nudzi się w przedszkolu

IP: *.play-internet.pl 24.04.13, 21:18
Martwię się o mojego synka. Ma 6 lat i od ok. miesiąca nie chce chodzić do przedszkola. Nie płacze,nie histeryzuje, tylko wyraźnie daje znać , że wolałby zostać w domu. Na pytanie dlaczego nie chce chodzić, twierdzi, że mu się nudzi, pani zadaje ciągle te same pytania, ciągle te same zabawy, rysowanie itp. Dodam, że syn jest przedszkolakiem od 3 roku życia. Faktem jest, że nigdy nie był entuzjastą przedszkola, ale nie grymasił. Teraz też chodzi, ale z wyraźną niechęcią. Rozmawiałam z przedszkolanką i powiedziała mi, że synek jest bardzo inteligentny, potrafi już czytać, pisać i liczyć, zna odpowiedzi na trudne pytania, ale przy tym jest bardzo mało aktywny, nie chce sie zgłaszać, a zapytany przez panią zawsze zna odpowiedź na pytanie. Rozmawiałam z nim o tym i powiedział mi, że się nie zgłasza, bo on to wszystko wie i woli żeby inni odpowiadali, a pani to ciągle pyta o to samo i jemu już się nie chce ciągle mówić.
Może przesadzam, ale synek idzie jako sześciolatek do pierwszej klasy, w tym roku. Co będzie w szkole, czy się odnajdzie. Martwię się i tyle. Proszę o opinie.
    • verdana Re: nudzi się w przedszkolu 24.04.13, 22:02
      Hm, jakie opinie?
      Syn się nudzi. Normalne. Poproś może panią, aby pozwoliła mu czytać, jeśli umie. Ja czytałam, bo inaczej nudziłam sie niewiarygodnie.
    • Gość: domza2 Re: nudzi się w przedszkolu IP: *.rzeszow.vectranet.pl 25.04.13, 19:40
      Moim zdaniem właśnie w szkole odnajdzie się świetnie, wyraźnie ma już chyba dość przedszkola.. Przydadzą mu się nowe wyzwania, a i pytania pewnie padną inne/nowe.
      PS. Pani kiepsko aktywizuje dzieciaki. Chociaż wiadomo, że przedszkole/szkoła równa do średniej. Ale pedagog musi się trochę wysilić, by zainteresować, zająć dziecko zdolne. A nie, że powyżej średniej to się nudzi i tak ma być... słabo
    • ula.malko Re: nudzi się w przedszkolu 25.04.13, 21:42
      Dzień dobry,
      Porozmawiałabym z przedszkolanką, by dała synowi bardziej urozmaicone ćwiczenia.
      Proszę nie martwić się na zapas:) Bardzo możliwe, że syn odnajdzie się jak ryba w wodzie - bo w szkole będzie inaczej, może ciekawiej.
      W dodatku syn jest bardzo świadom swoich potrzeb, a to świadczy o jego dużej dojrzałości. Myślę, że nawet jeśli coś będzie mu sprawiało w szkole trudność to o tym powie, a to przecież pierwszy krok do poradzenia sobie z ewentualnym problemem.
      Pozdrawiam,
      Ula Malko
Pełna wersja