aneta_k4
08.05.13, 12:03
Witam
Mój syn 6 letni syn, od wielu miesiecy wydaje się być ofiarą przemocy ze strony kolegi w przedszkolu. Dziecko skarży się, że tamten chłopiec zaczepia go, bije, popycha, obrażliwie przezywa, uzywając okresleń typu,, głąb, matoł, fuck you'' itp. Z rozmów jakie prowadziłam z nauczycielkami z kolega sa problemy, co jakiś czas wybiera sobie ofiarę i krąży wokół niej jak satelita, szczególnie upodobał sobie mojego syna, który nie jest typem napastnika i prowokatora i raczej woli sie wycofać w sytuacji konfliktu. Rozmawiałam już z wychowawczyniami, jednak usłyszałam, że chłopcy prezentują ,, zwykłe chłopięce zabawy'',a było to zaraz po tym jak syn opowiedział, że tamten kolega uderzył go w twarz. W moim pojmowaniu takie zachowanie nie mieści się w kategorii ,,zwykłe chłopięce zabawy'
W związku z tą sytuacją, prosiłabym Państwa o wskazówki dotyczące trzech moich watpiliwości: 1) jak rozmawiać z mamą tamtego chłopca, aby nie poczuła sie atakowana, jednoczesnie aby kolejny raz nie zignorowała zachowań swojego dziecka i poczuła się w obowiazku na niego wpłynąć, 2) jak zaangazować w rozwiazanie sytuacji Dyrektor przedszkola, aby zrozumiała, że to nasza wspólna sprawa, i 3) najważniejsze!- jak pomóc mojemu synowi bronić sie w takich sytuacjach, jak sprawić, aby poczuł się mocny i nie wycofywał za kazdym razem z konfrontacji, dodam, że byc może jego drobna postura wpływa na to, ze jest lękliwy. Bardzo proszę Państwa o wskazówki, bo nie mogę już patrzec jak moje dziecko staje sie coraz smutniejsze, zamyka się w sobie, mimo, ze staramy sie aby czuł sie kochany i bezpieczny