Gość: hmm
IP: *.adsl.inetia.pl
15.02.13, 15:17
mam maly problem, nawet nie wiem czy to juz problem, czy jeszcze "samo zycie"
moze mi ktos bezstronny pomoze spojrzec na to z boku...
moze slowo w tytule tez nie do konca adekwatne, ale opis sytuacji powinien rozjasnic sytuacje
chodzi o moja corke i jej kolezanke. 7latki
znaja sie od przedszkola, razem chodza do szkoly.
w przedszkolu bylo super, wielka przyjazn, co rodzice tamtej lubili podkreslac na kazdym kroku, ze to takie szczescie, ze sie tak zaprzyjaznily, znalazly w wielkim swiecie itp itd no spoko - mojemu zamknietemu w sobie i niesmialemu dziecku dosyc dobrze ta znajomosc robila.
ale teraz coraz mniej mi sie ich uklad podoba.
kolezanka jest przebojowa, glosna, pewna siebie, wesola - liderka, zawsze w centrum uwagi
i niby kocha moja corke najbardziej na swiecie i lubi to podkreslac na lewo i prawo, a jednoczesnie traktuje ja (w sumie innych tez) jak...nie wiem sama...sluzaca? ma jej we wszystkim ustepowac, bo inaczej jest foch. sama nigdy nie ustapi, oczekuje ze wszyscy beda wokol niej biegac, czesto jest opryskliwa, humorzasta, niemila... mysli tylko o sobie i moja jakos chyba sie calkiem temu podporzadkowuje, ustepuje ZAWSZE, nigdy nie postawi na swoim
a moja to przezywa, nie jest jej z tym dobrze, a z drugiej strony to jej najlepsza kolezanka, wczesniej tak nie bylo :( potem wraca do domu i tak samo jak tamta traktuje mlodsze rodzenstwo i nas, jak kolezanka ja
moze jej sie wydaje, ze to takie fajne? ze skoro tamta jest taka gwiazda takimi metodami, to skoro w szkole ma byc jej zabawka, to chociaz w domu sobie poprobuje tych metod?
wczesniej tego nie widzialam, a dosyc czesto sie spotykaly, wiec problem pojawil sie jakos w tym roku szkolnym...
tlumacze dziecku, ze tak nie wolno, ze to nie w porzadku, ze mozna komus sprawic przykrosc, ze inni maja uczucia jak i ona, i zeby moze z innymi dziecmi sie troche bardziej sprobowala zaprzyjaznic, ze nie musi "tanczyc zawsze jak tamta jej zagra", ale ona jest niesmiala i trudno jej to przychodzi, poza tym tamta jest zazdrosna i nie chce za bardzo udostepnic mojej innym, inaczej sie gniewa i moja i tak zrobi co zechce tamta...
nie podoba mi sie to i nie wiem, co robic...
a przed nimi jeszcze cala podstawowka