leepka
14.05.13, 15:28
Witajcie,
Do tej pory problem nie istniał, no ale dzieci rosną :D Chodzi o dokuczanie dzieciaków i sposoby reagowania na docinki. Na pewno macie już w tej kwestii doświadczenie, podzielicie się?
Córka ma lat 6, ostatni rok w przedszkolu, raczej nie należy do dzieci przebojowych, ale nieśmiała nie jest. W zeszłym roku miała dwie najlepsze koleżanki w grupie, M trochę w stylu mojej, E dość rezolutna i bardziej energiczna. Było różnie, bo jak zwykle w przypadku trójeczek kłóciły się często, ale jakieś te kłótnie były dość łagodne. Raz jedna nie była koleżanką drugiej, raz odwrotnie ale nigdy nie trwało to długo. M odeszła do innej szkoły i myślałam już że od września będzie spokój bo E i moja córka będą teraz razem i będzie mniej spięć. Do klasy przyszła jednak nowa dziewczynka (O) i od razu jakby weszła na miejsce M. Przez jakiś czas wszystko było w porządku, O wydawała się bardzo miła i spokojna i trójeczka dość dobrze funkcjonowała. Po paru miesiącach okazało się jednak że O była taka spokojna bo zwyczajnie onieśmielona nowym miejscem :D :D a tak naprawdę jest bardzo energiczna, wygadana i chętnie wiedzie prym w grupie. E bardziej to odpowiada wiec moja córka została trochę z boku. Nadal wszystko było w porządku bo moja młoda zbliżyła się z inną dziewczynką i świetnie się dogadywały i dogadują.
Problem zaczął się niedawno, okazało się że E i O zaczęły mojej córce (i chyba jej "parze" również) dokuczać: a to mówią że jej nie lubią, a to jej przytulanka jest brzydka a to sukienka nieładna, no i zdarzyło sie kilka popchnięć. Córka mówi że jest jej przykro ale nie wie jak zareagować... Przyznam że na tym poziomie ja też nie wiem...
Jak nauczyć córkę reagować w takich sytuacjach i przede wszystkim jak odpowiadać na docinki?
Dziękuję za pomoc!
Pozdrawiam