia twoj maz niedlugo stwierdzi ze na basenie sie geja mozna nabawic
      wytlumacz mezowi solidnie co i jak,
      • Gość: wiecza Re: wspólne kąpiele rodzeństwa IP: *.adsl.inetia.pl 27.01.13, 12:49
        a weź i wytłumacz...
        • joshima Re: wspólne kąpiele rodzeństwa 27.01.13, 13:12
          Daj mu do przeczytania ten wątek...
    • morgen_stern Re: wspólne kąpiele rodzeństwa 24.01.13, 15:55
      Mąż ma homoobsesję, częstą u np. kryptogejów, którzy wypierają własne homoerotyczne upodobania. Jest pewnie wychowany w kulcie macho i panicznie boi się "spedalenia", jak to ten typ facetów określa. Nie twierdzę, że jest kryptogejem ;) ale kto wie. Przede wszystkim trzeba mu uświadomić, że NIE, TO NIE JEST NORMALNE, ale nie kąpanie się dzieci razem, tylko jego chore myśli. To on ma problem, nie ty i dzieci.
      • Gość: wiecza Re: wspólne kąpiele rodzeństwa IP: *.adsl.inetia.pl 27.01.13, 12:59
        żebyś wiedział, że się tego boi... jako argument w kłótniach o te kąpiele podaje przykład, że 9 letni synek nie interesuje się w ogóle dziewczynami a wręcz uważa je za beznadziejne. Ja uważam z kolei że to taki etap rozwoju, że siedzenie z dziewczyną w ławce to kara, na ciąganie za kucyki jeszcze przyjdzie czas, aż się nam odechce tych jego randek jak już zacznie chodzić :-/
Inne wątki na temat:
Pełna wersja