Gość: Milamala
IP: *.cm-7-8b.dynamic.ziggo.nl
12.03.13, 23:00
Moja corcia ma 20 miesiecy. Jest ze mna bardzo zwiazana. A ja z nia. Czasem nie bez trudu (placzu) ale zostaje jedynie z tata rzadziej z tesciowa. Ogolnie to bardzo szalone dziecko, bardzo zywe, bardzo ciekawe swiata i ludzi. Uwielbia ludzi, szczegolnie dzieci, najlepiej troche starsze, bo zazyczaj takie odwzajemniaja jej zainteresowanie.
Ale jest jedno "ale". Wszystko to musi odbywac sie w obecnosci (chocby dalszej ale jednak) mamy. Gdy mama probuje sie oddalic to odrazu krzyk i placz.
Pomijajac, ze to dla mnei bywa trudne, bo nie moge jej nigdzie zostawic pod niczyja opieka, ale tez chcialabym ja za pare miesicy tj. jak skoncy 2 latka, moze trzy poslac na pare godzin w tygodniu do przedszkola. Uwazam, ze bardzo potrzebuje i garnie sie do kontaktow z dziecmi.
Co zrobic aby nie rozluzniajc wiezi z mama nauczyc ja zostawania rowniez z innymi?