magluu
04.03.13, 15:52
Jak umiejętnie postępować, żeby coś wyegzekwować, tak by nie zostało to poczytane przez dziecko jako szantaż.
Córka – lat prawie 4, raczej z tych “walecznych”.
Myślę, że chcę egzekwować od niej absolutne minimum – posprzątanie pokoju w stopniu choćby minimalnym, rozebranie się do kąpieli, otworzenie paszczy do wymycia zębów, pozwolenie na pomoc w ubraniu tej części garderoby z którymi sobie nie radzi, wsadzenie do wanny, zaprzestanie humorów lub cyrków np. na lodowisku, w restauracji (lubi chodzić). Wydawało mi się, że informacja o konsekwencjach, była słuszną drogą, czyli jeżeli: nie zaczniesz sprzątać, to wszystko wyląduje w worku na śmieci, jeżeli nie otworzysz buzi, to pójdziesz spać z brudnymi zębami i będziesz miała dziury w zębach, jeżeli się nie ubierzesz/nie pozwolisz sobie pomóc będę musiała wyprowadzić Cię z domu np. bez butów, bo już jestem spóźniona do pracy, jeżeli nie wejdziesz do wanny do pójdziesz spać brudna (wtedy za chwilę jest cyrk, bo ona nie chce być brudna i mam ją kąpać) albo wsadzę cię bez dyskusji do tej wanny (wtedy jest wyrywanie się); jeżeli się nie uspokoisz ze swoimi humorami i jękami, to wychodzimy z lodowiska/restauracji.
Teraz zaczynam mieć coraz więcej wątpliwości: 1. moje ostrzeżenia są coraz częstsze ze względu na brak współpracy ze strony córki oraz jej częsty upór dla samej idei 2. nie widzę pozytywnych rezultatów. Jestem raczej jak zdarta płyta a w weekendy dochodzi do tego, że zrzędzimy zbyt często na jedną nutę z mężem... a córka i tak sobie, przegina do momentu rozkręcenia się domowej rewolucji (czyli próby wyegzekwowania przez nas tego przed czym ją ostrzegaliśmy).
Do tego zaczęła stosować podobne taktyki wobec nas: “jak nie......., to nie zaproszę Cię na moje urodziny/nie dam Ci niespodzianki a tacie dam itd”. Dało mi to sygnał, że być może córka odbiera nasze uświadamianie jej o konsekwencjach jako szantaż i teraz próbuje nas podobnie traktować.
No i pytanie co robić, jak postępować, jak ostrzegać przed konsekwencjami pewnych zachowań i mądrze egzekwować podstawowe rzeczy bez awantur