lily-evans01
18.02.13, 19:06
Witam, może podpowiecie mi coś, co może uczynić zmianę szkoły lżejszą, bardziej przyjemną i atrakcyjną dla dziecka. Córka w maju kończy 7 lat, jest w I klasie, chcę, żeby do II klasy poszła jednak do szkoły publicznej.
Powoli próbuję oswajać ją z tym, że pójdzie po wakacjach do innej szkoły. A ona mi na to, że inne szkoły są brzydkie, trzeba siedzieć z kimś razem przy stoliku i jest więcej dzieci. To fakt z jednej strony (szkoła bardzo zadbana, każdy ma swój stolik), ale z drugiej model wychowawczy tej szkoły mi nie odpowiada i uważam, że możemy tego rodzaju zagrania nauczycieli i różne mankamenty znosić za darmo.
Niestety córka jest dzieckiem nie lubiącym zmian i chociaż nie ma w klasie stałej najlepszej koleżanki, czy osoby do zabawy, trzyma się z boku - to widzę, że się boi.
Ja ze swojej strony staram się ją przekonywać, że:
- jak będzie więcej dzieci, to będzie miała większy wybór wśród koleżanek i na pewno zaprzyjaźni się z kimś
- będzie mniej lekcji (szkoła prowadzi codziennie zajęcia w godz. 9-15) i będzie mogła potem pójść na jeszcze jakieś zajęcia dodatkowe, spokojnie odrobić lekcje i pobawić się; w tym, że będzie mniej angielskiego, za którym moje dziecko po prostu nie przepada ;).
Myślałam, żeby zabrać ją na dni otwarte do rejonu i jeszcze ewentualnie w jakieś miejsce, gdzie mogliby ją przyjąć - żeby zobaczyła szkołę i oswoiła się z nią.
Co jeszcze mogę zrobić, żeby nie było tragicznie?