Czy angażować innych rodziców

01.02.13, 21:21
w rozwiązywanie sporów między dziećmi? Jeśli oni przyglądają się biernie, bo to nie ich dziecko jest pokrzywdzone, za to ich pociecha jest tą złą, która zabiera, popycha, przegania itp. Mój syn (2,5) ma ten feler, że jest wyjątkowo spokojnym dzieckiem;) Lubi bawić się z dziećmi, ale lubi bawić się też sam. Naprawdę, nigdy się nie zdarza, żeby zabierał innemu dziecku zabawkę, natomiast jakże często jest taka sytuacja, że on się fantastycznie bawi np. samochodem, a nagle pojawia się znajomy rówieśnik i zabawkę zabiera. Wtedy oczywiście jest płacz, wkraczam do akcji i tłumaczę, walczę jak lwica. Ale czy nie powinno być tak, że rodzic agresora też bierze udział w całej akcji, zamiast tylko się przyglądać? Rozumiem, jego szkrab nie ucierpiał, ale chyba jest jakiś kawałek pracy do wykonania. Wytłumaczyć, starać się skorygować te zachowania, które są złe. Jak myślicie?
    • joshima Re: Czy angażować innych rodziców 01.02.13, 21:41
      Jestem zdania, że jeśli rodzice się sami nie wyrywają to nic z tym nie zrobisz. Z resztą nie ma sensu próba wychowywania dorosłych. Stań w obronie dziecka tak jak do tej pory robiłaś. Ucz go asertywności i tego, że w razie co może na Ciebie liczyć, oraz tego jak sobie radzić gdy inni robią mu przykrość. To wszystko co możesz zrobić.

      Oczywiście jak się uprzesz, to możesz zwrócić uwagę jednemu, drugiemu czy trzeciemu rodzicowi, ale co zyskasz? Jeden się zreflektuje a drugi Ci napyszczy.
    • el_elefante Re: Czy angażować innych rodziców 04.02.13, 15:39
      Zwracanie uwagi rodzicom chyba nie bardzo. Tak samo jak szarpanie się z obcym dzieckiem. Jak nie chce oddać po dobroci, to raczej trzeba powiedzieć rodzicowi : To pana/pani dziecko? Proszę mu powiedzieć żeby oddało zabawkę.
      Nie musisz się tłumaczyć. Nie musisz uczyć innych. Ale masz prawo poprosić lub zażądać interwencji.
Pełna wersja