magdalenka50cz
17.05.13, 15:21
Moja 4 latka od ok 2-3 miesiecy co jakiś czas wkłada sobie w majteczki chusteczki. Czekalam aż to przejdzie ale pare dni temu zażyczyła sobie żeby kupic jej pampersy. Dwa razy udalo sie jej chwilowo wybić ten pomysł z głowy ale wczoraj teściowa zadzwoniła że córcia chce żebym po nią już przyjachała, bo mała chce jechać do sklepu, ale nie chce powiedzieć po co, że to tajemnica. Zawsze jest płacz jak ma wychodzić od babci a wczoraj szybko chciała zebym ja zabrala do sklepu. Powiedziała że nie powie mi co chce kupić tylko że mi w sklepie pokaże. Zgodziłam sie i kupiłyśmy malutką paczke pampersów tych najmniejszych bo powiedziala że to dla lalek. W domu poprosiła mnie zebym załozyła maskotce, po chwili przyszła juz rozebrana i poprosiła żebym zapieła pampersa żeby był jak najwiekszy. Ubrała go sobie założyła sobie rajtuzy i tak szła żebym nie widziała że ma go na sobie. Na pytanie co tam ma odpowiada zawstydzona i zmieszana że nic i co chwile chodzila do ubikacji i swojego pokoju. Jak próbuje jej pytac po co zakłada pampersa i czy chce sie pobawić w dzidziusia to zdenerwowana zaprzecza że nie ubiera pampersa. Nic by nie było w tym złego gdyby nie to jej dziwne zachowanie, wstydzi się, ucieka wzrokiem gdy do niej mówie, denerwuje sie gdy chce wejść do pokoju albo ją przytulić, jest wtedy bardzo nieswoja i to mnie bardzo martwi. Nie chce wogóle na ten temat rozmawiać, a ja nie wiem jak mam się zachowywać. Nie mówie jej że robi zle, nie krzycze, czasami proponuje, że możemy pobawic się w dzidziusia ale ona nie chce, udaję że nie widze co robi. Jest odpieluchowana od 2 lat w nocy też. Małego dziecka u nas nie ma, w ciązy nie jestem.
Jak zachować sie w takiej sytuacji?