nunu16
15.02.13, 08:24
Nie umiem ostatnio sobie poradzić z moim 4- latkiem. Stał się po prostu trudny. Nic nie słucha, ucieka w sklepie, na spacerze. Wchodzi w domu na krzesła, wyciąga różne rzeczy, otwiera. Gdy o coś go pytam, chcę z nim porozmawiać bardzo często nie odpowiada, jakby nie słyszał. No i do tego ostatnio całuje lub przytula misia albo lalkę w dziwne miejsce. Gdy pytam odpowiada, że całuje w siusiaka, pupę. Pytam dlaczego tak robi ale już nie chce odpowiadać. Próbuję z nim rozmawiać, tłumaczyć ale to nic nie daję. Może powinnam stosować kary. Do tej pory jakoś radziłam sobie, raczej nigdy nie był spokojnym dzieckiem. Proszę poradźcie coś. Z góry dziękuję.