Jak zintegrować rodzeństwo?

IP: *.play-internet.pl 04.04.13, 21:44
3,5 letni synek i 14 m-czna córeczka â?? jedno i drugie temperamentne i zaczepne. Kiedy sa osobno sa aniołami, naprawdę niewiele można im zarzucić, kiedy są razem mamy wojnę â?? bo jedno drugie popchnie, zepsuje wieżę, zabierze zabawkę itp Nie mogę nic zrobić w domu kiedy jestem z nimi sama (właściwie chodzi mi o przygotowanie obiadu, z resztą robót mogę poczekać na powrót posiłków w postaci ojca), bo synek np. usłużnie potrafi podać siostrze niebezpieczny dla niej przedmiot i nieszczęście gotowe. Jak mogę im pomóc się zintegrować i zachęcić do wspólnej zabawy i do polubienia się? właściwie chodzi bardziej o syna, to on nie lubi siostry bo wkroczyła w jego świat, ona wydaje się go kochać miłością siostrzaną wielką, tylko okazuje ją tak jak potrafi na razie, a potrafi zaczepiając;) Jak sobie radziliście kiedy dzieci były tak małe? Tłumaczenia, prośby i groźby nie działają, kary pewnie nie odniosłyby skutku, a wręcz pogorszyłyby sprawę, prawda? Staram się zwracać uwagę obojgu, nie tylko starszakowi, ale i młodej, tak żeby on słyszał. Ze wspólnych zabaw mamy ciąganie na szmacie po podłodze albo w ikeowym tunelu (bardzo lubią), jazdę na jeździku z przyczepką, wspólne kąpiele, chociaż z tym bywa rożnie, zabawa w chowanego, ciepło-zimno, ganianie się dookoła stoła;) wspomóżcie radami i doświadczeniem, co? bardzo chciałabym, żeby się lubili już od dziecka, a nie dopiero po 30-stce, jak ja i moja siostra…
    • verdana Re: Jak zintegrować rodzeństwo? 04.04.13, 22:23
      Na razie to oni chyba się lubią... Siostra syna na pewno lubi, a usłużne podawanie przedmiotów niebezpiecznych jest raczej akcją, która ma wspomóc siostrę, niż jej zaszkodzić. Sporo jest też tych wspólnych zabaw.
      Na pewno dobrze by było, aby starszy miał teren tylko dla siebie i możliwość odseparowania się od natrętnego malucha. Na razie wspólna zabawa jest jeszcze niemożliwa - takie małe dziecko nie jest żadnym partnerem do zabawy dla 3,5 latka, a już na pewno nie samodzielnej, bez udziału dorosłego. Młodsze tylko przeszkadza.
      Czym mniej się wtrącasz, tym lepiej. Za dwa-trzy lata sytuacja diametralnie sie zmieni, jeśli starszy nie będzie zmuszany do zabaw z młodszą. A wtedy nic nie działa lepiej dla integracji, jak wspólny front przecie Wrednej Matce, która czegoś zabroniła.
    • kiki1981 Re: Jak zintegrować rodzeństwo? 04.04.13, 23:28
      Doskonale Cię rozumię. Moja starsza córka ma 3,4 roku a młodsza 18miesięcy (różnica niecałe 23m). U nas jest troszeczkę inaczej bo to dwie dziewczynki, zabawki podobne, zainteresowania. Sama nic nie doradzę w kwesti zintegrowania, będę również śledziła ten wątek. Mogę jedynie podpowiedzieć jak my się bawimy.
      1. lepienie z ciastoliny - starsza coś tam sobie lepi, a młodsza naśladuje starszą.
      2. czytanie książeczek/ oglądanie obrazków - zazwyczaj ja czytam a one oglądają inne ksiązeczki lub czytają po swojemu. Ostatnio zauważyłam, że starsza zaczyna uczyć młodą, pokazuje jej obrazki, nazywa postacie, zwierzątka itp.
      3. rysowanie, kolorowanie - starsza bardzo ładnie koloruje, a młoda smaruje kredkami po starych kolorowankach.
      4. zabawa w doktora - kupiłam zestaw małego doktora i pod moim okiem badamy się wzajemnie.
      U nas największy problem stanowi hasło "to jest moje" - to ulubione powiedzenie mojej starszej córki. Tłumaczenie, że trzeba sie dzielić, że młoda pobawi się i odda nic nie dają.
      Strasza również denerwuje się, że młoda jej przeszkadza i niszczy kasiążeczki, kolorowanki itp. Trudno mi odseparować straszą aby się zajęła swoimi zabawkami i miała czas tylko dla siebie bo ona chce się bawić z mamą a ja w tym czasie nie mam co zrobic z młodą. Czekam na wiosnę i na wspólne spacery, zabawy na pacu zabaw, w piaskownicy... powodzenia
      • joshima Re: Jak zintegrować rodzeństwo? 04.04.13, 23:51
        kiki1981 napisała:

        > U nas największy problem stanowi hasło "to jest moje" - to ulubione powiedzenie
        > mojej starszej córki. Tłumaczenie, że trzeba sie dzielić, że młoda pobawi się
        > i odda nic nie dają.
        Bo są bez sensu. Skoro to zabawki starszej to ona w najlepszym wypadku może się podzielić, ale wcale nie musi. Nigdy nie mówiłam swojej starszej córce, że musi/ma/powinna się dzielić. Od narodzin młodszej córki respektowałam prawo starszej do posiadania własnych zabawek (i innych przedmiotów) i niedzielenia się. W "magiczny" sposób z biegiem miesięcy starsza sama oddała młodszej prawie wszystko (najpierw grzechotki, potem ukochane kocyki i pluszaki). Zostało tylko kilka nietykalnych rzeczy a ja nadal wcale nie uważam, że starsza powinna ustąpić ;)

        > Strasza również denerwuje się, że młoda jej przeszkadza i niszczy kasiążeczki,
        > kolorowanki itp.
        To chyba oczywiste. Też bym się wkurzała na jej miejscu. Ma prawo mieć miejsce w którym jej rzeczy będą bezpieczne.
        • kiki1981 Re: Jak zintegrować rodzeństwo? 05.04.13, 00:23
          Joshima znam zasady o których piszesz, ja też nie namawiam straszej córki aby dzieliła sie wszystkimi swoimi zabawkami. Problem jest w tym, że strasza zgarnia zabawki młodszej i uznaje je za swoje. Np. obie dostały lalki, zaznaczyłam że ta lalka jest dla Z ta dla B i jeśli chcą moga się nimi razem bawić. Starsza zabrała młodszej lalkę, bo chce miec dwie. Dużo zabawek mamy wspólnych i uważam, że musza się nimi dzielić, bo nie będę kupowła dwóch takich samych zabawek (kredki - nawet jak sa dwa kompety tych samych kredek, to pojawia się hasło "to moje", doktor, klocki itp).
          Jeśli chodzi np o pluszaki to starsza ma swojego przyjaciela którego b. kocha i on jest nietykalny i to ja szanuję ale sterta innych pluszaków jest wspólna.

          Starsza ma szafkę na swoje książeczki, karteczki ale jak się nimi bawi to młodsza często jej podbiera i niszczy. Czasem starsza znudzi się zabawą i zostawi na ziemi a młoda to wykorzystai również zniszczy. Wiem, powinna posprzątać jeśli nie to takie są konsekwencje ale czasem zupełnie jej się nie chce (przecież nie zmuszamy dziecka do sprzątania). Tak jak pisałam trudno mi jest je odseparować choć na chwilkę, bo młoda garnie do siostry, strasza również chce się z młodą bawić ale zawsze pojawia się ale..

          • verdana Re: Jak zintegrować rodzeństwo? 05.04.13, 08:54
            Zatem połóż książeczki tam, gdzie młodsza nie dosięgnie. Trudno sie dziwić, ze starsza chce rzeczy młodszej, skoro jej rzeczy są przez młodsza niszczone. Młodsza za zniszczenie rzeczy starszej powinna zostać skarcona - ona nie zrozumie, a starsza będzie miała pewne zaduscuczynienie. Poza tym piszesz o starszej, jakby była dużym dzieckiem, a to maluch - nie musi rozumieć, ze małe dziecko jest nieprzewidywalne.
            W sytuacji, gdzie są spory o prawo własności, nie powinno być niczego wspólnego.
            • kiki1981 Re: Jak zintegrować rodzeństwo? 05.04.13, 21:46
              verdana zgadam się z Tobą, mała zostaje zawsze upomniana w obecności starszej. Książeczki itp od starszej są zawsze chowane są tam, gdzie młoda nie dosięgnie, lecz jak się razem bawią to młodsza podbiera straszej.
              Co do rzeczy wspólnych, czasem w domu są rzeczy, przedmioty wspólne (np mamy jeden fotel, na którym zawsze chce siedzieć starsza i wygania młodszą i krzyczy to mój fotel, np mamy jedno krzesełko do stawania przy umywalce i często tez jest wojna właśnie o ten podeścik).
              Nie napisałam, że starsza musi być przewidywalna, skąd ten pomysł że traktuję starszą jakby była starszym dzieckiem ?
          • joshima Re: Jak zintegrować rodzeństwo? 05.04.13, 11:48
            kiki1981 napisała:

            > Joshima znam zasady o których piszesz, ja też nie namawiam straszej córki aby d
            > zieliła sie wszystkimi swoimi zabawkami.
            Ale sama napisałaś, że tłumaczysz, że trzeba się dzielić. Po co?

            > Problem jest w tym, że strasza zgarnia zabawki młodszej i uznaje je za swoje.
            Więc zasady powinny być jasne. Ty się nie musisz dzielić ale młodsza też nie musi i nie masz prawa zagarniać jej zabawek. Ewentualnie możesz się zamieniać.

            > Dużo zabawek mamy wspólnych i uważam,
            > że musza się nimi dzielić
            A były kupione jako wspólne czy też należały do starszej i się uwspólniły?

            > Starsza ma szafkę na swoje książeczki, karteczki ale jak się nimi bawi to młods
            > za często jej podbiera i niszczy.
            A to już Twoje w tym zadanie, żeby się tak nie działo. Albo zorganizuj starszej bezpieczne miejsce albo pilnuj młodszej. No nie ma zmiłuj...

            > Czasem starsza znudzi się zabawą i zostawi na
            > ziemi a młoda to wykorzystai również zniszczy.
            Przypominaj starszej by nie zostawiała w takim miejscu. Jest za mała, żeby stale o tym pamiętać. Nie zmusisz do sprzątania, ale możesz jej przypomnieć, że jak zostawi to młodsza może jej to zniszczyć. Na ogół działa to motywująco, ale trzeba przypominać.

            > Tak jak pisałam trudno mi jest je odseparować
            > choć na chwilkę, bo młoda garnie do siostry
            OK ale starsza ma prawo do azylu. Jej potrzeby też są ważne.
            • kiki1981 Re: Jak zintegrować rodzeństwo? 05.04.13, 22:13
              joshima
              Uważam, że dziecku trzeba tłumaczyć od najmłodszego pewne zachowania. Nawet jak strasza się do tego nie potrafi dostosować (bo jest za mała, bo chce mieć wszystko dla siebie bo to taki wiek, ja to ROZUMIĘ) to warto moim zdaniem jej o tym przypominać. Ja nie żądam od niej aby oddała wszystko młodej, tylko tłumacze, że soistrze byłoby miło jakby mogła pobawić się twoją zabawką a poźniej ci oddać, albo możecie razem się pobawić. To sama tyczy się jedzenia, dzielenie się czekoladką, chrupkami. Sama zauważyłam, że jeśli jej coś wytłumaczę to ona łagodnieje i często pożycza zabawkę.

              Nawet jeśli zasady są jasne co do dzielenia się zabawkami, to starsza jest silniejsza i zgarnie młodej zabawkę i jest walka (wyrywanie włosów, gryzienie).

              Wiem, że potrzeby straszej są ważne i staram się je doceniać. Jak młoda idzie spać to starsza może spokojnie bawić się swoimi karteczkami itp, często bawimy się razem. Całymi dniami jestem z córkami sama i czasem trudno mi w danej chwili zająć tylko jedną z córek aby druga mogła spokojnie się pobawić.

              Jak zorganizować bezpieczne miejsce dla starszej? Mam dwa pokoje: sypialnie i pokój córek no i kuchnię. Trudno mi coś wykombinować dla straszej aby młoda nie przebywała w zasięgu ręki starszej córki. Mają wspólny stolik, krzesełka, mebelki i tyle miejsca już nie ma...Starsza ma siedzieć w kuchni ok, to młodsza zaraz do niej poleci, a i starsza sama nie chce byc tylko zawsze z mamą.

              Rozpisałyśmy się o moich problemach a na forum padło pytanie jak zintegrowac rodzeństwo, jakie macie pomysły w tej sprawie?
              • joshima Re: Jak zintegrować rodzeństwo? 06.04.13, 02:25
                kiki1981 napisała:

                > joshima
                > Uważam, że dziecku trzeba tłumaczyć od najmłodszego pewne zachowania.
                Też jestem tego zdania. Uważam jednak, że łatwo przesadzić i takie tłumaczenie jak to co opisujesz może się przerodzić w ciosanie kołków na głowie. U mnie sprawdziło się pozostawienie spraw swojemu biegowi.

                > ja to ROZUMIĘ
                Chciałaś napisać ROZUMIEM, prawda?


                > Nawet jeśli zasady są jasne co do dzielenia się zabawkami, to starsza jest siln
                > iejsza i zgarnie młodej zabawkę i jest walka (wyrywanie włosów, gryzienie).
                A gdzie Ty jesteś w tym czasie?


                > Wiem, że potrzeby straszej są ważne i staram się je doceniać. Jak młoda idzie s
                > pać to starsza może spokojnie bawić się swoimi karteczkami itp, często bawimy s
                > ię razem. Całymi dniami jestem z córkami sama i czasem trudno mi w danej chwili
                > zająć tylko jedną z córek aby druga mogła spokojnie się pobawić.
                Nie zrozumiałaś. Skoro jest Ci trudno spacyfikować młodszą to niestety musisz zapewnić starszej azyl.


                > Jak zorganizować bezpieczne miejsce dla starszej? Mam dwa pokoje: sypialnie i p
                > okój córek no i kuchnię.
                No nie przesadzaj. Masz trzy pomieszczenia a musisz rozdzielić dwójkę dzieci. W czym problem? Młodsza się bawi w kuchni pod Twoim okiem a starsza spokojnie w pokoju.

                > a i starsza sama nie chce byc tylko zawsze z mamą.
                No to wujaśnij jej, ze zabawa w spokoju od młodszej siostry to przywilej...


                > Rozpisałyśmy się o moich problemach a na forum padło pytanie jak zintegrowac ro
                > dzeństwo
                Sądziłam, że cały czas o tym piszemy. Ja uważam, że w gruncie rzeczy nie chodzi o integrację. Chodzi o to, by nie popełniać błędów, które skutkują wzajemną niechęcią dzieci do siebie albo jeszcze czymś gorszym.
                • kiki1981 Re: Jak zintegrować rodzeństwo? 06.04.13, 22:28
                  Joshima
                  -Pozostanę jednak przy swoim, tłumaczę, tłumaczę...i czasem efekty są widoczne
                  -Tak, prawda. Dziękuję, bo to takie istotne w kwesti wychowania...Ups, analfabetka mama to i dzieci źle wychowane.
                  - A ja jestem w wc lub w kuchni lub gdzieś... a młode się bawią i czasem biją. Gdybym zabierała jedną z córek ze sobą to posypałyby się zarzuty, że oddzielam siostry od siebie z niekorzyścię dla tej która zostaje bez mamy. A tak to pada pytanie gdzie jest mama, jak siostry się sprzeczają? Tak źle i tak niedobrze.
                  -Jak spacyfikować 18 miesięczne dziecko? Dziecko, które naśladuje starszą siostrę, poznaje świat, wszystko ją ciekawi, jest bardzo aktywne. Nie mam nikogo do pomocy, kto może zająć się jedną z dziewczynek, jestem sama pojmujesz! Napisałam, że jak młoda śpi to starsza ma czas dla siebie lub spędzamy go razem (starsza i ja).
                  -Młodsza chce być z siostrą, pisałm już o tym. Nie zmuszę ją do siedzenia razem z mamą w kuchni. Starsza nie lubi być sama, chce byc z mamą a mama ma być z młodą aby starsza miała spokój...Mogę mieć 5 pomieszczeń a i zawsze córki chcą być razem (no chyba że jedna śpi).
                  - U mnie wzajemniej niechęci nie ma. Córki kochają się serdecznie, nawet jak jedna pogryzie drugą. A o czym gorszym piszesz, masz jakieś doświadczenie?

                  • joshima Re: Jak zintegrować rodzeństwo? 07.04.13, 09:20
                    Twoja bezradność jest po prostu smutna...
                    • kiki1981 Re: Jak zintegrować rodzeństwo? 08.04.13, 18:49
                      Joshima
                      Skąd ten pomysł o mojej bezradności, rozwiń - potrafisz? Może już nie masz argumentów?. Ja wcale nie czuję się bezradna. Czuję sie szczęśliwa, mimo że nie jest mi lekko. Gdybym była bezradna napisałabym na forum, prosiłabym o pomoc. Ja tylko odpowiedziałm pytającej mamie. Napisałam jak jest u nas w domu a ty czepiasz się każdego mojego słowa, po co???
                      ( nie tylko mojego, innych mam w innych pytaniach też). Ja nie potrzebuję doradzania bynajmniej nie w tej kwesti. Raz jeszcze napiszę NIE CZUJĘ SIĘ BEZRADNA.
                      • joshima Re: Jak zintegrować rodzeństwo? 08.04.13, 19:20
                        kiki1981 napisała:

                        > Joshima
                        > Skąd ten pomysł o mojej bezradności, rozwiń - potrafisz?
                        No z Twoich postów wyziera. Co Ci się proponuje to jest niemożliwe, bo...

                        > Może już nie masz argumentów?
                        Ale argumentów za czym? Masz pewne trudności z dziećmi, szukałaś podpowiedzi. Jakieś tam padły a Ty z nimi zrobisz co zechcesz.
    • quistista Re: Jak zintegrować rodzeństwo? 05.04.13, 13:43
      U mnie: syn 5 lat, corka 3 lata, corka 1 rok. najstarszy od poczatku wykazywal agresywne zachowania, nie mogl przejsc zeby Tereski nie kopnac ani przebiec bez szturchniecia. Z czasem robi sie coraz latwiej, a teraz to juz calkiem jest super. Od miesiaca potrafia godzinami bawic sie razem duplo, robia piknik i Tymon cieszy sie, ze ma siostre, ktora go slucha i ktora bawi sie w zabawy, ktore on wymysla:) Najmlodsza jeszcze sie z nimi nie bawi, ale bardzo pozytywnie na siebie oddzialuja. Tymonowi mozna wytlumaczyc, ze Lisa jest malutka i nie rozumie, albo cos jej sie podoba i chce lepiej zobaczyc. Jakos nie ma wiekszego problemu z walczeniem o zabawki ale moze to wynika z tego, ze oni juz sa od dluzszego czasu razem i sa przyzwyczajeni, ze trzeba sie dzielic. Tereska zas ma zupelnie inny charakter i caly czas tylko chce przytulac Lise. Problem jest tylko gdy do Tymona przychodzi jakis kolega albo kolezanka. Wtedy siostra idzie w odstawke co jej sie wcale nie podoba. Ale chyba to normale. Glowa do gory, bedzie latwiej jak mala troche podrosnie, zaraz bedzie lato i zaczna razem biegac po dworze.
    • Gość: mama be Re: Jak zintegrować rodzeństwo? IP: *.play-internet.pl 06.04.13, 22:32
      dziekuje za wszystkie odpowiedzi;)
      postaram sie bardziej pilnowac, by nie mowic o tym dzieleniu sie i faktycznie niech starszak tez nie traktuje zabawek młodej jak swoich, na zasadzie takiej, ze jest silniejszy i co wydrze jej jest jego...
      czy u Was funkcjonuje podzial na zabawki odrebne i wspolne?
      i doradzcie jak reagowac na przepychanki, czy 'pacanie' po glowie albo inne szczypanie czy za wlosy ciąganie (nie są to mocne uderzenia, wielkiej krzywdy sobie nie wyrzadzają, choc czasem pewnie zabolec moze) - obserwowac tylko i reagowac w skrajnych sytuacjach czy wkraczac i tlumaczyc ze nie wolno, ze to boli, ze sprawia to przykrosc? tylko czasem musialabym wkraczac co 2 minuty, kurczę, trudne jak nie wiem to wychowywanie rodzeństwa;)
      • quistista Re: Jak zintegrować rodzeństwo? 07.04.13, 08:07
        Z przepychankami nie mam pojecia co robic:(
        Jesli chodzi o zabawki to u nas nie bylo wiekszego problemu. Rzeczy niebezpieczna dla mlodszych sa wysoko i mozna bawic sie nimi na stole. Lego jest w innym pokoju. Starszym tlumaczymy, ze Lisa jest mala i jeszcze nie rozumie. Nie ma podzialu na moje, twoje. Maja swoje zabawki (prezenty), ktore pozniej przechodza bezbolesnie na mlodsze rodzenstwo ale jakos dziela sie. Jak widzielismy, ze syn bawil sie ladnie lalka Tereski, kupilismy mu lalke i teraz kazdy ma swoja ale np ubanka sa wspolne i trzeba sie razem bawic. Tak sobie mysle, ze u nas to jak w przedszkolu:) U nas jest wypozyczalnia zabawek i np. ostatnio pozyczlam zabawke dla Lisy ale wszyscy troje solidanie sie nia zajmuja. Bez klotni. Gry, w ktore gramy z Tymonem jeszcze Tereski nie interesuja, ale pozwalamy jej grac z nami, np. rzuca kostka. A kiedys rozsmieszyla mnie gdy wzielam gre PUS, zeby z nia zagrac a ona zaprotestowala, ze nie bo to Tymona. Musialam jej wytlumaczyc, ze rosna i dla Tymcia juz jest to za łatwe i teraz ona moze sie tym bawic:)
      • joshima Re: Jak zintegrować rodzeństwo? 07.04.13, 09:30
        Gość portalu: mama be napisał(a):

        > czy u Was funkcjonuje podzial na zabawki odrebne i wspolne?
        W pewnym sensie tak. Na początku oczywiście prawie wszystkie zabawki należały do starszej córki. Potem za jej zgodą niemowlęce zabawki zostały wyszorowane i oddane do dyspozycji niemowlęciu. Na początku wiedziała, że nie może się nimi bawić (chodziło mi o to, żeby nie rozwlekała ich po podłodze i żeby się nie brudziły nadmiernie). Z biegiem czasu większość zabawek Emilki się uwspólniło z jej inicjatywy. Oczywiście ona ma swoje zabawki nietykalne i to respektujemy ale uczymy aby nie wyrywała ich młodszej siostrze tylko spokojnie odbierała. Oczywiście starsza ma swoje zabawki, np takie, które dostała w prezencie. Starsza może się nimi bawić, ale młodsza ma pierwszeństwo. Jak się zdarzy, że młodsza dojdzie do etapu gdzie niektóre jej zabawki staną się nietykalne to będziemy to respektować.

        Teraz jest na przykład "na tapecie" sprawa jeździków. Po starszej są dwa. Nie sa używane bo stoją w kotłowni i czekają na wiosnę (i na czas kiedy młodsza do nich dorośnie). Na sugestię, że teraz młodsza będzie na nich jeździć, bo dla starszej są już za małe a ona ma przecież rower, starsza się obruszyła i rzuciła tekstem "ale to moje...". Zostawiłam sprawę i dojrzewa, nie drążę. Myślę, że nim nadejdzie czas starsza sama dojdzie do wniosku, że te jeździk są odpowiednie dla młodszej i odda je bez bólu.

        Ostatnio dowiedziałam się jaki monolog wygłosiła podczas świąt do swojej młodszej o 2 lata kuzynki. Sprawa dotyczyła jej nowej niedotykalnej lalki: "Wiem, że jest Ci bardzo przykro i chcesz się pobawić moją lalą. Dam Ci ją na chwilę, ale potem mi ją oddasz, dobrze?" Jak mi to powtórzono pękałam z dumy, po prostu. Z resztą wszyscy byli w szoku.
      • ula.malko Re: Jak zintegrować rodzeństwo? 10.04.13, 21:43
        Dzień dobry,
        Po pierwsze nie martwiłabym się na przyszłość:) Dzieciaki są jeszcze bardzo małe i ich relacja będzie przechodzić jeszcze wiele wiele zmian.
        Po drugie, wiele sytuacji konfliktowych można zostawić dzieciom do rozwiązania. Warto wkraczać w sytuacjach ostatecznych. Na pewno nie ma co zawsze brać na siebie rozwiązywania ich nieporozumień. To co można zrobić to 'wyposażyć' dzieci w różne narzędzia i umiejętności, które ułatwią im dogadywanie się. Np w kwestii dzielenia się wspólnymi zabawkami dobrym rozwiązaniem jest zakup klepsydry. Córce może być jeszcze trudno czekać na swoją kolej i klepsydra może jej w tym pomóc, a może nawet uprzyjemni ten czas. Bardzo dobrą zasadą jest tzw zasada: STOP. Dzieci często bawią się w sposób, który na początku podoba się obojgu ale potem nagle któremuś przestaje odpowiadać. Dobrze jest nauczyć dzieci, że gdy jedno z nich mówi STOP oznacza to, że już nie chce się tak bawić. STOP może też ułatwić córce, która gorzej komunikuje się niż syn, stawianie granic.
        Z pewnością trzeba zadbać o to by mieli zabawki, którymi nie muszą się dzielić, które są po prostu ich.
        Pozdrawiam,
        Ula Malko
      • ula.malko Re: Jak zintegrować rodzeństwo? 10.04.13, 21:46
        Polecam jeszcze ten fragment artykułu: www.edziecko.pl/przedszkolak/1,79345,4317431.html?as=2
        • kiki1981 Re: Jak zintegrować rodzeństwo? 14.04.13, 21:54
          Joshima
          Może odpisuję po czasie ale nie mam dużo wolnego czasu na forum...
          Co do mojej bezradności to nie rozumiem nadal. Ja nie czuję się bezradna, mimo tego że wiele spraw jest niemożliwych (chodzi tu o rozdzielenie dziewczynek w zabawie dla dobra starszej). Dziekuję za podpowiedzi, propozycje ale mnie samej oceniać co się u nas w domu da się zrobić a co jest niemożliwe. Sama powinnaś wiedzieć, że z dziećmi bywa różnie i każdy ma jakieś tam problemy czy trudności z wychowaniem i nie zawsze to wynika z bezrdności rodzica.
          Fajnie byłoby jakbyś następnym razem mniej osądzała, oceniała a więcej próbowała zrozumieć drugą osobę a tym samym lepiej doradzała.
    • ciotka.aka Re: Jak zintegrować rodzeństwo? 10.04.13, 14:20
      mając w domu 6 latka i 2,5 latka sugerowałabym cierpliwości, pilnowanie, żeby nie stała się krzywda (niebezpieczny przedmiot czyli co - nożyczki, małe klocki? Usunąć z zasięgu i dawać tylko pod kontrolą, z drugiej strony wszystko może być niebezpieczne...). W mojej opinii jeszcze rok i relacje ułożą się same. Dzieci są jeszcze bardzo małe. Moi chłopcy mają zarówno wspólne, jak i swoje osobiste zabawki ale syn nigdy nie miał problemu, żeby dawać swoje młodszemu swoimi (chyba, że smarkacz wyrywał mu z dłoni autka którymi się bawi - wtedy jest awantura. W tej chwili dopóki "krew się nie leje" nie ingeruję). Jeśli chodzi o ewentualną krzywdę - zdarzyło się, że starszy syn popchnął ówczesnego roczniaka tak niefortunnie, że stracił oddech - odepchnął go centralnie w splot słoneczny, na szczęście byłam blisko i nic się nie stało. Stasiu tak bardzo się przestraszył, tego co zrobił że świadomie już nigdy tak się nie zachował (oczywiście zdarzają się głupie i niebezpieczne zabawy ale nigdy świadomie już nie uderzył brata - nie liczę przepychanek)

      W kwestiach organizacyjnych - obiady gotuję/gotowałam wieczorem (zupy - bo łatwiej odgrzać), zawsze mam awaryjną zamrożoną porcję dla dzieci - gdyby nie udało się ugotować coś na "dziś" (różnie bywało - czasem młody marudził, płakał, zachorował itp.)

      razem
      Staś i Adaś
    • szamanta Re: Jak zintegrować rodzeństwo? 16.04.13, 19:25
      Ja tego nigdy pojąc nie moge ,dlaczego rodzice w kazdy nawet najmniejszy konflikt dzieci miedzy sobą, sie wtracają.W jakim celu? Nie da sie zmusic,aby dzieci bawily sie razem ze sobą jesli druga strona nie wykazuje zaintersowania, nie da sie zmusic aby dzieci sie szalenczo kochaly jak to mozna zauwazyc na obrazkach
      Są dni kiedy sie lubią, a są kiedy sie nie lubią,i jeden na drugiego ma nerwy.To moze sie zmienci 5 razy w ciągu dnia.Typowe rodzenstwa zachowanie
      Kazde rodzenstwo sie ze soba kloci ,godzi, posprzecza o zabawki a nastepnie sie dzieci.
      Malo kiedy jest taka sielanka ze dzieci od zawsze w super zgodzie zyly i nigdy sie ze sobą nie poprzekomarzaly.czy zlosliwosci do siebie nie pokazaly.Relacje ze sobą w ciągu całego dnia potrafią byc tak chwiejne i wahalowe,ze zliczyc sie nieraz nie da
      Naprawde polecam zostawic dzieci w spokoju,niech same dojdą do porozumienia w kwestiach spornych, a nie za kazdym razem mama co 2 min lata bo znow ze soba dogadac sie nie potrafią
      Ja osobiscie reagowalam ,wtedy kiedy widzialam juz duzą agresje lub wibitną zlośliwosc ,a gdy to były klasyczne spory, pyskowanie do siebie nazwajem, i sobie krzywdy nie wyrzadzaly to nie interweniowalam ani nie interweniuje.
      Baardzo rzadko ,ale do bardzo rzadko musialam wkroczyc do akcji,kiedy bylo juz przegiecie, w innych momentach dawałam dzieciom wolną reke,niech same uporają sie z swoimi rozterkami i dojdą do kompromisu, bez ingerencji mamy ,czy taty.I one tak wolaly,nie lataly na skargi na siebie nawzajem,jakos podswiadomomie załapayly,ze lepiej miedzy sobą sprawe załatwić

      Widze nawet na placu zabaw jak mamy o kazdą drobnostke sie wtryniają do dzieci swoich i cudzych,gdy toczy sie delikatny spór, ,zamiast uczyc dziecko zaradnosci.,zwlaszcza takich juz starszych-przedszkolnych,to odrazu dziecko wrecz wyreczają swoja wści...koscią
      I mowie tu o naprawde blachych powodach, a nie ze obce dziecko tlucze drugie i nic nie reagowac, o tym to nie pisze
      • joshima Re: Jak zintegrować rodzeństwo? 16.04.13, 21:53
        szamanta napisała:

        > Naprawde polecam zostawic dzieci w spokoju,niech same dojdą do porozumienia w k
        > westiach spornych
        Przepraszam Cię bardzo ale nie zawsze i nie wszystko należy zostawić w spokoju. jak sie ma na stanie niemowlę, czy nawet roczne dziecko to niestety trzeba pewne kwestie kontrolować (nie lubię tego określenia ale nie znajduję chwilowo lepszego) . Choćby dlatego, że malec jest niezbyt rozumny i trzeba go pacyfikować budując bufor swobody dla starszego dziecka które i tak większość swobód traci. Po drugie dlatego, że starsze jest szybsze, silniejsze, zwinniejsze ale często impulsywne i bez wyczucia i zwyczajnie czy to w zabawie czy w nerwach może młodszemu zrobić krzywdę.
        • szamanta Re: Jak zintegrować rodzeństwo? 17.04.13, 00:17
          Ale o tym wlasnie zaczelam pisac w dalszej częsci tekstu
          Nigdzie nie widnieje moj wpis, ze ZAWSZE trzeba dziecko zostawic w spokoju,i ze WSZYSTKO nalezy zostawiac w spokoju
          Jesli sądzisz, ze Ja uwazam, ze zawsze i wszystko należy zostawić w spokoju,to w jakim celu tamte sytuacje opisywalam,ktore widnieją w dalszym tekscie?
          Praktycznie od konca tego zdania ,jakie zacytowalas,zaczelam dawac przykladu kiedy Ja reagowalam, w jakich sytuacjach, i kiedy reagowac sie powinno.Az do samego konca mojego wpisu
          Pisalam,ze reagowalam baardzo rzadko, i w sytuacjach ,ktore wymagaly reakcji,ale nie w drobnych klotniach dzieci,gdzie nikomu krzywda sie nie dziala,kiedy tym bardziej bezpieczenstwo nikogo nie bylo zagrozone,a za minute same do kompromisu dochodzily,albo rozchodzily sie w swoją strone zapominając od zatargu
          joshima z tym sie zgadzam o czym piszesz,czuja trzeba miec, ale nie popadając w przesade
          Pozdrawiam
    • ewelina-mam Re: Jak zintegrować rodzeństwo? 16.04.13, 20:41
      hmmm rozmawia Pani z synkiem :) rozmowa jest najlepszym sposobem na zarzynanie wszelkich sposób. Rozmowa z 3 latkiem może przynieść do skutki, proszę spróbować jeszcze włączenie go w codzienne czynności typu pomaganie - przyniesienie pieluszki, czy kremu ? :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja