Gość: Olga
IP: *.master.pl
26.01.13, 20:27
Pytanie do mam 3.5 - 4 latków. Syn od jakiś 2 miesięcy niezwykle się zmienił. Stał się okropnie krzykliwy wręcz agresywny. Nie daje sobie nic wytłumaczyć wszystko jest nie tak jak on chce. Zmienność nastrojów jest przerażająca. Mówi że nie kocha ojca, że nie chce żeby się nim opiekował a za moment leci się do niego przytulac. Wogóle prawie we wszystkich czynnościach może mu pomagać tylko mama co też oznajmia krzykiem. W przedszkolu też są problemy bo nie chce się bawić z dziećmi tylko z panią. Młodsza siostra jest złem koniecznym. Nie ma mowy o jakiejkolwiek zabawie z nią. Błagam powiedzcie mi czy mam to przeczekać i uzbroić się w cierpliwość czy może zaprowadzić syna do jakiegoś psychologa? Czasami zwyczajnie wysiadają nam nerwy i nie wiemy co robić :(