jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do...

08.03.13, 09:44
Witam serdecznie,
w znalezionych na forum wątkach sporo jest o niechęci dzieci do przedszkola. Moja sprawa zaś dotyczy syna, który do przedszkola ma pójść od kwietnia, a już stwierdził że tam nie pójdzie. Przedszkole jest małe, kameralne, prywatne, uczęszcza tam około 15 dzieci, głównie w wieku 3-4 lat (nie ma grup wiekowych). Synkiem 3,5 roku w tej chwili opiekuje się babcia, która też miała go prowadzać na 5 godzin dziennie (docelowo). Syn był już kilka razy w przedszkolu, gdy trzeba było zanieść jakieś dokumenty (z babcią). Przedszkolanki są otwarte na współpracę, dlatego zaproponowały aby przyjść jeszcze przed kwietniem kilka razy na 2 godziny, aby zanim zacznie chodzić tam codziennie, poznał panie, dzieci i miejsce. Przedszkole zgadza się na obecność opiekuna, zarówno przy tych wstępnych wizytach, jak i w początkowej fazie uczęszczania tam dziecka, na czym bardzo nam zależało. Tymczasem syn, który bardzo dobrze się komunikuje, umie samodzielnie jeść, nie sika w pieluchę, choć potrzebuje pomocy w toalecie (również przy sikaniu), czyli myślę że jest przeciętnym 3,5 latkiem, oświadczył wczoraj że on nie pójdzie do przedszkola, bo nikogo tam nie zna (mieli iść na pierwsze spotkanie). Babcia stwierdziła do mnie (przy dziecku), że jak on nie chce to nie będzie chodzić z nim na siłę i to ja mam się z nim umawiać i zarządzić kiedy mają iść (choć nie ma mnie w domu 10 godzin dziennie - do pracy wróciłam 2 lata temu), już nie przy dziecku rozmawiałam z babcią, stwierdzając że to osoba która jest z nim w ciągu dnia, powinna zarządzać ich wspólnym czasem, na co usłyszałam, że wnuk odpowiedział jej że to mama ustala takie rzeczy (a dzisiaj rano nawet mi oświadczył że on będzie chodził ale z mamą;/), nie bardzo chciałabym brać urlop z pracy, nie bardzo też wiem, czy to nie jest tylko jego wymówka, aby oddalić wizję pójścia do przedszkola. Ale prawdą jest, że nikt go nie będzie tam siłą targał. Czy to jest aż tak trudne dla małego dziecka, że chce w tym trudnym czasie pójść ze mną, czy powinnam to rozważyć (mogę sobie pozwolić na co najwyżej 2 tygodnie urlopu), co potem jak urlop się skończy i będzie miał chodzić z babcią? Mam wrażenie że dziecko rozdaje nam karty, czy się mylę? Jednocześnie obawiam się, choć jeszcze tego nie mówiłam babci, że jak młody zacznie w przedszkolu płakać i będzie chciał wyjść, babcia zbierze się i wyjdą (bo nie lubi jak wnuk płacze). Z drugiej strony, to ja jestem postrzegana przez babcię, jako ta "słabsza" i nawet usłyszałam, że jak ona go nie będzie prowadzać, to ja nie dam rady. (tak jak nie dałam gdy młody miał iść do żłobka w wieku 1,5 roku, a w żłobku nie było żadnej adaptacji tylko dziecko wyrywano z rąk rodzica w szatni, co spowodowało, że po 3 dniach zrezygnowaliśmy). Jestem zdecydowana aby syn do przedszkola chodził, jednocześnie wiem, że obecność dzieci nie jest dla niego elementem motywującym do przedszkola, bo nasze dziecko jest typem samotnika, żyjącego z dorosłymi - brak dzieci w zbliżonym wieku w rodzinie. Jak mądrze postąpić w tej sprawie? Dodam może tylko, że o przedszkolu nie rozmawiamy codziennie, Od kilku miesięcy opowiadamy co jakiś czas, co w przedszkolu będzie, jakie panie będą się nim zajmować, jakie są zabawki, jak wygląda plan dnia, że są zajęcia, bez zbędnego naciskania. Jednocześnie nie wiem jakie rozmowy prowadzi babcia, jak jesteśmy w pracy, ale słyszałam już kilka razy: jedz T. sam, masz tu widelec, w przedszkolu wszystkie dzieci jedzą samodzielnie. hmmm...
