Dodaj do ulubionych

Prawie czterolatka budzi się co noc

13.04.13, 19:58
Pani psycholog oraz mamy? Jak śpią Wasze dzieci w podobnym wieku do mojej córki? Moja w czerwcu skończy 4 lata. Od zawsze spała kiepsko. Budziła się co najmniej raz w nocy. W wieku ok. 3 lat lepiej przesypiała noce. Były okresy bez budzenia się. Od jakiegoś czasu znów się budzi. Nie ma lęków nocnych ani koszmarów. Po prostu się budzi i twierdzi, że nie może ponownie zasnąć. Żąda czytania bajek.Najpierw z tym walczyłam, potem zobaczyłam, że często wystarczy przeczytanie krótkiej bajki i dziecko spokojnie zasypia, więc przestałam walczyć. Często wyje, krzyczy, gdy nie chcemy czytać, jej zdaniem tylko to pomaga jej zasnąć ponownie. W rozmowach zawsze mówi , że nic złego jej się nie śni. Gdy nas woła nie jest ani przestraszona ani zła, raczej w pogodnym nastroju. Te okresy budzenia się nie są z niczym związane, ani z chorobami, ani z powrotem do przedszkola, ani z ciepłem/zimnem w pokoju. Ponieważ miałam wrażenie, że córka po prostu przyzwyczaiła się do tych pobudek oraz eskaluje żądania czytania i to czytanie przedłuża się wprowadziłam jej zbieranie uśmiechniętych buziek za ładnie przespane noce (3 buźki =mała nagroda), bardziej, żeby sprawdzić, czy to taki nawyk, który może kontrolować przy odpowiedniej motywacji, czy to coś silniejszego od niej. Natychmiast dwie noce przespała bez problemu, ciesząc się rano z rysowania uśmiechniętej buźki. Wczoraj znów wstawała. Już nie wiem, co o tym myśleć. Od wszystkich słyszę, jak dzieci w nocy śpią , a my od urodzenia córki śpimy mało i kiepsko. Ja osobiście nie widzę przyczyn tego budzenia się, jest to dla mnie nieuchwytne, a nie chciałabym jej jakoś skrzywdzić przez ten cały system zbierania buziek. Poradźcie coś.
Obserwuj wątek
    • basca_basca Re: Prawie czterolatka budzi się co noc 13.04.13, 21:12
      Moja się budzi co jakiś czas, tyle ze przychodzi do nas i zasypia od razu (bez specjalnego usypiania) w naszym pokoju.
    • anku1982 Re: Prawie czterolatka budzi się co noc 13.04.13, 21:14
      cóż u nas nie jest tak że syn żąda czytania, ale co noc budzi się aby mnie zawołać, wtedy albo go głaszczę, aby przysnął, ale częściej zabieram go do nas do łóżka, wtedy śpi do rana. Na palcach dwóch rąk mogę policzyć ile nocy przespał całych bez przebudzeń. W sierpniu skończy cztery lata. A czasem zdarza się że o 2:00 w nocy woła o piciu, coś do jedzenia, twierdzi że baaardzo burczy mu w brzuchu, wtedy umawiam się z nim, że jeden biszkopt, kilka łyków wody, myjemy zęby i idzie spać. Syn z chęcią się zgadza się, a ja mam wrażenie, że im mniej z tym walczę, tym takich sytuacji jest coraz mniej. Bylebym nie musiała bujać się pół godziny, to jest to dla mnie do przełknięcia.
      • Gość: charlene Re: Prawie czterolatka budzi się co noc IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.04.13, 00:36
        U nas (juz niemal 4 lata) bywa roznie - sa lepsze okresy bezproblemowego snu i gorsze, kiedy Mala przychodzi do nas do lozka. Ostatnio znowu przychodzi, mowi ze sie boi, ale nie do konca jestem przekonana (nie wyglada na przestraszona - raczej chce do naszego lozka, albo trudno jej zasnac). Czasem po przyjsciu do nas strasznie sie wierci zanim zasnie (co jest glowna przyczyna tego, ze nie mozemy z nia spac, bo nikt sie nie wysypia).

        U nas pomagaja audiobooki. Mloda od jakiegos czasu slucha do zasniecia i czasem jak sie budzila w nocy, a ja mowilam, zeby moze wrocila do siebie to odpowiadala "dobrze, ale wlacz bajke". Wiec moze niektorym dzieciom ciezko ponownie zasnac w ciszy?

        Teraz ma radio obok lozka, z duzym klawiszem play i tlumaczymy, ze moze sama go wcisnac jak sie budzi - nie musi wolac nas. Nie wolno jej jedynie samej regulowac glosnosci. Czasem dziala, a czasem i tak nas wola do wlaczenia. Ale licze, ze w koncu sie nauczy ze moze wlaczyc sama i wrocic do wyrka :)

        Czasami tez, po bardzo nieudanej nocy pokazywalam palcem na swoja zmasakrowana twarz i tlumaczylam, ze mamusia jak sie nie wysypia to jest bardzo zmeczona i bardzo prosi zeby tego nie robic, to bedzie miala wiecej sily na zabawe. To tez czasem dziala :)

        Ale fakt tez, ze czasem jak Mloda juz zupelnie zaczynala swirowac (np prosila zeby jej szukac jakiejs lalki o 3 w nocy) to dostawala tylko reprymende ostrzejszym tonem, ze noc jest do spania a nie wydziwiania i prosze natychmiast do lozka to rano poszukamy... W takie rzeczy w ogole nie chce wchodzic, zeby jej sie nie zakodowalo, ze mama bedzie w nocy krazyc po domu z roznych powodow :)
    • demonii.larua Re: Prawie czterolatka budzi się co noc 14.04.13, 10:54
      Nasz najmłodszy miał taki okres (właśnie w wieku 4 lat), nauczyliśmy go że przychodzi wtedy do nas i zwyczajnie z nami śpi dalej do rana. Czasem przychodził zanim my zdążyliśmy zasnąć :) wtedy odnosiliśmy go do jego łóżka gdy zasnął i tyle.
    • fiamma75 Re: Prawie czterolatka budzi się co noc 14.04.13, 11:53
      mój się budzi, przychodzi do nas (albo go wołam jak słyszę, że popłakuje) i śpi dalej.
      nie wiem czemu określasz, ze Twoja od zawsze spała kiepsko, bo się budziła co najmniej raz w nocy. To raczej typowe dla tego wieku. dzieci się budzą, bo siusiu, bo pice, bo zły sen. Synek czasem przesypia całą noc bez budzenia i przyłażenia do nas, ale zazwyczaj nad ranem jest już u nas - nie określam tego, że śpi kiepsko. Kiedyś wyrośnie i tyle. Córka w podobnym wieku zazwyczaj wołała tatę, żeby do niej przyszedł i z nią spał. W pewnym momencie (nie pamiętam kiedy) wyrosła.
    • Gość: domza2 Re: Prawie czterolatka budzi się co noc IP: *.rzeszow.vectranet.pl 15.04.13, 09:51
      Dzięki za odpowiedzi, to pocieszające, że nie tylko moja córka tak śpi... tzn. budzi się. Z drugiej strony ten fakt nie daje mi więcej snu:)

      Co do ostatniego postu. W rodzinie i wśród znajomych wszystkie dzieci od dawien dawna śpią normalnie, namawiają mnie nawet na wizytę u lekarza, stąd mój wniosek, że śpi "nienormalnie". Nie jest tak, że raz na tydzień córka budzi się, bo zły sen itd. W okresie niemowlęctwa budziła się kilka razy na noc i trudno się ją z powrotem usypiało. Potem nie było lepiej, zawsze się budziła, były krótkie okresy spania bez pobudek. Nie miało też znaczenia, czy spała w dzień czy był dzień bez drzemki. Były też okresy trudne do zniesienia, z długimi pobudkami, żądaniami czytania, wydziwianiem.

      Charlene - u nas reprymenda nie działa. Dziecko zaczyna wyć na cały blok o czytanie itd. Jeśli ma jakąś fantazję, jak ta z lalką, o której opowiadasz to nic nie podziała dopóki nie dasz do łapy tego fanta. Zawsze ma mówione, że noc jest od spania. Zawsze ma propozycję, by szybko przyjść do nas i usnąć (wtedy ojciec musi wyjść z łóżka i iść gdzie indziej, bo się nie mieścimy) - zwykle nie chce, chce czytania. Czasem wystarczy jedna krótka bajka, czasem pół godziny nie wystarcza:( Od lat więc nie śpimy jak ludzie, padamy często na twarz, usypiam przed TV ok. 22. Nie mamy czasu na odpoczynek. Inni patrzą na nas dziwnie, co też dzieje się z tym naszym dzieckiem, że nie śpi normalnie. Dlatego pytałam. Ale widzę, że i u Was tak jest. Ten system z buźkami, o którym pisałam na razie się sprawdza. Dziecko już przespało 4 noce bez problemu. A więc coś w tym jest... że nie jest to jakaś większa potrzeba, tylko przyzwyczajenie... gdyby to były lęki/koszmary żadne zbieranie buziek by przecież nie pomogło.
      Moje dziecko jest bardzo żywym typem. W dzień nie siedzi spokojnie, cały czas zajęta. Ktoś pisał, że to taki typ, który ma obok bogatego życia w dzień, niestety i bogate życie nocne. Czy Wasze dzieci też można zaliczyć do takiego "typu"? Na razie jestem dobrej myśli, bo spałam kilka nocy pod rząd, więc od razu człowiek myśli pozytywnie:)) ale wiem, że ta dobra passa nie potrwa długo. Bo jak się skończy motywacja ze zbieraniem buziek to znowu będzie budzenie się... pozdr
      • Gość: luiza Re: Prawie czterolatka budzi się co noc IP: *.icpnet.pl 15.04.13, 10:03
        a może nie będzie? To jak z odstawianiem od piersi - taki nawyk (u mnie jako u dziecka to był nawyk, minęło mi pewnej nocy gdy się zakochałam w koledze z klasy i uznałam, że to dziecinada tak łazić do starych do łóżka, ale nie wiem czy chcecie tyle czekać;)). Musi się wytworzyć w połączeniach nerwowych między szyszynką a resztą mózgu trwały szlak - potrzeba na to kilkunastu, kilkudziesięciu dni. Narazie nie rezygnuj z tych buziek. Rytm wydzielania kortyzolu też musi się zmienić, żeby dziecko weszło w nowy schemat snu i czuwania. Jeśli widzisz, że to nawyk, a wiesz to najlepiej jako mama, to pomóż temu biologicznemu rytmowi się przestawić. To tak jak u dorosłych po zmianie czasu - mija kilka dni nim dojedziemy do siebie. Tutaj zaburzenie jest poważniejsze, dotyczy większej ilości godzin, więc wymaga więcej czasu. Narazie motywacją są buźki, ale kiedy minie odpowiednio dużo czasu, dziecko będzie już miało swój nowy rytm snu i ta motywacja nie będzie aż tak silna.
      • Gość: basca Re: Prawie czterolatka budzi się co noc IP: *.dynamic.chello.pl 15.04.13, 11:44
        Moja córka nie należy do typu "żywe dziecko." Plasuje się po środku, z tendencją czasami do "spokojne" jeśli chodzi o energiczność. Bywa jednak trudnym dzieckiem, spanie do 2 roku życia było fatalne.
        Teraz zdarzają się pojedyncze wstawania w nocy i problem z zaśnięciem.
        A jak z bajkami w tv? Ogląda przed spaniem? Może to działa pobudzająco na nią?
    • Gość: luiza Re: Prawie czterolatka budzi się co noc IP: *.icpnet.pl 15.04.13, 09:57
      Moja czterolatka budziła się zawsze na jedzenie, piła długo z piersi, prawie 3 lata. Gdy odstawiłam, przestała się budzić nad ranem, śpi głęboko. Ale... śpi z nami. Czasem czuję, jak głaszcze mnie po włosach, to ją uspokaja - upewnie się, że nie jest sama, zanim zdąży się na dobre rozbudzić. Do tego śpi z nami jeszcze niemowlę :) i tak sobie razem śpimy w jednym łóżku - uważam, że to rozwiązuje wiele naszych problemów. Młodszy też budzi się na jedzenie 2-3 razy w nocy. O 6.30 budzi się na dobre i budzi młodą do przedszkola.

      Napiszę jeszcze, że ja byłam takim dzieckiem, które do 11 roku życia przychodziło do mamy do łóżka - nie bałam się niczego, po prostu budziłam się w nocy i już nie chciałam być sama. Nie wymagałam czytania, bo mama nigdy mi nie czytała. Najbardziej lubiłam usypiać w łóżku z mamą, gdy tata gdzieś wyjeżdżał. Może Twoja córka ma podobnie - lubi bliskość drugiej osoby w nocy. Lubi Twój głos. Dlatego wymaga czytania. Nie wiem :) ale może weź ją na kilka nocy do swojego łóżka i zobacz czy coś się zmieni.
      • Gość: domza2 Re: Prawie czterolatka budzi się co noc IP: *.rzeszow.vectranet.pl 15.04.13, 14:19
        Hej, gdy tato wyjeżdżał dziecko regularnie przychodziło do mnie spać, ale... tata wracał i zaczynał się problem. Nie chciałam , aby to weszło w nawyk. Moje dziecko od urodzenia śpi samo w swoim łóżeczku. Rzadko wybiera spanie z nami. Są to jakieś wyraźne deficyty, właśnie jak tata wyjeżdżał, wróciłam do pracy, wtedy od razu było widać, że chodzi o bliskość, a teraz tak nie jest.
        Owszem, ogląda do kolacji bajkę, po czym idzie się myć, potem czytamy jej do snu. Nie zauważyłam, aby ją to pobudzało. Poza tym ona nie ma problemów z zaśnięciem, ale z tym budzeniem się , najczęściej to godziny 1-3 w nocy.
        Proponowałam śpiewanie ulubionej kołysanki, przytulanki, "NIC tylko czytanie pomoże zasnąć" , tak zawsze mówi i ok jeśli jest to jedna krótka bajeczka, ale jeśli do tego dochodzą wydziwianki, że ta nie, tamta nie, ta nudna, ta taka, to ja siadam psychicznie i niestety zaczynam się wściekać, bo raz, że przeważnie brakuje mi snu i wściekam się z tej wiecznej deprawacji snu (jak w Guantanamo) to jeszcze takie wydziwianki doprowadzają mnie do szału.
        Myślałam już o pomyśle z własnym magnetofonem. Mamy taki plan, puszczanie bajeczek lub muzyki. To dobry pomysł. Na razie buźki działają. Ale u mojego dziecka motywacja związana z nagrodami jest przeważnie dość silna, ale szybko przemija. Tak było i z nagrodami za nocnik i za inne sprawy. Zobaczymy, jak się uda. pozdr
    • Gość: Ada Re: Prawie czterolatka budzi się co noc IP: *.b-ras2.lmk.limerick.eircom.net 15.04.13, 16:40
      Moja 4.5 nie przespala jeszcze calej nocy. Co noc sie budzi i przychodzi do nas, albo ktos z nas idzie do niej. Nie chce byc sama. Tez byly proby namowienia na zabawe/ inna aktywnosc w nocy, ale nie zgodzilam sie. Teraz po prostu chce spac ze mna. Jak nie kopie, jest ok. Jak kopie, to przenosze z powrotem do jej lozka, zeby za 2 godziny znalezc ja kolo siebie .... Gdyby problem wrocil, moze porozmawiaj z corka w dzien i powiedz, ze jednka czytanie w nocy nie wchodzi w rachube, bo Ty potem jestes zmeczona, ale np. moze posluchac audio booka, albo kolysanek (o ile to jednak nie chodzi o potrzebe kontaktu z rodzicem).

      P.s. Moja tez zywczyk. Tez sie budzi miedzy 1 a 3 . Zawsze !
    • Gość: tuszeani Re: Prawie czterolatka budzi się co noc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.13, 20:22
      Pewnie nie zdziwi Cię zanadto, że mój syn sypia/nie sypia bardzo podobnie ;) Mam podobne odczucia do Twoich po kolejnej nieprzespanej nocy i podobnie jak u Ciebie, nie znajduję zrozumienia u większości znajomych, których dzieci "już od dawna przesypiają całe noce": w swoim własnym pokoju (pierwsza grupa) albo śpią z nimi w jednym łóżku i własne dostaną w okolicach matury (druga grupa) ;)

      Co ciekawe, właśnie przechodzimy fazę nocnych przerw w spaniu, w czasie których Młody ma różne fajne pomysły na spędzenie czasu, a w zasadzie zawsze ma jakiś konkretny i żadne zamienniki czy kompromisy go nie interesują. Nie wykonamy co do milimetra, jest potworny ryk na cały budynek, a propozycje alternatyw tylko go jeszcze bardziej rozjuszają.

      Tak samo, często wystarczy przez kilka sekund spełnić żądanie i już można dalej spać, ale czasami za jednym żądaniem idzie kolejne i sprawdza się jedynie stanowcze przecięcie eskalacji i przeczekanie ataku złości.

      Niedawno kupiliśmy Młodemu własne łóżko i od tej pory jest wyraźnie gorzej. Tzn. zasypia w nim chętnie, jak większość dzieci w pewnym momencie przełazi do nas. Różnica jest taka, że kiedy spał z nami, na ogół byłam w stanie zareagować od razu, kiedy się obudził, przytulić, zaproponować picie itp. i w większości przypadków to wystarczało. Teraz kiedy się budzę, on jest już porządnie rozzłoszczony, a machina żądań i stojącej za nimi furii rozkręcona. Ponowne zaśnięcie zajmuje nam dużo więcej czasu i rzadko obywa się bez awantury.
      Wydaje mi się, że jednak nie ma chyba odwrotu, bo Młody lubi to swoje łóżko i nie ma sensu go już z powrotem przeprowadzać całkowicie do naszego. Sądzę, że po prostu będziemy musieli to jakoś przetrzymać (my i sąsiedzi), łudzę się tylko że potrwa to kilka tygodni a nie kilka lat ;)

      Nie próbowaliśmy z uśmiechniętymi buźkami, ale sądzę, że to nie wypali, bo Młody w tych nocnych awanturach jest na pół śpiący i logiczne argumenty do niego nie trafiają.
      • Gość: domza2 Re: Prawie czterolatka budzi się co noc IP: *.rzeszow.vectranet.pl 15.04.13, 21:22
        Tuszeani, wyobraź sobie, że mnie nie dziwi to podobieństwo:)
        U mnie z powodu niewysypiania się od kilku lat siada nocami psycha. Raz uderzyłam z wściekłości łapą w ścianę tak, że mi spuchła, raz się ugryzłam na stronie (bolało kilka dni), a raz rzuciłam książkami i rano musiałam je kleić. Ja naprawdę nie mam już cierpliwości do nie-spania i rozumiem , jaka to może ( i jest!) tortura. pozdrawiam;)
        • Gość: tuszeani Re: Prawie czterolatka budzi się co noc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.13, 21:43
          Na pocieszenie powiem Ci, że ostatnio zrozumiałam, że rzeczywiście jesteśmy ekspertami od własnego dziecka. Mamy nową opiekunkę, starą wyjadaczkę z ogromnym sercem, która doskonale sprawdzała się w kilku znajomych rodzinach przy bardziej "standardowych" dzieciach na które działają bardziej standardowe sposoby. A u nas klapa, Młody ją bardzo lubi, ale początkowo zupełnie nie potrafiła sobie z nim poradzić. Dopiero po kilku długich rozmowach, w czasie których sprzedaliśmy jej różne nasze obserwacje i sposoby, wszystko zaczęło w miarę dobrze funkcjonować.

          Dopiero wtedy do mnie dotarło, ile już udało się wspólnie z Młodym osiągnąć i nawzajem nauczyć i że nie jesteśmy wcale tacy bezradni, jak nam się w chwilach desperacji wydaje. O!
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka