5-latka nie chce odpowiadać na pytania

01.02.13, 20:54
Moja córka nie chce odpowiadać na zadane jej pytania przez obcych,i przez rodzinę,takbyło zawsze ale myślałam że jak będzie w przedszkolu(a chodzi już 2 lata) to się zrobi bardziej rozmowna.Przychodzi z przedszkola babcia pyta (mieszka z nami)co tam dziś robiłaś,albo rysowałaś,a córka nic zachowuje się jak by nie słyszała,idzie dalej.Dziś jedna z matek pyta w przedszkolu co tam śpiewali,albo co mieli na obiad,córka opuściła głowę i nic nie powiedziała.Kiedy ja ją zapytam odpowiada na wszystko,ale nie przy obcych.Pani w przedszkolu mówi,że córka jest otwarta na kontakty z dziećmi,miła,bardzo grzeczna nie maja z ną żadnych problemów,pani też grzecznie odpowiada,ale jak jesteśmy np.we dwie z panią i córka ma odpowiedzieć to jakby sie wstydziła,opuszcza głowę i cisza.Ja z nią rozmawiam,że jak ona zadaje pytania to wszyscy odpowiadają,a jak jej się zadaje pytanie to też się oczekuje że odpowie,córka mówi że wie o tym ale potem robi to samo.Nie wiem już jak jej to tłumaczyć.
    • verdana Re: 5-latka nie chce odpowiadać na pytania 01.02.13, 21:01
      Nie tłumaczyć Poprosić babcię, aby nie zadawała pytań. Szybicej przejdzie, jak nie będziesz zwracała uwagi.
    • joshima Re: 5-latka nie chce odpowiadać na pytania 01.02.13, 21:45
      sylwia23k napisała:

      > Moja córka nie chce odpowiadać na zadane jej pytania przez obcych,i przez rodzi
      > nę,
      A dlaczego uwazasz, że powinna? Jest nieśmiała, nie ma ochoty z nimi gadać a Ty powinnaś być po jej stronie i chronić ją przed natrętami zamiast dumać jak ją zmienić czy przełamać.

      > Nie wiem już jak jej to tłumaczyć.
      Daj jej święty spokój.
      • sylwia23k Re: 5-latka nie chce odpowiadać na pytania 02.02.13, 22:01
        Z obcych osób przeważnie zadają jej pytania mamy jej koleżanek,np. co dostałas od mikołaja ich dzieci na zadane pytanie odpowiadają ze szczegułami,a moja córcia,nie odpowie nic,a jak ją zapytam czemu nie odpowiedziała mówi że nie chciała.Nie chcę jej zmieniać tylko pomyślałam że może popełniłam jakiś błąd w wychowaniu i trzeba nad tym popracować.Zawsze mnie uczono,że trzeba mówić dzień dobry, do widzenia,a na zadane pytanie odpowiedzieć.Irytujące jest też to że zawsze słyszę głupi tekst;o zapomniałaś języka w buźce,ja odpowiadam że mała jest zmęczona i nie ma ochoty mówić,ale to denerwujw.
        • joshima Re: 5-latka nie chce odpowiadać na pytania 02.02.13, 23:28
          sylwia23k napisała:

          > Irytujące jest też to że zawsze s
          > łyszę głupi tekst;o zapomniałaś języka w buźce,ja odpowiadam że mała jest zmęcz
          > ona i nie ma ochoty mówić,ale to denerwujw.
          No cóż. Dorosła jesteś i jakoś musisz sobie z tymi głupimi tekstami poradzić ;) A dziecka broń przed natrętami, bo od tego jesteś matką. Przyjdzie czas to się ośmieli, niepoganiana i nienaciskana. Naprawdę.

          Moja córka bardzo długo miała tak, że się chowała za mną jak ktoś o coś pytał, albo nie daj boże skomplementował. Nie chciała się ładnie ubierać, bo bała się, że ktoś ją pochwali. Aż pewnego razu oświadczyła, że chce założyć sukienkę, żeby ją pani pochwaliła. Oczywiście to wcale nie oznacza, że każdemu odpowiada i z każdym się wita. Jedyne co robię (poza tym, że daję jej azyl jak ją ktoś "nęka"), to przypominam jej dyskretnie o pewnych formach grzecznościowych. Np przed wejściem do jakiegoś pomieszczenia przypominam jej, że warto się przywitać. Nigdy nie robię tego przy innych i nie zawstydzam.
    • angazetka Re: 5-latka nie chce odpowiadać na pytania 03.02.13, 12:35
      Masz nieśmiałe dziecko. To cecha, nie wada czy efekt błędu wychowawczego. Odpuść, poczekaj, nie naciskaj. Do tej pory pamiętam szydery niektórych dorosłych, że jestem taka małomówna. To bolało. Nie rób tego swojej córce.
    • mamapodziomka Re: 5-latka nie chce odpowiadać na pytania 03.02.13, 14:34
      Moja corka do tej pory wlasciwie na bezposrednie pytania odpowiada "nie pamietam", albo "zapomnialam", albo "nic sie nie wydarzylo". Ma 9 lat i doszlysmy do punktu, w ktorym na zadane pytanie o szkole potrafi odpowiedziec, jesli wydarzylo sie cos natychmiast wymagajace mojej interwencji, oraz potrafi poinformowac o terminach klasowek (bo sama jeszcze nie ogarnia). Cala reszte opowiada sama z siebie, ze sporym opoznieniem i na jej zasadach. I super, uwazam. Ten typ tak ma, byc moze nawet wcale nie musi byc niesmialy (moja corka nie jest, wrecz przeciwnie, lubi ludzi, lubi sama zalatwiac rozne sprawy, nawet te "trudne", etc.)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja