nauczyć wyrażać złość

29.04.13, 11:04
To dość częste sformułowanie na dziecięcych forach. Nauczyć wyrażać złość, nauczyć rozładowywać agresję itp. Co to właściwie znaczy?
Jak dla mnie to bardzo enigmatyczne stwierdzenie, taki wytrych do wszystkiego. Bo jak należy wyrażać złość? Jak się to prawidłowo robi? Przecież złość jako emocja jest z natury swojej spontaniczna. Nauczyć jak być spontanicznym?
    • mskaiq Re: nauczyć wyrażać złość 29.04.13, 11:59
      Złość może być spontaniczna kiedy nie potrafi sie jej przeżyć. Ta spontaniczność
      złości najbardziej wyraża sie w acting out tzn pojawia się złość, którą się
      natychmiast odreagowuje.
      Tak postępuje bardzo często psychopata, albo osoba fizycznie reagująca na
      złość, np biciem, czy fizycznym atakiem.
      Osoby bardziej radzące sobie ze złością zwykle wykrzykują ja, kłócą się, wyzywają.
      Te osoby ktore reaguja agresja są właśnie spontaniczne jeśli chodzi o złość.

      Są osoby, któredziałaja odwrotnie. Ze złościa radzą sobie przez izolowanie się od
      niej, wypieranie, intelektualizowanie, racjonalizację, itp. Takie osoby zwykle nie
      przeżywaja żadnych emocji a w ich miejsce podstawiaja zbiór przekonań, które
      kierują ich zachowaniem.

      Są też ludzie którzy potrafia przeżyć złość, odczuwaja ją, ale nie tłumią jej a
      wykorzystują ją bo przynosi wiele cennych informacji. Pojawienie się złości
      pokazuje im, że coś ich niepokoi, z czymś się nie zgadzają, dodaje im energii
      do działania, itp.
      Pozdrawiam serdecznie.

      • scher Oczywiście 29.04.13, 12:07
        Naprodukowałeś się, ale odpowiedzi na pytanie nie udzieliłeś - jak zwykle.
        Serdeczne pozdrowienia ;)
        • mskaiq Re: Oczywiście 29.04.13, 12:35
          Odpowiedź na pytanie każdy musi odnaleść sam. Napisałem pare słów o złości,
          w jaki sposób niektóre osoby sobie z nią radzą. Czym ona jest dla nas to już
          sprawa naszych własnych odczuć, czy przemyśleń.
          Pozdrawiam serdecznie.

          • scher Re: Oczywiście 29.04.13, 12:40
            mskaiq napisał:

            > Odpowiedź na pytanie każdy musi odnale*ść sam. Napisałem pare słów o złości,
            > w jaki sposób niektóre osoby sobie z nią radzą.

            Bo ty jesteś takim teoretykiem gawędziarzem. Odpowiedzi na praktyczne pytania nie znasz.
            • mskaiq Re: Oczywiście 29.04.13, 12:53
              Piszesz tak jakbyś nie potrafił zaakceptować to, że ktos inny może być inny
              niż Ty jesteś.
              To co piszę nie jest gawedziarstwem, a pokazywaniem jak psychologia
              spostrzega problemy związane ze złością i jej wyrażaniem.
              Czyżbyś nie dostrzegał tego związku ?
              Pozdrawiam serdecznie.
    • joshima Re: nauczyć wyrażać złość 29.04.13, 12:08
      el_elefante napisał:

      > Bo jak należy wyrażać złość? Jak się to prawidłowo robi? Przecież złość jako em
      > ocja jest z natury swojej spontaniczna. Nauczyć jak być spontanicznym?
      Tak, spontanicznie to można komuś nasikać do herbaty, albo dać w mordę żeby wyrazić swoją złość na niego, a jednak tego nie robimy. Właśnie po to jest nauka. Żeby wyrażać emocje i ich nie dusić a jednocześnie nie robić nikomu krzywdy tym. Więc na pytanie jak należy wyrażać złość nie ma jednoznacznej odpowiedzi. W szczególności jeśli chodzi o małe dziecko. Chodzi bowiem o znalezienie równowagi między potrzebą ekspresji u dziecka a pewnymi granicami u jego bliskich. Jednym słowem wyrażanie złości przez malucha powinno przebiegać w sposób jaki rodzina potrafi zaakceptować. U małych dzieci warto dopuścić dość ostre sposoby wyrażania złości jak krzyk, rzucanie niektórymi przedmiotami itp. One i tak z biegiem czasu będą łagodniały.

      Podsumowując. W moim pojęciu, nauka wyrażania złości to przyzwolenie na przeżywanie jej ale w sposób, który nikogo nie krzywdzi. Uczenie dziecka gdzie są moje nieprzekraczalne granice dla jego ekspresji i spontaniczności.
    • wrzesniowamama07 Re: nauczyć wyrażać złość 29.04.13, 13:16
      Moim zdaniem nie można nikogo nauczyć przeżywać złości, ale już wyrażać złość - jak najbardziej. A jak się to robi? Jak ja to robię:

      - stawiam granice. Mój syn, wpadając w furię, leci z pięściami, próbuje kopać. Jest zatrzymywany (siłą), ale przede wszystkim dostaje jasny komunikat, że się na to nie zgadzam, że ma prawo być zły, ale nie może bić nikogo, że może walić pięściami w łóżko albo w ścianę, ale nie w człowieka (ani inne żyjące stworzenie).

      - staram się dawać przykład. Jak jestem wściekła, to po prostu to mówię. No, czasem nawet zdarza mi się to wykrzyczeć.
      • joshima Re: nauczyć wyrażać złość 29.04.13, 13:42
        Z tą nauką przeżywania to chyba taki skrót myślowy. IMO chodzi o to, żeby dać dziecku przyzwolenie na złość. Żeby nie kierować do dziecka komunikatów: Nie złość się, Nie ładnie się złościć. Żeby nauczyć dziecko, że każdy ma prawo do złości tylko nie może krzywdzić innych wyrażając ją.

        Są ludzie, już dorośli, którzy nie radzą sobie z przeżywaniem złości, bo im się w dzieciństwie złościć nie było wolno. Podobnie z innymi negatywnymi emocjami. Dziecku trzeba na nie pozwolić, pozwolić się z nimi oswoić, pomóc sobie poradzić.

        Są rodzice, którzy chcą, żeby dziecko uspokoiło się natychmiast. Zabraniają się złościć, groźbą prośbą, szantażem, albo odwracają uwagę. Dziecko traci kontakt ze swoimi emocjami i nie uczy się jak sobie z nimi radzić, nie oswaja ich, nie przeżywa. Uczy się je tłumić i odcinać się od nich i uspokajać na komendę.
        • Gość: domza2 Re: nauczyć wyrażać złość IP: *.rzeszow.vectranet.pl 03.05.13, 12:55
          Zgadzam się w pełni. Jestem z pokolenia, w którym mówiło się dziecku , a więc i mi, że złość jest brzydka, jak nieładnie wygląda taka wykrzywiona buźka, jak nieładnie się jest złościć, i jak wielką krzywdę zrobiło się misiowi, bo się go w akcie złości rzuciło.
          Dla mnie najwazniejsze jest przyzwolenie na odczuwanie złości. Nie mówienie : przestań płakać, przestań krzyczeć. No , bo niby jak dziecko ma uwolnić te nagromadzone emocje? Nie może bić nikogo żywego. Czyli granice. Ale nie mam nic przeciwko rzucaniu miękkimi przedmiotami. Jak chce bić łapą w ścianę to niech bije, najwyżej łapa zaboli, zresztą nie robi tego.
          Zgadzam się też, że przykład idzie z góry. Krzyk jest dla mnie czymś naturalnym, tzn. danym człowiekowi w celu ekspresji. Nie zabraniam wydarcia się, gdy jest dziecku źle. Staram się też informować dziecko, o tym , co sama przeżywam, prędzej niż informować dziecko o tym, co przeżywa ono samo - to wydaje mi się sztuczne i poradnikowe (zdania typu "widzę, że bardzo się złościsz..." może każdego doprowadzić do jeszcze większej furii). Nie unikam przy tym wyrażeń, którymi stopniuję, to co się ze mną dzieje. A więc jestem zdenerwowana, zła, wkurzona i wściekła. I jest to normalne, naturalne, dozwolone. Nikogo nie biję, ani nie obrażam. I to wszystko w tym temacie:)
          • drzewachmuryziemia Re: nauczyć wyrażać złość 12.05.13, 17:44
            ze wszystkim sie zgdzam o czym piszecie, ale muszę stwierdzic, ze ja czasami zabraniam wydarcia sie bo juz nie mam siły, uszy mnie bolą, głowa mnie boli, a drugi syn się boi krzyku starszego i własciwie to nie wiem, co mam synowi zaproponowac oprócz tego zeby mi powiedział zamiast wrzeszczec, choc wiem, ze to w sumie idiotyczne, zeby 3 latek w intensywnych emocjach miał cos spokojnie powiedziec, skoro nawet dla dorosłego to najczesciej problem
    • el_elefante Re: nauczyć wyrażać złość 29.04.13, 22:58
      Skrót myślowy.
      Dlaczego więc tu na forach, gdy ktoś nie radzi sobie z wściekłością własnego dziecka, pyta się go: czy ktoś uczył to dziecko wyrażania złości? Radzi się takiemu, aby nauczył tego swoje dziecko. Itd.
      Tymczasem z tego co widać, jest to zwykłe nadużycie w stosunku do sformułowania "uczyć kogoś". Bo to nie jest żadne nauczanie, jak w przypadku np. wymowy "r" gdy dziecko ma kłopot, trzymania kredki, czytania ect. Nie ma tu żadnego "nauczycielskiego" wysiłku. Nie chodzi o uczenie dziecka tylko o zachowanie się w jego obecności w określony sposób. Dziecko uczy się samo, tak jak uczy się raczkować a potem chodzić. Jedyna osobą, która musi tu podjąć wysiłek związany z nauką jest rodzic.
      Dobrze myślę?
      • joshima Re: nauczyć wyrażać złość 29.04.13, 23:39
        Wiesz, Twój problem polega na tym, że masz bardzo wąską, belferską, definicję słowa 'uczyć' ;) Chcesz się spierać o nomenklaturę?
        • el_elefante Re: nauczyć wyrażać złość 30.04.13, 08:11
          A dlaczego nie? W końcu o drobniejsze rzeczy nie takie spory się na forum toczyły ;)
          Poza tym nomenklatura jest istotna, bo decyduje o rozumieniu i w konsekwencji o podejściu do tematu. Jak w przypadku "buntu" dwulatka.

          Ciągnąc dalej - mówimy i umiejętności dziecka radzenia sobie ze złością. Tymczasem nie chodzi o żadną umiejętność, bo to nie jest jedzenie nożem i widelcem czy pływanie, ale zwykłe dostosowanie się do warunków - barier wyznaczanych przez rodzica. Czy źle mówię?

          Nie joshima, nie mam z tym problemu, po prostu rozmawiam. Choćby po to, żeby poszerzać swoje wąskie rozumienie ;)
          • Gość: basca Re: nauczyć wyrażać złość IP: *.dynamic.chello.pl 30.04.13, 09:02
            Jeśli chodzi o nazewnictwo to trafniejsza jest: nauka wyrażania złości "w naszej kulturze".
            A jeśli chodzi o analogie do nauki jedzenia, to w zasadzie ja widzę jako podobną :) Dzieci dają sobie radę jedząc rękami, a "w naszej kulturze" uczą się jeść widelcem i nożem.
          • mskaiq Re: nauczyć wyrażać złość 30.04.13, 16:40
            Umiejetności radzenia sobie złością to nie jest zwykłe dostosowanie się
            dziecka do barier wyznaczonych przez rodzica.
            Tak można zdefiniowac nieposłuszeństwo dziecka.

            Rodzic może wywołać u dziecka coś co jest nazywane złością. Jest to coś
            wewnątrz dziecka co jest silniejsze od niego. Tak spostrzega to dziecko.
            Ta siła powoduje nieposłuszeństwo, wybuchy, konflikty z kolegami, ze
            soba i wiele innych problemów.
            Uczenie dziecka czym jest złość rozpoczyna się od pokazywanie tej siły i
            oswajania go z ta siłą.
            Zwykle dziecko nie jest w stanie przyjąć złości dlatego stosuje obrony aby
            nie musić jej przeżywać.
            Może to byc acting out czyli natychmiastowe jej rozładowanie przez agresje.
            Może być wyparcie. Sposobów jest bardzo wiele i każdy prowadzi do jakieś
            patologii.
            Kiedy dziecko jest już oswojoneze złością wtedy można powoli pokazywać,
            że można przezyć złość bez uciekania przed nia.
            Pozdrawiam serdecznie.
            • kanga_roo Re: nauczyć wyrażać złość 10.05.13, 11:59
              poza tym rodzice nie radzą sobie z wściekłością dziecka, bo ona jest skumulowana. a jest skumulowana, bo wcześniej nie pozwolili dziecku jej okazać, "bo to brzydko się złościć". jeśli dziecko będzie mogło dać upust złym emocjom, będzie się złościło mniej i rzadziej. bo to będzie złość w konkretnej sytuacji, a nie wściekłość na świat i rodziców, że nic nie rozumieją.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja