Gość: mama be
IP: *.play-internet.pl
04.04.13, 21:44
3,5 letni synek i 14 m-czna córeczka â?? jedno i drugie temperamentne i zaczepne. Kiedy sa osobno sa aniołami, naprawdę niewiele można im zarzucić, kiedy są razem mamy wojnę â?? bo jedno drugie popchnie, zepsuje wieżę, zabierze zabawkę itp Nie mogę nic zrobić w domu kiedy jestem z nimi sama (właściwie chodzi mi o przygotowanie obiadu, z resztą robót mogę poczekać na powrót posiłków w postaci ojca), bo synek np. usłużnie potrafi podać siostrze niebezpieczny dla niej przedmiot i nieszczęście gotowe. Jak mogę im pomóc się zintegrować i zachęcić do wspólnej zabawy i do polubienia się? właściwie chodzi bardziej o syna, to on nie lubi siostry bo wkroczyła w jego świat, ona wydaje się go kochać miłością siostrzaną wielką, tylko okazuje ją tak jak potrafi na razie, a potrafi zaczepiając;) Jak sobie radziliście kiedy dzieci były tak małe? Tłumaczenia, prośby i groźby nie działają, kary pewnie nie odniosłyby skutku, a wręcz pogorszyłyby sprawę, prawda? Staram się zwracać uwagę obojgu, nie tylko starszakowi, ale i młodej, tak żeby on słyszał. Ze wspólnych zabaw mamy ciąganie na szmacie po podłodze albo w ikeowym tunelu (bardzo lubią), jazdę na jeździku z przyczepką, wspólne kąpiele, chociaż z tym bywa rożnie, zabawa w chowanego, ciepło-zimno, ganianie się dookoła stoła;) wspomóżcie radami i doświadczeniem, co? bardzo chciałabym, żeby się lubili już od dziecka, a nie dopiero po 30-stce, jak ja i moja siostra…