temat TV u roczniaka

18.03.13, 11:31
Chce się wygadać.
Otóż moja córka ma 13 miesięcy i odkąd skończyła 8-9miesięcy nie lubi leżeć na plecach w trakcie przewijania, nie lubi się przebierać, ubierać itd. Jest ruchliwa i niecierpliwa, więc przewijanie i ubieranie to mała tragedia dla nas.
Od kilku miesięcy małą zajmuje się babcia i żeby utrzymać ją „na leżąco”, bo tak jest wygodniej, włącza jej TV (z bajkami). Mała zahipnotyzowana leży na podłodze – babcia robi swoje i wyłącza TV (podobno – nie sprawdzę tego – no ale ufam, że tak).
Mąż podłapał od babci i rano jak ją szykuje (ja wcześniej wychodzę do pracy) – też włącza jej TV żeby ją ubrać. Jeśli wieczorem to on ubiera ją w piżamkę to też dla spokoju włącza TV.
Ja tego nie robię – jakoś daję sobie radę, bez tego „zabawiacza”. Zagaduje, opowiadam – daję coś do ręki, albo przebieram na stojąco.
Nie wiem ile tego TV jej wychodzi (optymistycznie ok 30min dziennie. Podejrzewam, że nawet 1h). Zauważyłam ostatnio nadużywanie tego zabawiacza u babci i u taty.
Nie potrafię przekonać ich, żeby tego nie robili – brakuje mi argumentów. Ktoś mi może pomóc – jak przekonać opiekunów, że można zajmować się dzieckiem bez TV.
A może przesadzam?
    • domza2 Re: temat TV u roczniaka 18.03.13, 12:14
      Przesadzasz- moim zdaniem. Nawet jeśli się uzbiera 30 min bajki u roczniaka lub więcej to chyba żadna tragedia. Dziecko można przebierać na stojąco, dając coś do łapek czy jak mówisz zagadując. Ale żadna to tragedia z tym TV. Pytanie, czy nie za mocno kontrolujesz takie szczegóły, bo to naprawdę szczegóły. Można pokazać mężowi, jak zabawić bez TV, ale można go też zostawić, by robił po swojemu, ciesząc się, że w ogóle robi:))) i jeszcze mu się chce.
    • karo.8 Re: temat TV u roczniaka 18.03.13, 12:31
      myślę,ze nie przesadzasz. telewizja im później tym lepiej, a już na pewno nie dla tak małego dziecka.
    • joshima Re: temat TV u roczniaka 18.03.13, 12:43
      No cóż. Ja bym jednak szukała innego sposobu. Dla mnie takie tematy jak roczniak i TV nie powinny się w ogóle łączyć. Układ nerwowy takiego malucha jest na to zdecydowanie za młody. A jak się nie da przekonać opiekunów to może lepiej ich zmienić. Tacie zapowiedzieć, że będzie musiał zarobić więcej kasiory na wynajęcie opiekunki, która będzie Cię słuchała w kwestii Twojego dziecka. Może taki argument go przekona.

      Aha. Moim zdaniem nie przesadzasz.
    • murwa.kac Re: temat TV u roczniaka 18.03.13, 12:56
      tez uwazam, ze nie przesadzasz.
      roczniak i TV tobardzo glupi i zly pomysl. tak male dziecko jej po prostu nie potrzebuje, a nawet jest szkodliwa dla niego.
      mozna na tysiace innych sposobow zajac dziecko.
      • markoco29 Re: temat TV u roczniaka 18.03.13, 13:05
        > roczniak i TV tobardzo glupi i zly pomysl. tak male dziecko jej po prostu nie p
        > otrzebuje, a nawet jest szkodliwa dla niego.

        OK - ale jak wytłumaczyć / uargumentować tę szkodliwość komuś kto nie myśli tak jak ja i dziewczyny na forum. Oczy? Za dużo bodźców? Fakt, że się przyzwyczai i będzie się dopominać (co już zaczyna mieć miejsce - mała bierze u babci pilota, przynosi i mówi "baja", a wszyscy się cieszą, że takie mądre dziecko - GRRR...).
        • kanga_roo Re: temat TV u roczniaka 18.03.13, 13:45
          to proste: takie małe dziecko często marudzi, płacze. możesz zacząć wyłapywać te zachowania i za każdym razem informować, że dziecko jest pobudzone, marudne, płaczliwe z powodu nadmiernej ilości bodźców dostarczanych przez telewizję. zaproponuj coś w zamian: fajne piosenki dla dzieci (np z serii miś i margolcia), wierszyki (super są rymowanki Jerzego Stuhra), coś ciekawego do zabawy dla dziecka, wiszącego nad miejscem do przewijania i dostępnego tylko wtedy, kiedy dziecko tam leży. kup książki "gry i zabawy z niemowlakami" i "gry i zabawy z maluchami", tam jest sporo pomysłów na zajęcie tak małych dzieci.

          szczerze mówiąc, dla moich dzieci nieustającą atrakcją są piosenki - od niemowlęctwa do teraz (a starszak już w szkole) potrafię ich zająć śpiewając. no ale to trzeba chcieć.

          ps. nie przesadzasz.
          • aqua48 Re: temat TV u roczniaka 18.03.13, 15:51
            Roczniakowi telewizja jest potrzebna jak rybie rower - czyli wcale. Zabawiać dziecko można świetnie śpiewając, opowiadając historyjki, wierszyki, co jest dużo bardziej dla niego rozwijające. Może kup płyty z piosenkami dziecięcymi i skoro mąż i babcia potrzebują takich zabawiaczy niech chociaż puszczają dziecku piosenki i śpiewają z nim razem, a nie uczą obsługi pilota TV. Ten hipnotyczny trans podczas oglądania jest już złym objawem.
        • lumbago_31 Re: temat TV u roczniaka 18.03.13, 22:41
          TV stymuluje prawa polkule mozgu, a wazne jest zeby obie polkule rozwijaly sie harmonijnie u dziecka. Tak male dziecko ktore oglada TV ma lepiej rozwinieta prawa polkule i w efekcie czesto nie mowi, zaczyna mowic bardzo pozno (za rozwoj mowy odpowiedzialna jest lewa polkula). Poczytaj sobie wypowiedzi na ten temat Prof. Cieszynskiej - logopeda i psycholog. Wedlug niej TV powinna byc absolutnie zakazana dla dzieci do 3 roku zycia.
        • e-kasia27 Re: temat TV u roczniaka 19.03.13, 00:54
          A jak wytłumaczyć Tobie, że to nie jest szkodliwe, że telewizor, to nie jest zło wcielone, że telewizja wpływa korzystnie na dziecko, bo dostarcza wielu dodatkowych bodźców i bardzo wielu dodatkowych informacji, których żaden rodzic, choćby na głowie stanął, nie jest w stanie dostarczyć, że z bajek dziecko się bardzo dużo uczy, bo obserwuje w nich sytuacje, z którymi na co dzień nie ma do czynienia, że im wcześniej dziecko zapozna się z telewizorem, to tym szybciej stanie się on dla dziecka sprzętem powszednim, a nie obiektem fascynacji i pożądania, ....., no jak Ci to wszystko wytłumaczyć??
          • kanga_roo Re: temat TV u roczniaka 19.03.13, 01:28
            sprzęt powszedni, powiadasz. no fajnie, ale moje dzieci, dla których telewizor (nie telewizja, telewizor plus odtwarzacz, plus bajek mnóstwo) jest sprzętem powszednim, nie pilnowane potrafią siedzieć i oglądać, a im więcej oglądają, tym mniej mają ochotę robić coś innego, tym trudniej do nich dotrzeć. natomiast odcięte od oglądania nagle mają mnóstwo pomysłów na zabawy i inne zajęcia, świetne organizują sobie czas. nie podoba mi się to, jak oglądanie uzależnia moje dzieci. nie podoba mi się, jak uzależnia większą część społeczeństwa. to na temat samego odbioru, poza tym nie zgadzam się, że telewizja wpływa korzystnie na kogokolwiek, że nie jest szkodliwa. dla mnie jest. a wiele dodatkowych informacji, jeśli uda się je wyłowić z telewizyjnej sieczki, nie nadaje się kompletnie dla dzieci. kiedy przez jakiś czas mieliśmy tv, zdarzało mi się nagle wyłączać już w trakcie programu/filmu/informacji zdecydowanie nieodpowiedniej dla dzieci. a zdarzało mi się też nie zdążyć, jak kiedyś podczas niewinnego filmu o zwierzętach afryki, który nagle zmienił się w rzeź. serio uważasz, że gra jest warta świeczki? może, w przypadku dzieci w wieku szkolnym, nie ma co kruszyć kopii o telewizję. ale ten wątek dotyczy dziecka rocznego.
          • joshima Re: temat TV u roczniaka 19.03.13, 09:09
            e-kasia27 napisała:

            > A jak wytłumaczyć Tobie, że to nie jest szkodliwe, że telewizor, to nie jest zł
            > o wcielone, że telewizja wpływa korzystnie na dziecko, bo dostarcza wielu dodat
            > kowych bodźców i bardzo wielu dodatkowych informacji,
            Ale proszę Cię....

            > że z bajek dziecko się bardzo dużo uczy,
            Aż dziwne, że tyle pokoleń rozwijało się bez TV. Tylko ciekawe, że byli mniej znerwicowani.
          • murwa.kac Re: temat TV u roczniaka 19.03.13, 10:19
            e-kasia27 napisała:

            A jak wytłumaczyć Tobie, że to nie jest szkodliwe, że telewizor, to nie jest zło wcielone, że telewizja wpływa korzystnie na dziecko, bo dostarcza wielu dodatkowych bodźców i bardzo wielu dodatkowych informacji

            owszem.
            po 3 roku zycia dziecka.
        • ula.malko Re: temat TV u roczniaka 19.03.13, 12:43
          Dzień dobry,
          Telewizja dostarcza zbyt wielu bodźców dla tak młodego układu nerwowego, może powodować rozdrażnienie, nadpobudliwość. Oczywiście nie jest też zdrowa dla oczu, szczególnie takiego malucha.
          Badania pokazują, że zbyt częste oglądanie telewizji opóźnia rozwój mowy małych dzieci.
          Z pewnością warto pokazać mężowi i babci jak w inny sposób można przebierać dziecko nie korzystając z telewizora.
          Pozdrawiam i trzymam kciuki!
          Ula Malko
    • na_forum_na Re: temat TV u roczniaka 18.03.13, 16:20
      wcale Ci sie nie dziwie, ze sie irytujesz
      moze zaproponuj żeby potrenowali z małą wierszyki (sroczka, idzie rak nieborak...), zeby zaczeli z nią wchodzić w interakcję (całowanie stópek, udawanie dźwięków zweirząt itp) a nie OTĘPIALI dziecko
      u nas dobrym sposobem jest zmiana pieluchy na stojąco, gdy dziecko ogląda książeczkę
    • el_elefante Re: temat TV u roczniaka 19.03.13, 09:05
      Wg mnie jest tylko jeden argument, który może dotrzeć: tv należy do rzeczy, od których można się uzależnić. Nie tylko od alkoholu, papierosów i narkotyków i innych używek. Również od gier, internetu i tv. Np. od oglądania bajek. Mechanizm uzależnienia działa zawsze ten sam i można o nim poczytać w sieci - materiałów jest sporo.
      Prawdą jest również, że bardzo wielu ludzi np. pije alkohol, ale tylko część z nich się uzależnia. Dlatego są dzieci, które obejrzą 2-3 bajki i spokój. A są też takie, dla których bajki stają się drugą rzeczywistością, w która można uciec z tej pierwszej. Np. z powodu nudy, dyskomfortu, złego samopoczucia albo lęku.
      Nie twierdzę, że w związku z tym dzieciom nie wolno oglądać bajek. Nie demonizuję tv, bo nie ma czego. Zwracam jednak uwagę, że warto zdawać sobie sprawę z tego, czym jest uzależnienie, jak się rozwija i jak objawia. Zwłaszcza gdy ma się dziecko.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja