omotac dziecko

IP: *.ip.netia.com.pl 12.02.13, 13:52
moje dzieci sa przeze mnie omotane. zawladnelam nimi. jedno ma 1.5 roku a drugie 4.5. z powodu separacji (a wczesniej klotni z mezem) spie z nimi w pokoju. jestem z nimi baaaardzo blisko. kocham ponad zycie i zrobie dla nich wszystko. one kochaja mnie nie bardzo rzucaja sie na innych ludzi, ale maja pelnie zaufania do obcych. bez problemow zostaja z babcia, niekoniecznie z druga. do tej pory nie pracowalam . corka byla w przedszkolu a synek ze mna. jest dzieckiem z atopowa skora i alergiami pokarmowymi. rzadko wychodze, ale zdaza sie. na noc synka nie zostawiam bo budzi sie 6/8 razy i nie ma mozliwosci pozostawienia go gdzies( jest na piersi). dzieci sa bardzo samodzielne. potrafia bawic sie same chociaz wola ze mna. same ubieraja sie myja(tak tak mlodszy tez ) ucze ich samodzielnosci i liczenia glownie na siebie, odpowiedzialnosci. maja kary i nagrody(z przewaga nagrod bo to grzeczne dzieci) jestem bardzo wyrozumiala dla ich slabosci i duzo z nimi rozmawiam. kocham z nimi byc bawic sie biegac szalec. nie lubie byc z dala od nich bo tesknie

CZy ja je omotalam?czy je krzywdze?
    • Gość: anku1982 Re: omotac dziecko IP: 153.19.105.* 12.02.13, 14:52
      Często osoba, której nie podoba się Twoje zachowanie, w tym Twój styl rodzicielstwa, z którą jesteś skłócona i brak nici porozumienia będzie próbował wykorzystać dziecko do tego aby udowodnić Ci że jesteś złą matką, nie napisałaś kto to jest, ale można się domyśleć że mąż, teściowa. To trudna sytuacja, ale powiem Ci, że jakbym bardzo nie musiała, to nawet 3,5 letniego dziecka nie zostawiałabym na noc. Kwestia tego jak ktoś z zewnątrz widzi Twoje starania i jak je odczytuje, a skoro widzi w Tobie wroga, to i odczytywać nie będzie pozytywnie. Przykro mi bardzo że jesteś w takiej sytuacji, ale dbaj o dzieci i bądź z nimi bo są jeszcze bardzo małe i bardzo tego potrzebują, zwłaszcza jeśli są świadkami nieporozumień dorosłych.
    • yoma Re: omotac dziecko 12.02.13, 15:03
      > one kochaja mnie nie bardzo
      > rzucaja sie na innych ludzi

      Faktycznie, niedobrze.
      • sebalda Re: omotac dziecko 12.02.13, 15:17
        Wyluzuj i zamiast przejmować się opiniami osób, które są Ci nieżyczliwe, poczytaj o etapach rozwojowych dzieci, o rodzicielstwie. Ja polecam rodzicielstwo bliskości, które chyba mniej więcej intuicyjnie uprawiasz, co się chwali. Miłość do dzieci to nie jest nic wstydliwego:) Jeśli ich nie uzależniasz od siebie, a z tego, co piszesz, tak nie jest, to wszystko ok.
    • Gość: domza2 Re: omotac dziecko IP: *.rzeszow.vectranet.pl 13.02.13, 12:19
      TAK - zdecydowana większość zdrowych, normalnych dzieci w tym wieku, a także i starszym jest "omotana" przez najbliższego opiekuna, przeważnie przez matkę. Chce z nią być, bawić się, doznawać jej bliskości i akceptacji, nie lubi, gdy jej nie ma. Więc zgadza się, dzieci są "omotane" ale nie przez Ciebie, tylko przez naturę ludzką, która tak a nie inaczej skonstruowała małego człowieka. W pewnym momencie same się "odmotają" zgodnie z prawem dojrzewania.
      Szkoda, że ktoś próbuje Ci zaszkodzić. Z toksycznych układów warto się "wymotać" dla siebie idzieci, czego życzę, powodzenia!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja