absorbująca prawie 2 latka- pomocy

11.03.13, 13:48
Witam. Córka ma 21 miesięcy i jest mega absorbującym dzieckiem. Wiem, ze to okres kiedy dziecko nie posiedzi, ale nie daję rady. W ogóle nie potrafi się sobą zająć, trzeba ciągle z nią być i coś jej wymyślać. Jeśli muszę coś zrobić, to stoi obok i ryczy i wrzeszczy (od urodzenia częściej ryczy niż płacze). A jeśli jej coś zaproponuję, to bardzo szybko się nudzi i muszę wymyślać coś nowego. Nie mam już siły.. Czy jest szansa, że to samo minie i nauczy się sama bawić??
    • mskaiq Re: absorbująca prawie 2 latka- pomocy 11.03.13, 13:55
      Zwykle takie zachowanie związane jest z lękiem. Dlatego tak bardzo potrzebuje
      Ciebie, Ty dajesz jej poczucie bezpieczeństwa.
      Kiedy próbuje się takie dziecko separować, unikać jej wtedy ten lęk narasta i
      dezorganizuje jej zabawę.
      Pozdrawiam serdecznie.
    • joshima Re: absorbująca prawie 2 latka- pomocy 11.03.13, 14:22
      maajusiak11 napisał(a):

      > Witam. Córka ma 21 miesięcy i jest mega absorbującym dzieckiem. Wiem, ze to okr
      > es kiedy dziecko nie posiedzi, ale nie daję rady. W ogóle nie potrafi się sobą
      > zająć, trzeba ciągle z nią być i coś jej wymyślać.
      To żadna nowość. Większość dzieci w tym wieku tak ma i bez sensu jest oczekiwać od nich czegoś innego.

      > Jeśli muszę coś zrobić, to stoi obok i ryczy i wrzeszczy
      Bez sensu. Powinna Ci "pomagać"

      > A jeśli jej coś zaproponuję, to bardzo szybko się nudzi i muszę wymyślać coś nowego.
      No cóż. Pora zmienić oczekiwania ;)

      > Czy jest szansa, że to samo minie i nauczy się sama bawić??
      Moja córka taka właśnie była a teraz ma 4 lata i sama się świetnie sobą zajmuje bardzo długo. Sama sobie wymyśla zabawy robiąc oczywiście przy tym potworny bałagan. Ale nie ma nic za darmo ;) Aaa i niestety nadal częściej krzyczy niż płacze, ale podejrzewam u niej nadwrażliwość na dźwięki a to jest niestety jeden z objawów.
      • maajusiak11 Re: absorbująca prawie 2 latka- pomocy 12.03.13, 12:31
        no właśnie u mnie na wsi jest tylko 1 dziecko zwiercone którym trzeba się zajmować a reszta spokojne, same się bawią (nie mówię, że cały dzień ale większość) i moja córa więc dodatkowo trudno, bo inni komentują (wiem, można nie słuchać ale nie zawsze się da). odnośnie pomagania, był czas że była chętna, ale minęło. Proponuję wieszanie prania, zmywanie, zamiatanie. poza tym nie wszystko może ze mną robić (przecież nie obierze warzyw) i wtedy jest wnerw. Jeśli spróbuje ją przetrzymać to woła babcię (mieszkam z teściową piętro wyżej) i babcia jak na skrzydłach leci do dziecka. Próbowałam tłumaczyć, że nie tędy droga ale jak grochem o ścianę.
        • Gość: domza2 Re: absorbująca prawie 2 latka- pomocy IP: *.rzeszow.vectranet.pl 12.03.13, 13:55
          To trudno, że dziecko absorbuje czy że wieś komentuje?
          Z małym dzieckiem tak już jest. W tym wieku mojego dziecka większość rzeczy, które wymagały odcięcia się od dziecka wykonywałam, gdy dziecko spało. A tak bawiłam się i bawiłam... Na efekty nie trzeba było długo czekać. Dziecko świetnie się rozwija. Moim zdaniem pewna ruchliwość no i ciekawość świata jest objawem inteligencji, z którego należy się cieszyć, a nie nim martwić. Gdy widzę inne dzieci w wieku mojej córki, jak siedzą same i się gapią w ścianę to się cieszę, że moja tak nie umie. Tzn. umie, gdy jest poważnie chora (dotychczas zdarzyło się to raz).
        • joshima Re: absorbująca prawie 2 latka- pomocy 12.03.13, 15:48
          maajusiak11 napisał(a):

          > no właśnie u mnie na wsi jest tylko 1 dziecko zwiercone którym trzeba się zajmo
          > wać a reszta spokojne,
          Spokojne albo "ułożone" to ja wolę swoje wiercipięty.

          > moja córa więc dodatkowo trudno, bo inni komentują
          Mam w głębokim poważaniu co inni sądzą o moim dziecku (o ile rzeczywiście to co ono robi nie dotyczy ich osobiście). Tobie też radzę uruchomić taki tumiwisizm. Dla własnego zdrowia psychicznego. Zawsze możesz odpyszczyć, że energiczni ludzie mają w życiu łatwiej niż melepety. Choć to trochę brutalne i krzywdzące dla tamtych maluchów, ale zamyka niektórym buzie na zawsze.

          > Proponuję wieszanie prania, zmywanie, zamiatanie. poza tym nie wszystko może z
          > e mną robić (przecież nie obierze warzyw)
          Obrać nie obierze, ale wymyć może.

          > przetrzymać to woła babcię (mieszkam z teściową piętro wyżej) i babcia jak na
          > skrzydłach leci do dziecka.
          No i co w tym złego? Korzystaj skoro chętna do pomocy. W tej kwestii Ty b łądzisz a babcia ma rację.
        • hatsu33 Re: absorbująca prawie 2 latka- pomocy 12.03.13, 18:42
          Babcię masz pod ręką i narzekasz??
          Pogódź się z losem: dzieci takie są i Ty dostosuj się do jej potrzeb. Będzie Ci o wiele łatwiej, jak przyjmiesz od razu, że Twoja córka jest żywa i energiczna, potrzebuje Ciebie, więc nie planuj żadnych skomplikowanych prac, kiedy się nią zajmujesz. Rób tylko to, co możesz rozbić, nie tracąc nadzoru nad córką.
          Zobaczysz, wtedy przestaniesz się tak denerwować. Gwarantuję;))
          • maajusiak11 Re: absorbująca prawie 2 latka- pomocy 19.03.13, 12:50
            owszem, mam babcie pod ręką i narzekam. Wiem, że wiele mam chciałoby mieć do pomocy babcię i ja również, ale DO POMOCY a nie wtrącania się i olewania tego co ja mówię. nie jestem w 100% nieomylna ale nie potrzebuję na każdym kroku krytyki mojego postępowania i mówienia, że "ja wychowałam swoje dzieci". blabla
            a co do nie robienia dłuższych rzeczy kiedy dziecko nie śpi, zastosowałam i jest dobrze :)
            • joshima Re: absorbująca prawie 2 latka- pomocy 19.03.13, 13:14
              maajusiak11 napisał(a):

              > owszem, mam babcie pod ręką i narzekam. Wiem, że wiele mam chciałoby mieć do po
              > mocy babcię i ja również, ale DO POMOCY a nie wtrącania się i olewania tego co
              > ja mówię.
              Czasem jak rodzic głupio mówi to nie pozostaje nic innego :)
    • ula.malko Re: absorbująca prawie 2 latka- pomocy 11.03.13, 21:11
      Dzień dobry,
      A jakie zabawy proponuje Pani córce? Jak spędzacie czas razem?
      Dla dziecka w tym wieku bardzo ważna jest możliwość spędzania czasu razem z rodzicem, np 'pomagając' w domowych zadaniach (wrzucanie rzeczy do pralki, wyjmowanie ich, odkurzanie etc), robiąc coś równolegle do rodzica (mama gotuje i dziecko też 'gotuję')..
      Pozdrawiam,
      Ula Malko
      • maajusiak11 Re: absorbująca prawie 2 latka- pomocy 12.03.13, 20:16
        poza tym, co Pani napisała to proponuję również zabawy zabawkami. Farby do malowania palcami, klocki drewniane, d*plo, samochody, lalki, wózek dla lalek, sortery, układanki drewniane, czytanie książeczek. Staram się ją angażować do wspólnych prac, ale ostatnio zobaczyła w internecie piosenki i ciągle muszę z nią 'walczyć' i wymyślać coś ciekawego, byleby nie stała nad komputerem i nie wyła że piosenki chce
        • aqua48 Re: absorbująca prawie 2 latka- pomocy 12.03.13, 21:02
          maajusiak11 napisał(a):

          ostatnio zobaczyła w internecie piosenki i ciągle muszę z nią 'w
          > alczyć' i wymyślać coś ciekawego, byleby nie stała nad komputerem i nie wyła że
          > piosenki chce

          Ależ nie walcz, puszczaj piosenki niech sobie słucha, śpiewa, naucz ją tańczyć do nich i będziesz miała w tym czasie upragniony spokój. A jeszcze spraw jej szeroką spódnicę do tańca.
          • joshima Re: absorbująca prawie 2 latka- pomocy 12.03.13, 22:19
            Obawiam się, że nie chodzi o słuchanie i taniec a o teledyski.
        • joshima Re: absorbująca prawie 2 latka- pomocy 12.03.13, 22:18
          > muszę z nią 'w
          > alczyć' i wymyślać coś ciekawego, byleby nie stała nad komputerem i nie wyła że
          > piosenki chce
          Należysz do rodziców, którzy się boją płaczu dziecka? Przecież nie musisz jej ulegać i włączać jeśli uważasz, że to nie jest dla niej dobre. Pomóż jej się uporać z Twoją odmową ale jeśli jesteś przekonana, że nie będziesz konsekwentna to zrozumie, choć bez płaczu się nie obędzie. Ale też nie da się wychować dziecka zupełnie bez płaczu.

          Inna sprawa, że może da się tak krakowskim targiem. Rozumiem, że nie chcesz, żeby się gapiła w ekran na te durne teledyski, ale czemu nie mogłabyś spróbować puszczania jej samej muzyki z jakiegoś odtwarzacza?
          • maajusiak11 Re: absorbująca prawie 2 latka- pomocy 19.03.13, 12:54
            absolutnie nie chciałam być taką mamą. Ale nie chcę być też taką, przy której dziecko płacze bo coś jej zabraniam, to babcia biegnie aby utulić dziecko a tak to u mnie zaczyna wyglądać. Ogólnie zastosowałam takie rozwiązanie, ze babcia częściej zostawała z małą i już się sama tak nie wyrywa do siedzenia z wnuczką (miała kilka okazji poznać histerię małej).
            A widzę, że moje próby zabraniania czegoś przynoszą efekty i z tego się cieszę. Kiedy się bawimy to jestem dla niej, ale kiedy muszę coś zrobić to albo staram się angażować małą do pomocy albo dać jej zabawki w pobliżu mnie i w miarę możliwości "rozdwajać się"
            • joshima Re: absorbująca prawie 2 latka- pomocy 19.03.13, 13:21
              maajusiak11 napisał(a):

              > absolutnie nie chciałam być taką mamą. Ale nie chcę być też taką, przy której d
              > ziecko płacze bo coś jej zabraniam,
              Kobieto... To jest dziecko. Każde dziecko płacze jak mu się czegoś zabrania. Czego Ty oczekujesz? Ty zabronisz a dziecko ma się nie złościć, stłumić emocje i przyjąć wszystko ze stoickim spokojem? No zastanów się.

              >to babcia biegnie aby utulić dziecko
              i ma racje. Płacz dziecka należy utulić. Niby dlaczego nie?

              > A widzę, że moje próby zabraniania czegoś przynoszą efekty i z tego się cieszę.
              To znaczy co? Sama dziecka nie utulisz i jeszcze innym zabraniasz? Naprawdę tak potrafisz? Nie pojmuję.
              • maajusiak11 Re: absorbująca prawie 2 latka- pomocy 19.03.13, 15:17
                czy Ty potrafisz czytać ze zrozumieniem?? wyrywasz urywki mojej wypowiedzi nie rozumiejąc sensu
                • joshima Re: absorbująca prawie 2 latka- pomocy 19.03.13, 17:59
                  No cóż. Ciekawa jestem czy tylko ja tak zrozumiałam Twoją wypowiedź...
                • joshima Re: absorbująca prawie 2 latka- pomocy 19.03.13, 18:00
                  Z reszta nie musisz mi odpowiadać. Po prostu zastanów się nad sobą kobieto i nad swoimi nadmiernymi oczekiwaniami w stosunku do maleńkiego dziecka. I zrozum, że babcia pocieszając dziecko ma rację. Nie Ty.
                  • maajusiak11 Re: absorbująca prawie 2 latka- pomocy 19.03.13, 18:14
                    faktycznie, nie będę odpowiadać na to. masz prawo mieć swoje zdanie i ja również. widzę, że czujesz się ekspertem w tej dziedzinie więc nie będę Cię z błędu wyprowadzać. tylko jedno napiszę, jeśli nie znasz w 100% czyjejś sytuacji to nie oceniaj (a idzie Ci to widzę bez problemów), bo Twój osąd sytuacji może być mylny.
                    • joshima Re: absorbująca prawie 2 latka- pomocy 19.03.13, 18:55
                      Nie osądzam sytuacji. Osądzam jedynie to co nam tu przedstawiasz. W myśl zasady jak Cię widza tak Cię piszą.
                      • joshima Re: absorbująca prawie 2 latka- pomocy 19.03.13, 18:57
                        Aha. Jeśli chcesz toczyć wojnę z babcią (chyba Twoja teściowa, prawda?) to Twoja sprawa, tylko czemu kosztem dziecka, które nic tu nie zawiniło? Nawet jak się kogoś szczerze nie znosi to dojrzale jest przyznać mu rację w kwestiach w których ją ma.
                        • mama_mili Re: absorbująca prawie 2 latka- pomocy 20.03.13, 00:35
                          może wrócimy do sedna sprawy, zamiast skakać sobie do oczu?
                          Spróbuj córkę czymś zainteresować. Może się zwyczajnie nudzi, a w otoczeniu trudno znaleźć coś, co zainteresuje?
                          Choć podobno kreatywność rodzi się z nudy :-)
                          zajrzyj na mojego bloga, tam pokazuję, jak bawię się z moją córeczką, co prawda o rok starsza, ale może Cie jakoś zainspiruje.
                          • mamameg Re: absorbująca prawie 2 latka- pomocy 31.03.13, 09:13
                            Moze jak masz cos np. obiad do zrobienia to pozwol jej poogladac te teledyski? Odpoczniesz psychicznie i bedziesz miala wiecej cierpliwosci do corki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja