maakita34
05.03.13, 12:57
Mam pytanie do eksperta, osób o podobnych doświadczeniach. Jak należy interpretować przemiany w osobowości u dziecka.
Córka do momentu kiedy poszła do przedszkola (3,8) była nie zawsze grzecznym, ale zawsze bardzo wesołym, pogodnym i ufnym dzieckiem. W międzyczasie, kiedy miała 2 lata urodziło nam się drugie dziecko, potem kiedy miała 2,5 poszła do żłobka i nic się nie zmieniało. Po wakacjach poszła do przedszkola i stopniowo (ale zaznaczę, że widzimy to dopiero teraz, kiedy ma 7 lat) zaczęło się coś w niej zmieniać, stawała się coraz mniej ufna względem otoczenia, nawet najbliższych, często smutna, mówiła że nie ma humoru – teraz mówi wprost – jestem wkurzona. Ostatnio po długiej przerwie oglądaliśmy filmy z okresu kiedy była jeszcze taka wesoła i przyznam, że doznałam szoku – jak bardzo inne było to dziecko. Nie mówię oczywiście o okresie niemowlęcym, tylko ostatnim okresie tuż przed przedszkolem.
Mamy porównanie z drugim dzieckiem, które takiej przemiany nie przeszło – jest wciąż takie samo, po prostu coraz starsze – ma 5 lat. I chodzi do tego samego przedszkola co kiedyś córka. Co poszło nie tak? Kiedy wiele razy pytaliśmy córkę dlaczego jest taka smutna czy zła mówiła że to przez brata, ale podawała też różne inne powody. Często mam wrażenie, że źle się z tym czuje, że jest taka smutna, ale nie może się z tego wydobyć. Jak jej pomóc? I czy w ogóle pomagać czy zaakceptować?