    • Gość: basca Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do IP: *.dynamic.chello.pl 08.03.13, 10:56
      IMO dziecko nie powinno decydować o tym czy ma iść do przedszkola. (Skąd ma 3-latek wiedzieć czy przedszkole jest dobre dla niego. On w zasadzie nie wie co jest przedszkole) To rodzice decydują. Jeśli uważasz że dla niego jest do dobre, to wysyłasz go. Tylko musisz być o tym przekonana.
      Wszelkie wątpliwości zachowaj dla siebie i dla ojca dziecka (jeśli jest), a nie dziel się nimi z dzieckiem! I nie pozwalaj na to babci. Radziłabym podjąć decyzję i jej się trzymać, tak by ograniczyć niepotrzebne niepokoje. IMO dziecko powinno chodzić do przedszkola z osobą, która jest bardziej stanowcza i mniej się rozkleja (im mniej wątpliwości dziecko widzi tym dla niego lepiej). U nas to był mąż (nie zostawał z dzieckiem). Na początku czas przebywania w przedszkolu był krótki i to się sprawdziło.

      Rozumiem, że jesteś w tej dobrej sytuacji, że jeśli dziecko przez dłuższy czas będąc w przedszkolu się nie zaadaptuje, to go zabierzesz.
      • anku1982 Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 08.03.13, 11:14
        decyzja czy ma iść do przedszkola jest podjęta, mamy spisaną umowę, wpłacone wpisowe. Marzec jest takim miesiącem, gdzie możemy wybrać dni, w których syn będzie chodził na dni adaptacyjne. Ja swoimi wątpliwościami nie dzielę się z dzieckiem, to raczej babcia dzieli się swoimi wątpliwościami ze mną, przy dziecku, przy czym mamy mało okazji aby porozmawiać spokojnie, bo Młody idzie spać najwcześniej o 21, a zanim zaśnie, babcia też zmęczona kładzie się spać. Przy nim nie chcę rozmawiać na takie tematy, więc ucinałam próby dyskusji przy młodym, rozpoczynane przez babcię. Wyszło pewnie tak, że trochę nie interesuję się tematem. Pytanie co zrobić jeśli młody kategorycznie odmówi współpracy, mimo jak myślę, sensowych tłumaczeń. Ciągnąć na siłę? Myślę że to bzdura. Tak jestem w tej dobrej sytuacji, że ewentualnie możemy zabrać syna, w przypadku braku adaptacji, ale liczę na to, że to wychowawca w przedszkolu jest bardziej obiektywny, dużo już widział i potrafi sensownie zdiagnozować brak możliwości adaptacji dziecka, brak jego dojrzałości do bycia w przedszkolu.
    • maakita34 Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 08.03.13, 11:48
      Ja bym na twoim miejscu wzięła tydzień urlopu z możliwością przedłużeni na dwa i poświęciła ten czas dziecku w adaptacji. Ewentualnie tata dziecka. Nie wiem jakie są u was relacje, ale jak najbardziej może byc tak, że mimo tego że syn spędza więcej czasu z babcią to z rodzicami ma inną więć i łatwiej mu przejść przez trudne chwile. On intuicyjnie na razie wyczuwa, że coś się święci, że coś go czeka, jakaś zmiana. I zwraca się z tym do ciebie - a nie "rozdaje karty" jak mówisz. Można to trzylatkowi wytłumaczyć - ponieważ to nowe miejsce przez kilka dni będę tam z tobą, ale później dasz radę sam. Tak by wiedział, że to nie na zawsze. Jest jeszcze jeden powód, nie mniej ważny. Babcie często (choć nie zawsze!) są bardzo kiepskim towarzyszem czy nawet odprowadzaczem do przedszkola. Nie wiem czy tak jest u was, ale bardzo często są na początku nastawione sceptycznie, wyczulone na każdy najmniejszy błąd opiekunek. Przeżywają każdą łzę dziecka. Natomiast rodzice częściej są nastawieni optymistycznie. Mam trójkę dzieci i wiele razy miałam okazję to obserwować.
      • anku1982 Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 08.03.13, 12:00
        Dziękuję Ci za cenną radę, myślę o własnym dziecku jako o mądrym człowieku, które potrafi wyrazić co jest dla niego ważne. Tylko osobie dorosłej czasami trudno wczuć się w sprawy które przeżywają dzieci, bo przecież dla nas dorosłych to w sumie nic takiego.
        W pracy już rozmawiałam i gdyby było to konieczne, na urlop nawet 2 tygodniowy iść mogę.
        • maakita34 Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 08.03.13, 12:41
          Czyli dobrze będzie. Z tą babcią chodzi mi oczywiście o to, że dziecko może takie nastawienie babci wyczuć i tym mniej chętnie do przedszkola iść. W każdym razie to nie ułatwia dziecku adaptacji - potrzebuje ono widzieć uśmiech na twrzy opiekuna i pewność w głosie - że będzie dobrze.
        • mama303 Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 09.03.13, 08:44
          anku1982 napisała:

          > Dziękuję Ci za cenną radę, myślę o własnym dziecku jako o mądrym człowieku, któ
          > re potrafi wyrazić co jest dla niego ważne.

          O 3 latku jeszcze tak nie myśl. To jednak jeszce małe dziecko, nie do końca rozumiejace co sie dzieje i dlaczego....
          • anku1982 Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 09.03.13, 16:32
            dlaczego mam nie myśleć o swoim dziecku jako o mądrym? a może jako o człowieku? naprawdę uważasz że 3,5 latek nie umie komunikować swoich potrzeb?
            • angazetka Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 10.03.13, 10:24
              Bo trzylatek nie jest decyzyjny w takich sprawach, jak to, czy ma chodzić do przedszkola. Po prostu. Nie ma to nic wspólnego z jego człowieczeństwem.
            • mama303 Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 10.03.13, 10:26
              anku1982 napisała:

              > dlaczego mam nie myśleć o swoim dziecku jako o mądrym? a może jako o człowieku?
              > naprawdę uważasz że 3,5 latek nie umie komunikować swoich potrzeb?

              Oczywiscie że jeszcze może miec z tym problem bo nawet tych potrzeb do końca nie rozumie i nie umie zdefiniować.
              Trzylatek mądry jeszcze nie jest, chociaż potocznie sie tak mówi. O piesku też :-)
              • anku1982 Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 10.03.13, 15:30
                masz "świetne" porównania, a kiedy dziecko staje się mądre? jak ma 8 lat, 10 lat? Może jak ma magiczne 18 lat? Skąd ta pewność że 3,5 latek nie może być mądry? Na podstawie osobistych doświadczeń, czy z jakieś książki?
                • mama303 Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 10.03.13, 19:23
                  anku1982 napisała:

                  > masz "świetne" porównania, a kiedy dziecko staje się mądre? jak ma 8 lat, 10 la
                  > t? Może jak ma magiczne 18 lat? Skąd ta pewność że 3,5 latek nie może być mądry
                  > ? Na podstawie osobistych doświadczeń, czy z jakieś książki?

                  dziecko stopniowo nabiera madrości i doświadczeń, rozsądku - to chyba oczywiste. Pewność mam na podstawie obserwacji 3 latków :-)
                  • anku1982 Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 10.03.13, 20:12
                    ok, każda z nas ma inne spojrzenie na ten temat:)
    • mama303 Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 09.03.13, 08:41
      moim zdanie za duzo dyskusji przy dziecku i z dzieckiem na ten temat. Poprostu idzie do przedszkola i to Wy ustalacie warunki, nie on. Jak widac dziecko jest mocno przytłoczone odpowiedzialnoscia jaką go obarczacie.
      • anku1982 Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 09.03.13, 16:31
        nie wiem, czy za słabo się wyraziłam, ale z dzieckiem nie dyskutuję czy ma iść do przedszkola czy nie. Natomiast uważam, że dzieciom trzeba tłumaczyć, co będą robiły w takich miejscach, wbrew pozorom to pomaga, zawsze tłumaczyliśmy i nie mamy specjalnych problemów z większością spraw, które wypływają w takim wieku.
        • hatsu33 Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 09.03.13, 19:28
          Ja mam wrażenie, że te przedszkole nie będzie aż takim przeżyciem. Masz przygotowany plan adaptacji, dobre przedszkole - i teraz pozostaje Ci uwierzyć we własne dziecko, że da sobie radę. A na pewno da, bo dzieci w tym wieku już lubią przebywać z innymi dziećmi. Nie powinnaś rozmyślać o tym, jak on to zniesie, bo więcej obaw pewnie jest w Twojej głowie.
          • anku1982 Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 09.03.13, 19:40
            plan jest, wątpliwości też są, ponieważ syn omija dzieci, nie lubi hałasu, choć sam go skutecznie czyni;) gdy na spacerze spotykamy kogoś znajomego lub mnie znajomego prędzej poda rękę osobie dorosłej niż dziecku, dzieci trzyma na dystans, najlepiej jakby go nawet przypadkiem nie dotknęły, jednocześnie lubi jeździć do kuzyna, choć robimy to rzadko, ale on ma dopiero rok i do nie dawna nie był nawet mobilny. Wierzę w swoje dziecko, a wątek założyłam ponieważ warto odnieść się do doświadczeń innych.
            • hatsu33 Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 09.03.13, 20:04
              dla mnie to normalne zachowanie dziecka. Mój najstarszy taki był. A właśnie Twój wątek przypomniał mi, jak jechał na swoją pierwszą zieloną szkołę.. Myślałam że zemdleję ze strachu o niego, że się nie ubierze, że nie zje, że nie zaśnie... A spokojnie dał sobie radę i super zadowolony wrócił.
              Z kolei, gdy trzecie dziecko w wieku ok. roczku musiało pójść do żłobka - to musiało i koniec. Oczywiście, z full adaptacją - na ile to tam możliwe - ale jednak nie roztkliwiałam się nad nią tak jak nad tym swoim pierwszym synkiem;)). I też okazało się, że żłobek uwielbia, choć pierwszy tydzień nie rokował wcale..
              • anku1982 Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 09.03.13, 20:12
                ano właśnie, takie podsumowania można robić właśnie z perspektywy wielokrotnego rodzicielstwa:) dzięki:) Pytanie tylko może jedno z ostatnich, jak nakłonić Młodego do wyjścia z domu jak usłyszy że idziemy (bo uprzedzimy wcześniej), przychodzi mi tu na myśl wizyta u dentysty, lekarza, pójście na konkretny pociąg, gdzie syn wie, że jest określona godzina i później godzina przepadnie, no jak idziemy to idziemy, tutaj nie ma dyskusji...
                • hatsu33 Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 10.03.13, 11:50
                  Małe dzieci nie za bardzo maja poczucie czasu, więc to rodzice są odpowiedzialni, żeby zdążyć na czas - po prostu wyliczasz ile czasu potrzebujesz na wyszykowanie i wychodzicie. Bez wielkich tłumaczeń, że nie zdążycie, że przepadnie itp. bo to abstrakcja dla dziecka. Mówiąc brutalnie - to Twój problem.
                  Nie wiem, czy chodzisz do pracy, ale generalnie takie boje to codzienność, kiedy trzeba rano wstać, zebrać się, zjeść śniadanie i zdążyć rozwieść dzieciaki i dolecieć na czas do pracy... Okazjonalne wyjścia to przy tym pestka.
                  Na pocieszenie dodam, że dzieci dość szybko dostosowują się do reguł. Ba, nawet wolą, żeby były. Kilka dni wdrażania wprawdzie jest ciężkie, ale zobaczysz jak szybko zaakceptuje reguły.
                  Dzieci trzeba szanować jako osoby, ale traktować jak dzieci.
                  A'propos przedszkola, to na razie zakończyłabym temat na pewien czas, a kilka dni przed oznajmiła, że idziecie np. w poniedziałek na troszkę do dzieci. Oczywiście możesz powiedzieć, jak tam będzie fajnie, ale raczej unikałam dawania mu jakiegokolwiek wpływu na tę decyzję. Może zdecydować czy chce być dłużej czy bardzo króciutko. Czy po przedszkolu w nagrodę dostanie czekoladkę czy ciastko. Czy masz przyjść po niego sama czy z babcią. Czy weźmie ze sobą autko czy książeczkę. Ale nic na temat tego czy tam chce iść.
                  • anku1982 Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 10.03.13, 15:41
                    Dziękuję za wszelkie cenne rady.
                • anna11921 Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 11.03.13, 10:30
                  mam 3,5 latka bardzo podobnego do twojego, dziecko wychowane z dorosłymi, charakter samotnika do tego żelazna wola :-) , chodzi do państwowego przedszkola od wrzesnia, opowiem jak to wyglądało u mnie. chodziłam z nim w dni otwarte na kilka godzin, żeby się przyzwyczaił, wzięłam urlop na cały wrzesień i zaprowadzałam i odprowadzałam, najpierw na 5 godz. w ostatnim tygodniu juz leżakował. codziennie mówiłam dokładnie ze jak zje obiadek to już będę ( potem ,ze jak się obudzi) i byłam- to wazne! nie będę oszukiwać, płacze trwały u nas dobre 3 miesiące, dzień w dzień, nauczyłam się ze nie wolno przedłuzać pozegnania rano i że to własnie MNIE mały potrzebuje w tym czasie, nikogo innego, strasznie duzo czułosci, przytulania mówienia o tym że go kocham- niby oczywiste ale strasznie tego potrzebował. w ramach przygotowania nie tłumaczyłam jak bedzie w przedszkolu tylko czytalismy książeczki o zwierzatkach które do niego chodziły ,albo wymyslałam bajeczki o przygodach misia mojego synka w przedszkolu, zresztą na początku z nim chodził. nigdy przenigdy nie stawiałam mu za wzór innych dzieci,(że będą coś umieć albo są grzeczniejsze),
                  potrzebna była konsekwencja , na poczatku słyszałam jego płacz i wołanie "mamusia nie zostawiaj mnie" jeszcze na rogu ulicy, szłam i sama płakałam, ale wiedziałam ze krzywda mu się nie stanie, znam panie, poznałam inne dzieci i ich rodziców dlatego udało mi się wytrwać.
                  mój samotnik dalej lubi obserwowac ale ostatnio włącza się też do zabawy okazało się ze lubi rządzić :-), polubił kilkoro dzieci . wazne ,ze ustalił się stały rytm tygodnia, 5 dni przedszkole 2 dni w domu, kiedy przechorował cały styczeń i poszedł potem do przedszkola znów trzeba było go do tego przyzwyczaic.
                  pytałaś o wyjscia i godziny. u nas wyglada to tak: o tym ze idziemy do lekarza, czy gdzie indziej mówię duzo wczesniej, mały ma własny scienny kalendarz gdzie wspólnie wpisujemy wydarzenie, potem mu przypominam i pokazuję wpis. co do godzin nie ma siły, mówienie ,że mamy jeszcze godzinę czy coś podobnego u nas nic nie daje, po prostu zawsze doliczam do planowanego wyjścia jeszcze godzinę! rano przed przedszkolem wstaję wczesniej, bo mój szkrab lubi spokojnie zjeść jogurt i posiedzieć przytulony do mnie, jak widzę ze robi się niespokojny od razu ubieramy się i wychodzimy,nawet jeśli moglibysmy jeszcze ze 20 min. posiedzieć, broń boże zadnej zabawy przed wyjściem bo potem jest awantura, ogólnie zawsze zostawiam sobie duzy zapas, bo np. w przedszkolu po przebraniu synek lubi sie do mnie przytulić i tak siedzimy aż powie ze już idziemy do sali.
                  mój mały jest jedynakiem i był trochę rozpieszczony , po pół roku w przedszkolu widzę ze zaczyna uczyć się życia z innymi, negocjacji, dzielenia się tego ze potzreby innych są tak samo wazne. jeśli dasz radę to wytrwaj .
                  a co do dyskusji z babcią, z doświadczenia wiem że w tym wieku szkrab słyszy WSZYSTKO i co wiecej wykorzysta waszą niezgodę zeby postawić na swoim. tak ze musicie mieć takie samo zdanie z babcią i tego się trzymać.
                  zyczę ci powodzenia bo łatwo nie będzie.
                  • anku1982 Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 11.03.13, 11:04
                    pytanie tylko, czy musiałaś dziecko posłać do przedszkola? 3 miesiące płaczu to wg mnie dużo. Naszymi pobudkami posłania syna do przedszkola jest to aby nauczył się być wśród dzieci, współpracował z nimi, bo w tej chwili nie ma ku temu za wiele okazji, nie ma w naszym mieście nawet żadnych warsztatów na 2-3 godziny na które mógłby chodzić z babcią, za 1,5 roku będziemy chcieli aby poszedł do zerówki w szkole. Jednocześnie mam alternatywę zostawienia go jeszcze z babcią w domu. No i nie mam miesiąca urlopu, a do pracy wychodzę bardzo wcześnie i w normalnych warunkach (gdy pracuję) nie mam możliwości odprowadzania go do tego przedszkola, bo nie jest tak wcześnie otwarte, dla nas akurat przedszkole jest z wyboru, a nie z konieczności, może stąd te dylematy z początku wątku. Dziękuję bardzo odzew.
                    • basca_basca Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 11.03.13, 11:38
                      U mnie nie było płaczu, przy wyjściu było trochę niezadowolenia, ale dziecko odreagowywało inaczej (płacz po wyjściu, zdarzały się parę histerii), kryzys zaś był w styczniu.
                      Ja nie żałuję że posłałam dziecko do przedszkola.
                      Pytanie, czy możesz stworzyć synowi regularne spotkania z innymi dziećmi? Bo już 4 latek tego potrzebuje. Dzieci po 4 roku życia powinny się rozwijać wśród innych dzieci.
                      • anku1982 Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 11.03.13, 11:50
                        Chyba nie mam takich możliwości, stąd pomysł na przedszkole. Stąd również oczekiwania wobec przedszkola, aby to ono pokierowało adaptacją, bo się po prostu na tym znają i ich wizja odpowiada mi jako rodzicowi (uważam, że ich pomysły są logiczne i mądre).
                        • basca_basca Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 11.03.13, 11:59
                          Ale weź tez pod uwagę, że dla dziecka to będzie zmiana i pewnie jakoś odreaguje. I że to jest normalne. Stres - w małych dawkach - jest potrzebny dla człowieka. Bo go mobilizuje, aktywizuje do działania. A płacz jest sposobem odreagowania. Dziecko w ten sposób niweluje napięcia, które się pojawiają. Jeśli będzie się przeciągał, to można zrezygnować lub rozważyć zmianę przedszkola.
                          • anku1982 Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 11.03.13, 12:22
                            tak, zdaję sobie z tego sprawę, mam tylko nadzieję, że jak już pochodzi tam z miesiąc będziemy wiedzieć że jest to dla niego dobre, choć wiadomo, że dzieci są różne.
                            • basca_basca Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 11.03.13, 12:49
                              Trzymam kciuki :)
        • mama303 Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 10.03.13, 10:21
          anku1982 napisała:

          > nie wiem, czy za słabo się wyraziłam, ale z dzieckiem nie dyskutuję czy ma iść
          > do przedszkola czy nie. Natomiast uważam, że dzieciom trzeba tłumaczyć, co będą
          > robiły w takich miejscach, wbrew pozorom to pomaga, zawsze tłumaczyliśmy i nie
          > mamy specjalnych problemów z większością spraw, które wypływają w takim wieku.

          Za dużo tłumaczyc tez nie warto w tym wieku, bo i niewiele dociera a dziecko wyczuwa napiecie wokół tematu jesli jest zbyt eksploatowany.
          • verdana Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 10.03.13, 14:47
            Podejrzewam, ze tłumaczenia dziecko mocno wystraszyły. Mówienie, ze będzie fajnie, co będzie sie działo, co go może spotkać itd najprawdopodobniej rodza refleksję, zę cos z tym przedszkolem jest mocno nie tak, skoro rodzice tyle o tym mówą i zapewniają, ze będzie fajnie. Tak jak dziecko zaczyna się bać lekarza po zapewnieniu, ze nie bedzie bolało. Bo jak nie ma obawy,z ę jednak bedzie - to po co o tym mówić?
            • anku1982 Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 10.03.13, 15:40
              zawsze informowaliśmy dziecko, jak wybieraliśmy się w gości, szło do lekarza, dentysty, szpitala, zabawę choinkową - zawsze był chwalony że umie się odnaleźć w sytuacji, w szpitalu mimo że miał zakładany wenflon i mówiłam że trochę poboli, to nie płakał, nie mówiłam że nie będzie bolało, wołano stażystów, aby mieli okazję osłuchać 3 latka bez krzyków, jak to ma wielokrotnie miejsce, lekarze byli zaskoczeni. Więc każdy ma na ten temat swoje zdanie, bo i dzieci są różne. Dla mnie słowo fajnie nic konkretnego nie mówi, osobiście stawiam raczej na konkrety związane z przedszkolem: zabawki, zajęcia plastyczne, spacery. Ja nie naciskam, nie zawiązuję do tego na każdym kroku. I jeszcze jedno, w karcie przedszkolaka jaką wypełnialiśmy, w pozytywnym świetle było przedstawione pytanie, czy rozmawiamy z dzieckiem o przedszkolu i w jakim zakresie, były wymienione tematy rozmów, więc wydaje mi się że nie jest to nic dziwnego:)
              • verdana Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 10.03.13, 15:58
                Może nie jest - ale na razie skutecznie zniechęciliscie dziecko. Może warto jednak zastanowić się, dlaczego.
                • Gość: anku1982 Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do IP: *.play-internet.pl 10.03.13, 16:27
                  uważasz że element zaskoczenia jest lepszy?
                  • verdana Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 10.03.13, 16:51
                    Nie, uważam, ze z dzieckiem nalezy omawiać niektre sprawy nie wczesniej niz tydzień -dwa, a nie długo przed czasem. I że dziecko powinno wiedzieć "od zawsze", ze sa kolejne stadia życia - przedszkole, szkoła i ze keidyś do nich pójdzie. Opowiesci o przedszzkolu wtedy są normalną częścią zycia, a nie oznajmieniem o zmianie w tym zyciu.
                    I ze nie nalezy jednak poświecać temu za dużo uwagi - wydaje sie, ze za duż rozmów jest nie mniej frustrujące niz działanie z zaskoczenia.
                    • anku1982 Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 10.03.13, 19:27
                      z Twojej wypowiedzi wynika, że nie przeczytałaś uważnie wątku, syn idzie na pierwsze spotkanie adaptacyjne w tą środę, to chyba tydzień wcześniej to odpowiednia ilość czasu na informację o konkretach.
                  • mama303 Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 10.03.13, 19:28
                    Gość portalu: anku1982 napisał(a):

                    > uważasz że element zaskoczenia jest lepszy?

                    Nie chodzi o ukrywanie faktu pójścia do przedszkola tylko o nierozdmuchiwanie i gadanie o tym na długo przed. Dziecko bardzo wyczuwa napiecie i mu sie to udziela.
                    • anku1982 Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 10.03.13, 20:10
                      odpowiedź patrz wyżej jak do Verdany. Myślę, że wyciągacie zbyt pochopne wnioski. Zauważyłam, że w takich dyskusjach (nie mówię tylko o moim wątku) bardzo często wytykacie rodzicom błędy, czasem nawet przejaskrawiając rzeczywistość, a nie dajecie rad. Ja nie cofnę czasu, nawet jeżeli zbyt często temat się pojawiał w rozmowach (nie przypominam sobie napięcia z mojej strony, z dzieckiem rozmawiam na bardzo różne tematy, nie tylko co ma zrobić w danej chwili...) to nic mi po Waszych radach, które zakładają nie rozmawianie, nie naciskanie, skoro wg Was już to się stało, wyciągnę wnioski z mądrych podpowiedzi, które tu wcześniej otrzymałam i myślę, że damy radę:D
                      • anula36 Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 10.03.13, 20:21
                        Moze sie okazac ze w takim kameralnym przedszkolu synowi sie spodoba i bedzie po problemie:)
                        Napisz jak Wam poszlo!
                        • anku1982 Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 10.03.13, 20:32
                          :) postaram się odezwać.
    • anku1982 Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 17.05.13, 10:05
      obiecałam że się odezwę w sprawie adaptacji przedszkolnej naszego syna. Otóż rozpoczęliśmy adaptację na początku kwietnia. Chodził tylko 5 dni, trzymając się babci i poznając panie, dzieci, zabawki, pomieszczenia, uczestnicząc w zajęciach lub nie. W 4 i 5 dniu babcia oddaliła się od grupy na spacerze (uprzedziła go o tym), a młody szedł dzielnie trzymając się rączki od gąsienicy (po rozmowach zdecydowaliśmy, aby spróbować najpierw z babcią, choć planowaliśmy że wezmę urlop). Po 5 dniach zachorował na zapalenie gardła, później zapalenie płuc - 3 serie antybiotyku, 3 tygodnie nieobecności w przedszkolu. W maju wrócił do przedszkola (uprzedziliśmy, że jest już zdrowy i pójdzie), już pierwszego dnia babcia wróciła się do domu po parasol i kurtkę dla niego (zgodził się żeby poszła, nie płakał). W kolejnych dniach ważne sprawy wynosiły babcię na zakupy, później zaczęła wracać do domu. W tej chwili w momencie, gdy zaczynają się zajęcia z panią, babcia ma iść do domu, wraca jak dzieci kończą obiad. Nie płacze (mam nadzieję, że raczej tak zostanie:)) Syn nadal nie lubi zabaw swobodnych, bo dzieci piszczą, przepychają się, dlatego dajemy mu jeszcze czas i teściowa wychodzi po 30 minutach od wejścia, ale adaptacja wg pań przebiega dobrze i same są pozytywnie "zaskoczone" jego podejściem i zachowaniem. Jest bardzo chwalony, je samodzielnie, śpiewa piosenki, trzyma się jednej z pań, ale myślę, że to przejściowe, również wraz z jego dorastaniem. Pozdrawiam i dziękuję za zainteresowanie.:)
      • anula36 Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 17.05.13, 10:36
        Super,ze sie tak fajnie poukladalo.I ze Twoj syn ma taka fajna mame;)
        • anku1982 Re: jeszcze nie zaczął, a już nie chce chodzić do 23.05.13, 12:55
          Dzięki wielkie za te słowa:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja