ania-2604
24.04.13, 23:36
Witam serdecznie nie wiem już co mam robić ,maam dwóch wspaniałych synów jednak starszy z nich bardzo ale to bardzo ostatnio się buntuje , nie pomagają rozmowy reprymendy nawet zakaz oglądania meczy jego ukochanych meczy nie działa.Tracę siłę syn ciągle dyskutuje proste polecenia kwestjonuje słowami np. ale mamo to jest nie potrzebne, zdaża się mu odpowiedzieć w sposób niewłaściwy jak na jego wiek,potem oczywiście przeprasza obiecuje poprawę i na drugi dzień robi to samo twierdząć ze on nie potrafi inaczej i trzeba to zaakceptować.Kiedy indziej po rozmowie z nim a raczej monologu ,ponieważ syn nic nie mówi a jeżeli już coś odpowie to cyt." nie wiem", "robię tak bo chcę"lub "nie chciałem tego powiedzieć"kładzie się na swoim łóżku i z wielką krzywdą wobec siebie wykrzykuje że nikt go nie kocha bo on jest idiotą głupkiem czy takie tam podobne epitety.Jestem wykończona emocjonalnie.Już kilka razy we wcześniejszych latach byliśmy z nim u psychologa dziecięcego ponieważ syn nie umiał zapanować nad swoją agresją,zwłaszcza wobec mnie i młodszego syna teraz mam wrażenie jakbym miała emocjonalnego terrorystę w domu nigdy nie wiem kiedy wybuchnie awantura o byle co....Tracimy kontakt ze sobą i to jest najgorsze a koszmarne jest to ze nie mam pojęcia co robićżeby to zmienić