rozwod znow ja

IP: *.ip.netia.com.pl 28.02.13, 14:10
zwierzak swoja droga, rozmowy z dziecmi swoja.
co mam mowic corce kiedy dlaczego taty nie ma?
mam mowic prawde? ze to on odszedl czy klamac ze ludzie sie nie zgadzaja? maz ma z dziecmi slaby kontakt wcale sie nimi nie zajmowal i tu nie ma problemu. musze jej jakos sensownie poukladac wszystko w glowie, zeby dziewczyna sie nie przejmowala- na razie czytamy bajki terapeutyczne i rozmawiamy o przyszlosci o tym ze taty nie bedzie. czy powinnam klamac ze rozwod jest nasza decyzja czy mowic prawde ze maz opuszcza mnie? jak wytlumaczyc 5 latce ze tata woli zycie singla zamiast odpowiedzialnosci za rodzine?
    • laura771 Re: rozwod znow ja 28.02.13, 14:39
      Ja jestem za mówieniem prawdy, bez oceniania człowieka. Prawdy oszczędnej, tyle ile muszę, bo dziecko pyta, bez rozwijania tematu.
      • twojabogini Re: rozwod znow ja 28.02.13, 14:54
        Tylko, że prawda rodzica nie zawsze jest prawda drugiego rodzica, a tym bardziej prawda dziecka. A pytanie które dziecko zadaje nie zawsze jest tym, które słyszymy.

        Dziecko pytając dlaczego taty nie ma - pyta czy tata będzie, czy zniknie.
        Prawda mamy w tym wypadku jest taka, że mąż porzucił, wyprowadził się, woli życie singla. W jej ocenie mąż stal się zbędny i jej i dzieciom. chciałby tylko, żeby dzieci sienie przejmowały, tata i tak się nimi nie zajmował, można kupić im chomika,który zastąpi tatę.
        Jaka jest prawda ojca? Może faktycznie woli życie singla, nie czuje się kompetentny jako ojciec. A może wcale nie chce porzucać rodziny, tylko sobie nie radzi z emocjami, jest zagubiony, ucieka od awantur, boi sie że mógłby się wściec i uderzyć żonę? Moze liczy na to, ze wyprowadza coś zmieni, ostudzi emocje? Może się zauroczył i wydaje mu sie, że zbuduje sobie nowe lepsze zycie z inna kobietą, a może nawet je zbuduje? kto wie?
        Dzieci w tym zakresie nie powinny znać "prawd" rodziców. Powinny dowiedzieć się, że rodzice zawsze bedę ich rodzicami, nawet gdy zamieszkają oddzielnie. Że czasem tak jest, ze rodzice nie mieszkaja razem, np.dlatego, że wtedy dużo się kłócą i wszystkim jest smutno.
    • twojabogini Re: rozwod znow ja 28.02.13, 14:45
      > co mam mowic corce kiedy dlaczego taty nie ma?

      Prawdę. Nie ma go, bo się wyprowadził. Dlaczego się wyprowadził? Jeśli nie była to wasza wspólna decyzja, tylko jego - Bo podjął decyzję, że się wyprowadza (nie dodawaj od nas - dzieci poczują się opuszczone, już lepiej - z domu).

      > mam mowic prawde? ze to on odszedl czy klamac ze ludzie sie nie zgadzaja?

      To nie są "prawdy" dla dzieci. Sądzę, że można powiedzieć, że tata zdecydował się wyprowadzić z domu, ale to nie znaczy, że przestał być tatą. Można też powiedzieć o swoich uczuciach - jest pani przykro, wolała Pani, kiedy mąż mieszkał z wami. Jeśłi to prawda.

      maz m
      > a z dziecmi slaby kontakt wcale sie nimi nie zajmowal i tu nie ma problemu.

      Tu jest problem. Dzieci potrzebują ojca. Jeśli nie jest patologicznym typem,alkoholikiem przemocowcem potrzebują kontaktu z nim. Dopóki mieszkał z dziećmi - był i kontakt, nawet jeśli mąż pani nie pomagał w obowiązkach. Teraz ten kontakt powinniście jakoś zorganizować.

      mus
      > ze jej jakos sensownie poukladac wszystko w glowie, zeby dziewczyna sie nie prz
      > ejmowala-

      Gdyby córka się nie przejmowała, byłby to bardzo zły objaw. Trzeba jej pomóc w zrozumieniu jej emocji, pozwolić jej na smutek, strach, tęsknotę i miłość do taty - nawet jeśli w Pani oczach jest on bardzo niedoskonały.

      na razie czytamy bajki terapeutyczne i rozmawiamy o przyszlosci o tym
      > ze taty nie bedzie.

      Taty nie będzie w domu. Ale nie zniknie. udzielając takich informacji wprowadza Pani dziecku zamęt w głowie i ogromny strach -skoro tata może zniknąć, to dlaczego nie może tego zrobić mama? pani zapewnienia tez nic nie dadzą, tata tez na pewno mówił, ze kocha.

      czy powinnam klamac ze rozwod jest nasza decyzja czy mowic
      > prawde ze maz opuszcza mnie?

      Jełsi Pani się po prostu na propozycję męża zgadza, to rozwód jest decyzją waszą wspólną. Jeśli Pani uważa, ze małżeństwo było dobre a mężowi chwilowo przestawiło się w głowie - warto poczekać aż emocje opadną, albo zdecydować się na separację. Czasem jedna ze stron musi zawalczyć o małżeństwo. Chyba, ze partner jest nieodpowiedni i nie nadaje się do związku - ale wtedy decyzja o rozwodzie jest tez pani decyzją. Warto spojrzeć na to w ten sposób nie tylko ze względu na dzieci, ale także ze względu na siebie. Odzyska Pani swoja decyzyjność, anie będzie bierną porzuconą zoną. Walczę i próbuje, albo ciesze sie, ze mam za sobą nieudany związek i kończę go jak najszybciej. Odzyskuje Pani panowanie nad sytuacją i współdecyduje o losie swojego małżeństwa.

      jak wytlumaczyc 5 latce ze tata woli zycie singla
      > zamiast odpowiedzialnosci za rodzine?

      5 latka nie powinna słuchać tego rodzaju tłumaczeń. nie jest w stanie pani mówić za męża,co woli, a czego nie woli. lepiej powiedzieć, ze zdecydował się na wyprowadzkę, ale nie wie pani dlaczego.

      Rozumiem Pani emocje. Rozumiem Pani żal. Ale dla dobra dzieci nie powinna pani tego żalu wlewać w stosunek dzieci do ojca i ich nastawienie do niego. Są i tak w bardzo trudnej sytuacji - powinna pani raczej pomóc im uporać się z tęsknotą, lękiem. Ponieważ dzieci są jeszcze bardzo małe i w przyszłości będzie pani potrzebowała wsparcia ich ojca, a dzieci będą go potrzebować cały czas - dobrze by było pomyśleć o terapii rodzinnej. nawet jeśli przestaniecie być małżeństwem nie przestaniecie być rodzicami.
      • Gość: malency Re: rozwod znow ja IP: *.ip.netia.com.pl 28.02.13, 15:01
        tylko ze niestety corka naprawde nie przejmuje sie tym. probuje z nia rozmawiac, ona ani razu nie powiedziala ze bedzie jej taty brakowac albo ze jest jej smutno- nawet pytana. ona to akceptuje. wiem ze ojciec bedzie dzieciom potrzebny niestety dzieci ojca nie mialy do tej pory. raczej osobe ktora krzyczy na nie i na nic nie pozwala. i niestety maz nie kwapi sie do rozmowy z nimi- nie powiedzial ze je kocha chyba nigdy. raczej sam malo z nimi rozmawia a ja nigdy nie odnotowalam takich slow. raczej traktuje je jak zabawki. kiedy ma potrzebe to przytula je na sile (obrazajac sie ze dziecko nie chce)albo chce sie bawic i to juz teraz a jak mu sie znudzi to zostawia, nie jest z nimi kiedy one potrzebuja tylko kiedy mu sie chce. probuje sie odnalez w tej sytuacji i nie wiem jak dzialac zeby dzieci nie krzywdzic moimi emocjami.
        • twojabogini Re: rozwod znow ja 28.02.13, 15:06
          > tylko ze niestety corka naprawde nie przejmuje sie tym.

          Nie okazywanie emocji to nie to samo co ich nie odczuwanie. dzieci moga miec tezproblem z wyrazeniem tesknoty za tatą, czując, że mama moglaby tego nie zaaprobować.

          > , ona ani razu nie powiedziala ze bedzie jej taty brakowac albo ze jest jej sm
          > utno- nawet pytana.

          ma 5 lat. W tym wieku większośc dzieci nie potrafi jeszcze rozpoznawac i nazywac swoich emocji. Z twoich postow wynika, że sytaucja jest jeszcze swieża, tym bardzie dziecko może czuc zamęt.
        • demonii.larua Re: rozwod znow ja 28.02.13, 19:33
          A po co próbujesz rozmawiać? Odpowiadaj na pytania zgodnie z prawdą wtedy gdy córka pytania zadaje. Nie odpowiadaj za ojca, czasem zdecydowanie lepiej jest powiedzieć "nie wiem".
    • Gość: hatsu33 Re: rozwod znow ja IP: *.dynamic.chello.pl 04.03.13, 10:12
      Jeśli miałabym Ci coś doradzić, to przede wszystkim oddzielenie swoich uczuć do eksmęża, od uczuć dzieci do ojca. To nigdy nie będzie to samo. Ty się rozwiodłaś z mężem, ale dzieci z ojcem nie. To ważna perspektywa, bo relacje między Wami będą często trudne i napięte, ale dla dobra dzieci, warto oddzielić męża od ojca dzieci. To trudne,ok.
      Co mówić dzieciom? Takie małe dzieci nie pojmą zawiłości związku - dla nich był tata w domu i teraz nie ma taty w domu. Nie tłumaczyłabym dlaczego, bo Twoje emocje są zbyt świeże. Po prostu, powiedziałabym,że tata zdecydował, że będzie mieszkał w innym domku i będzie ich odwiedzał. Ustaliłabym z eks, jak zamierza partycypować w wychowaniu, kiedy odwiedzać czy zabierać do siebie - i w oparciu o tę wiedzę, rozmawiać z dziećmi. I pilnować, aby obietnice były spełniane. A czas pokaże, co dalej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja