Dodaj do ulubionych

roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem

12.06.13, 09:35
Błagam pomóżcie bo juz nie wiem co robić. Mój14 miesięczny synek od zawsze był otoczony masą ludzi, awsze ktoś z nim był i go zabawiał, co teraz skutkuje horrorem. terroryzuje całą rodzinę krzyczy placze i wymusza, nie chce przebywac sam, jest bardzo ruchliwy nie usiedzi w miejscu co jeszcze komplikuje sprawe.Oboje pracujemy, kiedy wracamy do domu nie ma nawet mowy o zrobieniu czegokolwiek bo natychmiast jest placz. Dziadkowie uważają że pownnam mu odwracac uwagę gdy tylko zaczyna platać ale to go niczego nie uczy i za chcwilę znow jest płacz i żądanie czegoś innego , potrafi zająć się czymś maxymalnie 5 min i już potrzebuje czegoś innego bo zaczyna krzyczec i plakać. Raz chce na rece i placze po podniesieniu chce na podloge i placze, kiedy juz się pochylam by go postawić znow placz bo jednak na podloge nie chce. I tak jest w kółko, powoli zaczynam się obawiać że jestm koszmarną matka BO JUZ NIE DAJE RADY CHOCIAŻ KOCHAM GO NAD ŻYCIE. Od jego narodzić nie przespałam ani jendej nocy, mały budzi sie od 4 bo 20 razy w nocy i placze!! Kiedy spończył 5 miesiecy musiałam wrócić do pracy i ... od tej pory było tylko gorzej!! błagam pomóżcie bo chyba popadam w depresje albo nerwice. w przyszłym tygodniu idę do psychologa ale i tak nie wiem jak wytrzymam do tego czasu. POMOCY!!
Obserwuj wątek
    • agnieszka.z.lodzi Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem 12.06.13, 09:54
      Z Twojego opisu wynika, że trochę oganiasz się od dziecka. Wiadomo- wchodzisz do domu zmęczona, po pracy, jeszcze dużo rzeczy do zrobienia w domu, a tu dziecko jęczy. Obawiam się, że im bardziej będziesz go odganiała, tym bardziej on będzie się dopominał Waszej obecności i uwagi. Moja propzycja jest taka, że wchodząc do domu pierwszych kilka minut (jak możesz to oczywiście więcej) poświęcasz w 100% dziecku - bierzesz na ręce, rozmawiasz, opowiadasz, idziesz tam gdzie on chce. Po chwili jak się dziecko nieco nasyci (pewnie że kilkoma minutami się nie nasyci!) zabierz go ze sobą, np do kuchni, wypakowuj z nim zakupy. Albo przekaż tacie.
      Nie odpychaj go, nie przeganiaj, nie denerwuj się nim. On za Wami bardzo tęskni! I dlatego jest taki płaczliwy, bo jest nienasycony Wami, Waszą uwagą. Proste a zarazem takie trudne...
      Kolejna rzecz - te noce. Idź do lekarza, opowiedz, zróbcie badania na robaki, może trzeba zmienić dietę.
      Poza tym tak mi się nasunęło, gdybym była od urodzenia otoczona masą ludzi, to też wyłabym w niebogłosy że chcę tylko mamy i taty, a nie masy ludzi!
      • Gość: marta Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem IP: *.31.161.98.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.06.13, 10:32
        Szczerze mowiac czuje sie jakbyscie na mnie naskoczyly nie przeszkadzaloby mi to gdyby byl w tym jakis sens no ale coz moja wina... nie opisalam wszystkiego bo dla mnie bylo to oczywiste. Bylusmy juz chyba u wszystkich mozliwych lekarz. Badania nic nie wskazuja nawet te na robaki i pasozyty. ja pracuje 14 godz w tyg a caly pozostaly czas spedzam z synkiem i wierzcie mi albo i nie wcale sie od niego nie opedzam. oddaje mu sie w 100%. a wiem to bo bardzo czesto ludzie to mowia wprost ze sa pod wrazeniem. ale nie o to chodzi wiec moze teraz uslysze bardziej konstruktywna krytyke albo pomys co jeszcze moge zrobic
        • agnieszka.z.lodzi Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem 12.06.13, 10:58
          Gość portalu: marta napisał(a):

          > Szczerze mowiac czuje sie jakbyscie na mnie naskoczyly nie przeszkadzaloby mi t
          > o gdyby byl w tym jakis sens no ale coz moja wina... nie opisalam wszystkiego b
          > o dla mnie bylo to oczywiste. Bylusmy juz chyba u wszystkich mozliwych lekarz.
          > Badania nic nie wskazuja nawet te na robaki i pasozyty. ja pracuje 14 godz w ty
          > g a caly pozostaly czas spedzam z synkiem i wierzcie mi albo i nie wcale sie od
          > niego nie opedzam. oddaje mu sie w 100%. a wiem to bo bardzo czesto ludzie to
          > mowia wprost ze sa pod wrazeniem. ale nie o to chodzi wiec moze teraz uslysze b
          > ardziej konstruktywna krytyke albo pomys co jeszcze moge zrobic

          Nie piszesz całej sytuacji, tylko jakiś wybiórczy zlepek i dziwisz się, że interpretacja jest taka a nie inna. Fakt, że pracujesz tylko 14 godzin a resztę czasu "poświęcasz" dziecku nie świadczy o niczym. Bo czasami 2 godziny dziennie potrafią być cenniejsze i lepiej spędzone niż 8 godzin dziennie spędzone przy dziecku kompletnie się nim nie zajmując.
          I pod jakim wrażeniem sa ludzie? Bo odniosłam wrażenie, że na siłę próbujesz się teraz wybielić tym "wrażeniem".
    • Gość: domza2 Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem IP: *.rzeszow.vectranet.pl 12.06.13, 10:07
      Znowu roczne dziecko wymusza płaczem.... Już mam tego dość osobiście. Roczne dziecko płacze, bo mu źle, próbuje zwrócić na siebie uwagę płaczem, bo czegoś POTRZEBUJE. Jak się ma roczne dziecko to po przyjściu z pracy trzeba się zająć nim, zwłaszcza jeśli płacze i marudzi, bo widocznie tego potrzebuje. Nie wiem, skąd u nikeórych matek przekonanie , że dziecko na świecie jest, ale poza tym to nic się nie zmienia. Można i ść na cały dzień do pracy, a po pracy zajmować się domem itd. To, że matka pracuje to już wystarczająco dużo dla tak małego dziecka. Niech że ma minimum uwagi chociażby po pracy zapewnionej.
      Będzie tylko gorzej, jeśli potrzeby dziecka będziesz traktowała jako wymuszanie. Do psychologa warto pójść, by zrobić ze sobą porządek, pozdr
      • Gość: Judyta Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem IP: 5.172.252.* 16.04.14, 06:23
        I kto tu mówi o szykowaniu się na wojnę z dzieckiem, dzięki temu ze nie pozwoliłam mu wcześniej wymuszaniem zrobić na sobie wrażenia dziś jest spokojnym 13 miesięcznym dzieckiem, teraz spokojnie możemy iść na zakupy pobawić się razem, razem robimy obiadki bez żadnych krzyków i awantur, jest cały czas uśmiechnięty i rozwija się nad wyraz dobrze, także zapewniam cię ze z jego mózgiem i rozwojem wszystko jest jak najbardziej w porządku. Dodam ze spędzam z synem od jego urodzin 24h na dobę nawet razem śpimy wiec ma mnie praktycznie na wyłączność znam go jak nikt inny i widzę kiedy płacze i marudzi bo boli go np brzuszek a kiedy płacze z fochów lub bo coś próbuje wymusić. I uważam ze żadna matka nie chce zrobić krzywdy swojemu dziecku tym jak je wychowuje dlatego każdy ma swoja opinie na ten temat i swoje poglądy ktore dla nie których są bardzo odlegle..
    • tomblibusiowa Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem 12.06.13, 10:31
      Przed chwilą był podobny temat o rocznej dziewczynce, poczytaj.
      Roczniak nie wymusza i nie terroryzuje, to jego sposób komunikowania, a jeśli komunikuje swoje emocje tylko w ten sposób, to być może przez jakiś czas nikt nie reagował na jego mniej wyraziste komunikaty. To wcale nie musiał być długi okres, może nawet 2 dni ignorowania i młody zrozumiał, że od razu trzeba "mocniej" sygnalizować, bo to daje efekty.
      Moje bliźniaki kończą właśnie 13 m-c, doskonale znam zachowanie, które opisałaś - nie zabawki, nie nosidło, nie ręce... Wydaje Ci się, że zaproponowałaś już wszystkie możliwe opcje o młody dalej nie usatysfakcjonowany ;)
      Moje maluchy zachowują się tak gdy coś im dolega (od ząbkowania do mikrokupy w pieluszce) albo gdy są po prostu niedopieszone! Jesteśmy praktycznie przez cały dzień sami jeszcze ze starszą córeczką i wtedy trudno o wyłączność uwagi mamy. Ale jak tylko uda mi się porozpieszczać każdego z osobna (łącznie ze starszą) to nie ma płaczu ani krzyków.
      Problem polega na tym, że czasami nie wiadomo w co włożyć ręce i jeszcze do tego zmęczenie... doskonale wiem co czujesz i sama często bywam w impasie, ale postaraj się popatrzeć na to ze strony małego - on też ma problem i jest on równie duży co twój a tu znikąd pomocy, chociaż człowiek się drze w niebogłosy!
      No i rzeczywiście idź do lekarza, bo to budzenie w nocy (nawet gdybyś karmiła piersią) to stanowczo za często. Spróbuj też obniżyć temperaturę, przy niższej dzieciaki śpią lepiej.
      powodzenia

      --
      Tomblibusie – trzy stworki o imionach Ooo, Eee i Unn. Mieszkają w dużym, zielonym krzewie. Grają na instrumentach oraz często myją zęby. Tomblibusie wydają dźwięk: "tombliboo".
      :]
      • Gość: marta Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem IP: *.146.222.66.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.06.13, 10:44
        tempetatura19 stopni. piers odstawilam1.5 miesiaca temu
        i wierzcie mi lekarz zaden tu nie pomogl....ba spotkalam za to paru takich ktorzy niemalze zaszkodzili. Maly jest przebadany od stop do glow i wyglada to wzorowo. Wydaje mi sie ze jest to przyzwyczajenie ze zawsze mial kogos blisko kto podsuwal mu zabawy pomysly i on chce tak dalej ale ja chcialabym by juz sie troche usamodzielnil. z tego co mowi moja mama to moja siostra w jego wieku byla identyczna pod wzgledem nocnych pobodek a moze nawet gorsza... wiec kto wie moze to rodzinne
        • Gość: domza2 Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem IP: *.rzeszow.vectranet.pl 12.06.13, 10:53
          Dziecko po prostu potrzebuje uwagi i opieki rodzica, a nie "podsuwania zabaw". Zresztą, z dzieckiem trzeba się bawić. Usamodzielnić roczniaka??? Niby jak, że ma sam się w pokoju sobą zająć? Na to trzeba poczekać jeszcze minimum 2 lata. I poczytać coś o rozwoju dzieci, a szczególnie o POTRZEBACH dzieci w tym wieku, bo bagatelizujesz problem.
          Napisały poprzedniczki, o sytuacjach, gdy dziecko marudzi, nic go jakby nie zaspokaja. Dla mnie to jasny sygnał o braku uwagi, o zostawieniu malucha sobie. Dzieckiem trzeba się zajmować, ot co. Wtedy przestanie płakać, marudzić, a zajmie się zabawą i zacznie się rozwijać. Do tego potrzeba maluchowi mamy i bezpiecznego środowiska z jasnymi zasadami, w sensie jasnego i stałego podziału dnia. Budzenie się w nocy może być jak najbardziej sygnałem o wyżej wymienionych problemach.
          • Gość: karolina Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem IP: *.play-internet.pl 21.07.14, 14:42
            Ale z całym szacunkiem pomysl rowniez o sobie bo masz prawo być zmę czona po pracy i nieprzespanych nocach i jak najbardziej Cię rozumiem. Mam 13 miesi.ecznego syna, jest ruchliwym wesołym i głośnym dzieckiem. Dla mn8ie macierzyństwo nie jest jakimś ogromnym poświęceniem bo myśle róznież o sobie. Od początku nie uczyłam dziecka wiecznie nosić na rękach bo dla mjnie to głupota okropna kiedy dziecko jest non stop uwieszone matce na szyi a ta ma ręce do ziemii bo już nie ma na to siły. Oczywiście biore na ręce ale nie chodzę z nim po pokoju tylko siedzi na kolanaci nie wysilam się tak bardzo bo nie jest to jakiś duży wysiłek fizyczny ( dziecko jest równie zadowolone bo jest blisko mnie). Wtedy kiedy płacze bo chce czegoś czy nawet na ręce a ja nie mam czasu poprostu nie ulegam mu i tyle, ale wcale nie oznacza to ze nie kocham swojego dziecka, ono jest szczęsliwa i ja też jestem
        • agnieszka.z.lodzi Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem 12.06.13, 11:07
          Gość portalu: marta napisał(a):

          > i wierzcie mi lekarz zaden tu nie pomogl....

          wierzymy, wierzymy ;-/ Lekarz nie pomógł, Ty jako matka idealna robisz wszystko o czym tu piszemy, tylko dziwnym trafem dziecko nadal, pomimo Twoich ogromnych wysiłków, budzi się w nocy co chwila, a w dzień domaga się Twojej uwagi. Mów co chcesz, dla mnie dziecko odganiasz - mówi o tym zachowanie dziecka i Twoje. Jak można usamodzielnać roczniaka?! Skąd w ogóle taki pomysł? Mój jak miał rok to był do mnie po powrocie z pracy przyklejony, do ubikacji ze mną chodził. I nie odganiałam go, nie denerwowałam się i nie usamodzielniałam go, tylko cierpliwie wszędzie ze sobą zabierałam. Kosztem gorszego obiadu, sterty naczyń do umycia, kosztem brudnych włosów. Dziecko było wybawione, wyspacerowane na świeżym powietrzu, miało stały rytm dnia i dlatego oprócz małych momentów ząbkowania, nie płakało, nie marudziło. W nocy owszem, budził się, ale z 1 może dwa razy.
          Samodzielnej chwili zabawy możesz zacząć wymagać, jak będzie miał minimum 2,5-3 lata. Do tego czasu baw, tul, całuj i kochaj.
        • tomblibusiowa Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem 12.06.13, 11:50
          Kochana, usamodzielnienie rocznika - niemożliwe, chyba, że marzysz o wycofanym dziecku z zaburzeniami typu autyzm. Nie sugeruj się tym co inne dzieci w tym wieku robiły, a już na pewno nie wymagaj od swojego malucha, żeby zajmował się sobą.
          Chociaż jestem z maluchami w domu (krótka próba podstawienia niani skończyła się nerwowością młodej i absolutnym przyklejeniem do mamy, po 4h z nianią, 20h na mnie!)
          to i tak są ze mną cały czas, idziemy razem do toalety, do pralni po pranie i rozładowujemy zmywarkę. Jak wracamy ze spaceru a obydwoje nie śpią, to jest straszny lament jak wnoszę akurat tego drugiego, bo dwójki na raz już nie daję rady. Za prawdziwy sukces uważam dni kiedy żaden ze szkrabów nie płakał. Ale to wymaga dużej uwagi i "olania" innych mniej ważnych w tym momencie spraw. Nie da się wyciągnąć prania -trudno, nie ucieknie. Jak się nie da zrobić obiadu, to mam w pogotowiu zawekowaną zupę, albo ku uciesze starszej pierogi na słodko, ostatecznie ja mogę jeść owoce, a dla młodych zawsze coś mam. Z perspektywy czasu ten okres w waszym życiu to chwila i nawet jeśli się trzeba ponaginać, to korzyści są nie do przecenienia.
          Z lektur polecam: szanujący rodzice, szanujące dzieci - Sura HART, Victoria KINDLE; twoja kompetentna rodzina - Jesper Juul i taki podręcznik "techniczny" Rozwój psychiczny dziecka od 0 do 10 lat.

          --
          Tomblibusie – trzy stworki o imionach Ooo, Eee i Unn. Mieszkają w dużym, zielonym krzewie. Grają na instrumentach oraz często myją zęby. Tomblibusie wydają dźwięk: "tombliboo".
          :]
          • tomblibusiowa Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem 12.06.13, 12:03
            ops, jak widać nie nadążam za pączkującym wątkiem! tak to jest gdy podczas drzemki młodych człowiek robi wszystko na raz - aktywność społeczna na forum dla zachowania zdrowia psychicznego, aktywność sportowa tzn. porządki i finansowa - płacenie rachunków.
            mam nadzieję że nie poczułaś się oskarżana - powodzenia!
            --
            Tomblibusie – trzy stworki o imionach Ooo, Eee i Unn. Mieszkają w dużym, zielonym krzewie. Grają na instrumentach oraz często myją zęby. Tomblibusie wydają dźwięk: "tombliboo".
            :]
          • Gość: domza2 Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem IP: *.rzeszow.vectranet.pl 12.06.13, 14:21
            Bardzo fajna wypowiedź mamy obciążonej opieką nad dwójką małych dzieci. Szczególnie podpisuję się pod tym, że w życiu dorosłego człowieka czyli rodzica te 3 pierwsze lata dziecka to jedynie chwila ( za którą potem człowiek rzewnie wzdycha nad zdjęciami słodkiego maluszka), a dla malucha to podłożenie podwalin pod wszystko niemal: rozwój i osobowość. Nie można więc przecenić aktywnej obecności mamy przy dziecku w tych pierwszych latach. Jej obecność, zainteresowanie, czułość to naprawdę jest najważniejsze dla małego człowieczka. Dziecko, w miarę dorastania samo (biologicznie) odrywa się od matki i odsuwa od niej. Pierwsze takie momenty to ok. 2 rż, gdy słyszymy ciągle "sam" lub "sama". Dziecko stara się SAMO usamodzielnić, nie można tego momentu rozwojowego ani przyspieszyć, ani boże broń wymusić. Dziecko w wieku lat 3 jest w stanie zająć się chwilę zabawą samo, ale szybko przechodzi do kolejnej czynności. Roczniak skupiający się na danej czynności przez 5 minut to zupełnie normalny roczniak. Moja córka, lat 4 potrafi się zająć swoją zabawą nawet godzinę, ale i tak oczywiście chce, abym w tej zabawie jakoś uczestniczyła, pochwaliła rezultaty, przyszła ocenić "prace" itd. Gdy córka miała roczek zajmowałam się nią NON STOP. Tak jak pisze poprzedniczka, zajmowałam się tak, aby prace domowe wykonywać razem na zasadzie zabawy. A jesli się akurat nie dało, to NIC. Bo od nieumytej podłogi się nie umiera, a zaniedbany emocjonalnie, płaczący i marudzący maluszka to już jest poważny problem. Tak że najpierw tzreba się dowiedzieć jak rozwijają się dzieci i czego można oczekiwać na danym etapie rozwoju, a następnie przystosować swoje życie do wymagań i potrzeb małego dziecka. Niesteyy, posiadanie dziecka, skutkuje tym, że trzeba swoje życie przemeblować. Im dziecko robi się starsze, tym bardziej mama może zająć się sobą, swoimi sprawami. Ale roczniak to nie ten etap.
    • demonii.larua Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem 12.06.13, 15:40
      Po pierwsze - wyluzuj :)
      Po drugie - roczniak naprawdę nie wymusza i tego się trzymaj: bo inaczej zrobisz krzywdę sobie i dziecku.
      Wyobraź sobie siebie: masz niecały metr wzrostu, nie potrafisz mówić, cała masa ciekawych rzeczy jest niedostępna bo jesteś za mała, może byś miała ochotę na drzemkę albo nie w sumie sama nie wiesz, coś Cię boli (takie głupie zęby na przykład wyłażą), ale nie umiesz powiedzieć, że Cię boli. Coś tam dukasz ale i tak mało kto Cię rozumie, może byś się pobawiła tym czy owym ale w sumie to nie wiesz, bo wszystko Cię tak szybko nudzi. Jedyną skuteczną formą komunikacji jest ryk - no to ryczysz :D A może byś chciała, żeby mama Cie pomasowała po brzuszku albo po pleckach albo może żeby tata powoził Cię na barana udając smoka i nie chcesz się bawić sama bo nie umiesz - nie umiesz bo jesteś za mała. Wkurza Cię to i co robisz? Ryczysz :D
      Dorośli coś tam Ci tłumaczą, ale przecież Ty nie jesteś w stanie tego ogarnąć, nie masz trzech czy czterech lat, ba! nie masz nawet dwóch :D A oni Ci gderają i gderają, albo zostawiają samą w pokoju, nie pojmujesz - co robisz? Ryczysz :P
      Do tego mózg Ci się rozwija stale i tak naprawdę czasem sama nie wiesz właściwie czego chcesz i co się z Tobą dzieje - co robisz? Ryczysz, bo przecież nie glebniesz się na kozetce u psychoanalityka celem wyrzucenia z siebie frustracji ;)
      Tak to jest z dzieckiem takim mniej więcej właśnie :) To jest ten moment w życiu dziecka i rodziców też, gdy naprawdę trzeba uzbroić się w anielską cierpliwość. To trudne, mówi Ci to furiatka :D ale się da tylko trzeba wszystko dopasować do konkretnego dziecka i konkretnych rodziców, metodą prób i błędów i nie oczekiwać efektu natychmiast.
      Co do spania... temat rzeka, musiałabyś przewertować forum i poczytać troszkę, gdyż nie ma jednej metody. Może trzeba zmienić dietę, może jakieś rytuały przedsenne wprowadzić lub zmienić, może poleżeć z małym albo poczytać bajeczkę, może potrzeba czasu na wyciszenie przed snem, a może brzuszek zbyt pełny albo nienajedzony, a może spacer przed snem byłby dobry. A może trzeba zmienić godziny nocnego snu i wyeliminować dzienną drzemkę (niektóre roczniaki już nie śpią w dzień, osobiście miałam trójkę takich egzemplarzy i okres przejściowy nie był łatwy). No mówię Ci, ile dzieci tyle niemal kombinacji.
      Rozmowa z psychologiem mam nadzieję pozwoli Ci nabrać nieco więcej dystansu do tego wszystkiego, ale tez nie spodziewaj się rad, które na pewno się sprawdzą na Twoim dziecku :) I głowa do góry.


      --
      Nie zatrudniaj fachowca - bądź
      bohaterem w swoim domu.
    • Gość: Tulipanek1208 Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem IP: *.doplaty.gov.pl 14.06.13, 12:53
      Jak czytam te wszystkie "złete myśli" na temat - jak to być idealną matką, to mam wrażenie, że śnię... Wy chyba nie wiecie o czym piszecie dołując przy tym martagrrr... Ja ją jak najbardziej rozumiem i nie zgodze się z Wami, że 14 miesięczne dziecko nie wymusza krzykiem... owszem wymusza i to jest dopiero początek i jeżeli w porę się tago nie przerwie, to później jest dramat zarówno dla dzieciątka jak i jego rodziców. Mój synek miał tak samo. Mając 13 miesięcy były dokładnie takie same akcje, włącznie z wielkim rzucaniem sie po podłodze w przypadku jakiegokolwiek zakazu... teraz ma 2,5 i przechodzimy koszmar, jeżeli nie pozwolimy mu na coś to jest wielka awantura, włącznie z szarpaniem nas za ubrania, kopaniem i wyciem w niebogłosy. I proszę mi tu nie pisać, że mam za duże wmagania w obec dziecka. Nasz synek od malutkiego miał ułożony grafik dnia tak aby na wszystko miał czas, na zabawę, na sen na posiłek... Niczego mu nie brakowało, prócz postawienia twradych granic w odpowienim momęcie... i teraz ponosimy tego konsekwencje. Dlatego martagrrr nie załamuj się... dzieci takie są - bywają... i miejmy nadzieję, że dorastając zrozumieją, że jest to niewłasciwe postepowanie. Głowa do góry, nie jesteś sama...
      • joshima Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem 14.06.13, 14:24
        Gość portalu: Tulipanek1208 napisał(a):

        > Jak czytam te wszystkie "złete myśli" na temat - jak to być idealną matką, to m
        > am wrażenie, że śnię... Wy chyba nie wiecie o czym piszecie dołując przy tym ma
        > rtagrrr... Ja ją jak najbardziej rozumiem i nie zgodze się z Wami, że 14 miesię
        > czne dziecko nie wymusza krzykiem owszem wymusza i to jest dopiero początek
        > i jeżeli w porę się tago nie przerwie, to później jest dramat
        Chrzanisz. Jakiem matka dwójki dzieci.

        > teraz ma 2,5 i przechodzimy koszmar,
        To nie ma żadnego związku. Dzieci w wieku 2,5 roku po prostu takie są. Zamiast pisać dyrdymały poczytaj troch e o rozwoju dziecka.

        > I proszę mi tu nie pisać, że mam za duże wmagan
        > ia w obec dziecka.
        Masz... Wymagasz od dziecka czegoś czego go jeszcze nie nauczyłaś. Radzenia sobie ze złością i frustracjami. Ludzie nie rodzą się z tą umiejętnością więc mały człowiek radzi sobie tak jak potrafi. Krzykiem, dopóki się go nie nauczy, że można inaczej.


        --
        JoShiMa

        Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
      • Gość: domza2 Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem IP: *.rzeszow.vectranet.pl 14.06.13, 19:13
        Nic z tego nie rozumiem. Tzn. jak? Przerywałaś twardymi zasadami wymuszanie i teraz masz tego konsekwencje w postaci kopania, rzucania się? Trochę się sama chyba pogubiłaś. Ma rację Joshima - dzieci w tym wieku takie po prostu są i tyle. Uczy się je spokojnie i łagodnie, a one i tak nie radzą sobie z odmową itd. Za rok, dwa sytuacja sama się odwraca. Nagle dziecko staje się dojrzalsze i potrafi poradzić sobie z odmową. Im bardziej rodzic szanuje uczucia dziecka, takie jak złość i frustracja i pomaga mu sobie z nimi poradzić, nie eskaluje sytuacji , w których to może wystąpić, tym łagodniej dziecko przechodzi od okresu buntu do okresu, w którym umie już powstrzymywać własne popędy.
        • Gość: judyta Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem IP: 5.172.252.* 14.04.14, 11:54
          Widzę ze jesteś jakas super mama domza, wszystko wiesz i na wszystko znasz odp... Mój synek również roczniak jest identyczny w zachowaniu autorki. I wymusza płaczem co tylko może i co może w tej sytuacji mam rzucić wszystko i biec bo chce noże i widelce? SUPER poświęcam ci się non stop i pobawimy się nimi razem bo przecież dziecko nie wymusza tylko wyraża swoje potrzeby a posiadanie noży w zabawkach jest potrzeba nadrzedna rocznego dziecka! Coz za kretynizm. Boze... Trzeba postawic jasno granice I domza do psychologa wybierz sie sama ze soba kobieto. jak moj maluch wymuszal placzem to nie dawałam po sobie poznać ze robi to na mnie wrażenie I tylko co minutę podchodzilam i proponowalam mu picie coś do jedzonka a może sie przytulimy ale nie inne zastępcze rzeczy...na początku było baaardzo ciężko ale po tygodniu mały zrozumiał ze nic z tego i teraz podchodzi pokazuje co chce jeśli mowie ze nie wolno to pokazuje coś innego i jeśli mu to wolno podaje mu to daje mi buziaczka i bawi sie nawet pol godziny.
          • joshima Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem 15.04.14, 01:48
            Ech. Zwyczajnie nie odróżniasz potrzeby od strategi realizacji. Potrzebą nie jest posiadanie norzy tylko eksloracja i rozwój. Strategią jest zabawa sztućcami które sobie upatrzył.

            Nie czytałaś też uważnie. Nikt tu nie pisał o tym by ustępować dziecku we wszystkim i spełniać szybo wszystkie jego zachcianki. Ale jednak nie zmienia to faktu, że dziecko nie wymusza tylko wyraża swoje potrzeby a Ty go zwyczajnie nie rozumiesz.

            A granic nie trzeba stawiać granice pojawiają się w naturalny sposób.

            A poprawianie dziecku nastroju jedzeniem to, moim zdaniem, poważny błąd. Oczyma wyobraźni widzę dorosłego człowieka, który w chwili stresu czy frustracji sięga po tabliczkę czekolady albo hot-doga. Mówi Ci to coś?


            --
            JoShiMa

            Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
      • illegal.alien Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem 21.06.13, 15:28
        Ty chyba nie za bardzo rozumiesz, o co chodzi powyzej.
        Dziecko roczne nie wymusza wrzaskiem - ono moze byc np. zle, ze zabrano mu taka fantastyczna zabawke, jaka jest scyzoryk ojca. Albo nie daja mu zanurzyc lapy w wodzie wrzacej na makaron. Czy co tam jeszcze.
        To nie znaczy, ze nalezy mu na to pozwolic - to znaczy, ze nalezy mu pomoc poradzic sobie z ta zloscia i frustracja.
        Moja corka miewala frustracje i zlosci w wieku roku z kawalkiem, ale zawsze mogla liczyc na przytulasa od nas i pomoc w ogarnieciu emocji - nigdy nie bylo tak, ze biegalismy dookola niej byle tylko nie zaplakala i wszystko jej bylo wolno - wolno jej bylo bardzo duzo, ale sa rzeczy, na ktore jej pozwolic nie mozemy (jak chociazby jezdzic samochodem bez fotelika czy biegac po ruchliwej ulicy).
        I zgodnie z radami powyzej, jak miala okolo 13 miesiecy i poszla do zlobka, zorganizowalismy swoje zycie tak, ze ja zalegalam po pracy na kanapie i ja karmilam (piersia), tulilam, gadalam, glaskalam, jej ojciec w tym czasie odgrzewal obiad, siadalismy wszyscy do stolu, a potem byl znowu czas dla nas - sprzatanie i gotowanie ogarnialismy jak ona juz spala.
        Teraz jest super wspolpracujaca dwuipollatka, ktora nadal potrzebuje co najmniej 10-15 minut przytulania po wyjsciu ze zlobka zanim wezmie sie do gotowania ze mna obiadu :) ale juz wie, ze ja ten czas dla niej mam i miec bede, wiec nie rzuca sie na podloge.
        Nigdy nie bylam zwolenniczka rutyny, schematu, grafikow, zelaznych zasad i wyznaczania granic i u nas takie podejscie procentuje - moze dlatego, ze jest wlasnie w zgodzie z moja natura :)
        • Gość: Klasek1984 Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem IP: *.bb.sky.com 13.04.20, 13:57
          Nie martw sie i glowa do gory nie przejmuj sie tymi komentarzami mamuski doskonale moja mala tez daje popalic budzi sie w nocy czasem mega duzo razy ja wiem ze inne mamy maja super dzieci ktore spia ale nie kazde dziecko jest takie samo my mamy takie i nie zmienimy tego na razie z wiekiem przejdzie moja starsza miala to samo i nie czytaj juz tego prosilas o pomoc a oczywiscie ze to twoja wina wszystkim zycze wspanialych cichych usmiechnietych bobasow
          • b.i.tumika Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem 15.04.14, 10:50
            Wiem, mam roczniaka, który co prawda nie rzuca się na ziemię, ale jest bardzo mało subtelny w wyrażaniu swoich chęci i potrzeb. Chodzi mi bardziej o wydźwięk tego "zakazu", bo ja zakładam, mój roczniak rozumie co to znaczy nie, ale nie oczekuję od niego jeszcze wyrozumiałości dla tego mojego NIE, więc powtarzam do upadłego rzeczy typu "nie zdejmuj noża, bo zrobisz sobie krzywdę" "musimy już zostawić koszyk, bo wychodzimy ze sklepu" i go zabieram od danej rzeczy (jeśli naprawdę muszę, bo jak nie to niech ogląda ten koszyk i przez godzinę-nie robi mi to).
            A tu brzmi jakby miał nie ruszać, nie robić, bo dziecko MA ZAKAZ i od razu też ma mieć pełne rozumienie tego zakazu i konieczność jego wypełnienia. Taki wydźwięk, ale może tylko w moim odczuciu :)
            • Gość: judyta Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem IP: 5.172.252.* 15.04.14, 20:36
              He he no nikt mi nie wmówi ze roczne dziecko nie wymusza płaczem tylko wyraża niezadowolenie i potrzeby. Owszem bywają dzieci które w ten sposób próbują zwrócić na siebie uwagę bo są zlewane przez matki ale są i takie dzieci które na tyle wyczuwają sytuacje i ludzi z którymi się znajdują ze potrafią wymuszać i mowie to na swoim przykładzie. Mój syn wie ze ze mną nie ma dyskusji i gdy mowie nie wolno to znaczy nie wolno u męża zaś pozwala sobie na wszystko bo wie ze poplacze 10 SEK i tatuś pozwoli i ulegnie. Tyle opini ilu ludzi...
              • joshima Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem 15.04.14, 22:40
                Szkoda, że w ogóle ignorujesz fakty czyli poziom rozwoju mózgu, który uniemożliwia dziecku pewne działania. No ale skoro wolisz n a swoje dziecko patrzyć w ten sposób i szykować się na wojnę z nim to już Twój problem.

                --
                JoShiMa

                Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
                • Gość: Judyta Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem IP: 5.172.252.* 16.04.14, 06:09
                  Joshima rozumiem ze ten wątek był skierowany do mnie... I nic nie ignoruje poprostu próbuje wam wytłumaczyć jak kilka innych osób juz widzę probowalo ze sa DZIECI KTORE POTRAFIA WYMUSIC PLACZEM BO CZEGOS CHCA , CZEGO IM NP NIE WOLNO!!! Czy tak trudno wam to zrozumieć, ze nie wszystkie dzieci sa zaniedbywane i muszą wyrażać emocje płaczem. Od 10 miesiąca mój maluch bardzo szybko ocenił sytuacje co robić żeby wejść w posiadanie... W takim razie proszę wytłumacz mi taka sytuacje i jak sie zachować wobec dziecka,, często chodzimy z siostra z dziećmi na plac zabaw córka jej ma 16 miesięcy, w pewnym momencie mój synek w piaskownicy zaczyna ja bić łopatka i sypać piaskiem w buźkę, tłumaczenia i próby zajęcia go inna zabawa np huśtawkami czym kolwiek nie pomagają bo chce wrócić do piaskownicy i gdy go tylko tam włożę od razu łopatka i bicie. Oczywiście przy próbach zabawienia wielki płacz i wyginanie sie w stronę piaskownicy, przy tłumaczeniu ze nie wolno bic i sypać piaskiem jeszcze wieksza histeria i zabieranie mi z rak łopatki. Czy w takiej sytuacji nie powinno sie postawić jasno granicy? Bo przecież nie wygonie innych dzieci z piaskownicy, a nie mam za kilka lat zamiaru usłyszeć ze moje dziecko to mały terrorysta
                  • joshima Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem 16.04.14, 22:41
                    Gość portalu: Judyta napisał(a):

                    > Czy tak trudno wam to zrozumieć, ze nie wszystkie dzieci sa zaniedbywane i muszą
                    > wyrażać emocje płaczem.
                    Czy tak trudno Ci zrozumieć, że to czy roczne dziecko wyraża emocje płaczem nie zależy od tego czy jest zaniedbywane czy nie? To zależy od jego temperamentu rozwoju jeśli chodzi o komunikację i paru innych rzeczy. Myślę, że jeśli chcesz nam coś wyjaśnić to najpierw powinnaś poznać nieco faktów, żeby się aż tak bardzo nie rozmijać z prawdą. Oczywiście możesz trwać w przekonaniu, że roczne dziecko, które wyraża swoje emocja płaczem to podły manipulant i wymuszacz. Ostatecznie to Ty się przez takie podejście będziesz z dzieckiem szarpać. Tylko dziecka trochę szkoda.

                    > W takim razie proszę wytłumacz mi taka sytuacje i jak sie zachować wobec dziecka,, często chodzimy z siostra z dziećmi n
                    > a plac zabaw córka jej ma 16 miesięcy, w pewnym momencie mój synek w piaskownic
                    > y zaczyna ja bić łopatka i sypać piaskiem w buźkę, tłumaczenia i próby zajęcia
                    > go inna zabawa np huśtawkami czym kolwiek nie pomagają bo chce wrócić do piasko
                    > wnicy i gdy go tylko tam włożę od razu łopatka i bicie. Oczywiście przy próbach
                    > zabawienia wielki płacz i wyginanie sie w stronę piaskownicy, przy tłumaczeniu
                    > ze nie wolno bic i sypać piaskiem jeszcze wieksza histeria i zabieranie mi z r
                    > ak łopatki. Czy w takiej sytuacji nie powinno sie postawić jasno granicy?
                    Granicy nie musisz stawiać. Granica istnieje nie bija się innych dzieci i nie sypie im się w twarz piaskiem. Zabierasz syna z piaskownicy i tyle. I bierzesz na klatę jego niezadowolenie rozżalenie a więc i płacz. Pomagasz mu się uporać z tymi emocjami ale nie koniecznie ustępując jego żądaniom. To naprawdę proste i nie trzeba przy tym zakładać że dziecko to wymuszacz. Wystarczy przyjąć do wiadomości, że jest bardzo niedojrzałe a w dodatku zaprogramowane by z uporem maniaka dążyć do celu (inaczej po pierwszym potknięciu zrezygnowałoby z rób chodzenia i nigdy się tego nie nauczyło, podobnie jak innych rzeczy).


                    --
                    JoShiMa

                    Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
                      • Gość: judyta Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem IP: 46.77.124.* 17.04.14, 09:40
                        Dobrze ja rozumiem co próbujesz wytłumaczyć ale musisz również zrozumieć co ja próbuje wytłumaczyć tobie... Niektóre dzieci są nastawione tak ze ma być tak jak one cha i koniec kropka i próbują to wymusić płaczem i histeria i zresztą o tym jest to forum i wiele osób też tak sadzi wiec nie ma wątpliwości. Jestem psychologiem dziecięcym pisałam wiele prac na ten temat także uwierz mi wiem o czym mowie. Tu kończy się mój wątek. Do widzenia
                        • rulsanka Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem 17.04.14, 10:20
                          Wszystkie malutkie dzieci są nastawione tak ze ma być tak jak one cha i koniec kropka ale to nie powód, żeby nazywać to wymuszaniem. Małe dzieci nie mają wystarczającej empatii i samokontroli. Dla nich istnieje JA CHCĘ oraz TU I TERAZ!
                          Nie znaczy to, że mamy ustępować we wszystkim, ale nazywanie wymuszeniem zachowania dziecka w tym wieku to nieporozumienie.
                          A bycie psychologiem nie oznacza automatycznie patentu na rację.
                          • Gość: mama Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem IP: 46.77.124.* 17.04.14, 11:55
                            Widzę ze w sumie wszyscy się kloca jednocześnie mówiąc o tym samym co nie zmienia faktu ze roczne dziecko w brew pozorom nie jest wcale takim gluptakiem za jakie je uważacie. Jedni nazywają to wymuszaniem inni alarmowaniem potrzeb. Jedni każą stawiać granice inni zostawiają dziecko samopas niech się samo nauczy naturalnie gdzie granice powinny być... Każdy wychowuje jak uważa i niezależnie od tego w przyszłości wszystkie dzieci popełniają te same błędy ucząc się na nich. Wiec pozdrawiam wszystkie dzieci wymuszające i alarmujące a mamom proponuje większy dystans do tego kto co pisze bo przecież nie znamy osobiście tych dzieci i nie wiemy na 100% czy mamy racje.
                        • joshima Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem 17.04.14, 19:34
                          Gość portalu: judyta napisał(a):

                          > Niektóre dzieci są nastawione tak ze ma być tak jak one cha i koniec kropka
                          To nie kwestia nastawienia i woli tylko temperamentu. I są po prostu takie dzieci, które łatwo zdominować i ustępują i takie które są bardziej niezmordowane. Jednak to nie jest ich wola i walka o władzę tylko wewnętrzny program gwarantujący, że będą się rozwijać i nabywać nowe umiejętności wbrew niepowodzeniom.


                          > i próbują to wymusić płaczem i histeria i zresztą o t
                          > ym jest to forum i wiele osób też tak sadzi wiec nie ma wątpliwości.
                          O muchach słyszałaś?

                          > Jestem psychologiem dziecięcym...
                          Na Twoim miejscu nie przyznawałabym się do tego.



                          --
                          JoShiMa

                          Na świecie nie ma innych zjawisk, poza zjawiskami fizycznymi.
    • tully.makker Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem 17.06.13, 13:18
      Gratulacje. Masz dziecko w normie dla wieku.
      Jedyne co trzeba zmienic, to twoj stosunek do niego - nie wiem, o ktorej wracacie z pracy, ale nawet jesli jest to wczesnie to i tak dziecko za toba teskni - zamiast rzucac sie na prace domowe, idz z nim na spacer, pobaw sie, poczytak ksiazeczki, potarmos sie na podlodze. Miotla poczeka, a dziecko bedzie dzieckiem bardoz krotko.
      --
      Western economies are absolutely dependant now on the continued underpayment of women.
      Naomi Wolf

      Wiedzmowo
      • kanga_roo Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem 18.06.13, 10:13
        najlepsza metodą na usamodzielnienie się dziecka jest zaspokojenie jego potrzeb - bliskości, zrozumienia. im mniej będziesz walczyć, żeby dziecko się od ciebie odkleiło, tym szybciej się odklei. mówię to ja, która przygotowywałam imprezę na roczek mojej młodszej dzieciny z dzieckiem w chuście na plecach - bo nie było opcji, żeby dziecina się odkleiła od mamy bez ryku. teraz ma lat 4,5 i czasem zapominam, że jest w domu, bawi się głównie sama lub z bratem.
    • twojabogini Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem 18.06.13, 12:24
      Wiele o dziecku. Pozornie nic o tobie. Podpisuję się pod wypowiedziami powyżej: zachowanie roczniaka jest w normie, a pomysły usamodzielniania - chybione.
      Z opisu twojego opisu sytuacji wyciągam następujące wnioski: wróciłaś do pracy z oporami, jak to ujęłaś "bo musiałaś", wokół dziecka jest wiele osób, w tym dziadkowie, skłonni do udzielania "dobrych rad" (zapewne w dobrej wierze, ale też z naciskiem, że wiedzą lepiej od ciebie), jesteś bardzo znerwicowana, nie przesypiasz nocy. Sądzę też, że pracujesz więcej niż te 14 godzin. I masz ogromne wyrzuty sumienia, bo sądzisz, że twoja nieobecność źle wpływa na dziecko, a dziadkowie zaczynają przejmować stery. I prowadzisz dziecko po lekarzach, od których wciąż słyszysz, że jest dobrze. A problem pozostaje. Twój problem.

      W takim kołowrotku łatwo się pogubić. Po pierwsze ustal swoje priorytety. Pierwszym jest sen i odpoczynek. Ja na twoim miejscu bym wyjechała na parę dni, żeby nabrać dystansu (wiem, że mamom małych dzieci jest trudno, ale może postaraj się, żeby firma wysłała cię na jakieś szkolenie - jest wiele bezpłatnych lub tanich, finansowanych z rożnych funduszy, albo odwiedź przyjaciółkę, która "bardzo cię teraz potrzebuje"). Jeśli nie masz z kim zostawić dziecka - wyjedź z dzieckiem - odnajdziecie swój wspólny rytm bez ingerencji osób trzecich. Po prostu bądźcie wtedy razem. W najgorszym razie weź "nadgodziny" (idź w tym czasie do kina albo do koleżanki), albo wymuś na kimś z rodziny parę nocy, gdy zamiast ciebie dzieckiem zajmie się kto inny - żebyś ty w końcu się wyspała.

      Gdy już odpoczniesz jeszcze raz przemyśl organizację życia codziennego - tak jak jest jest źle, bo jesteś zwyczajnie przemęczona. Twoje dziecko jest jeszcze bardzo małe i jeszcze przynajmniej przez dwa lata nie tylko się nie usamodzielni, ale będzie bardzo potrzebować intensywnej opieki oraz w związku z rozwojem stawiać przed rodziną coraz to nowe wyzwania. Potrzebujesz być wypoczęta, żeby temu podołać i czerpać radość z macierzyństwa, a nie gonić resztką sił.

      Gdy opadną emocje porozmawiaj też z dziadkami. Podziękuj za pomoc, ale powiedz jasno co ci nie odpowiada i jak wolałabyś ułożyć wzajemne stosunki. Powiedz też, że gdy jesteś z dzieckiem wolałabyś się obyć bez ich uwag, wiesz że są w dobrej wierze, ale powodują, że czujesz się zdenerwowana i wtedy jest ci trudniej.

      Nie napisałaś nic o ojcu dziecka, oprócz tego, że pracuje. Może postaraj się, aby bardziej się zaangażował, ustalcie nocne dyżury - to nierozsądne, gdy tylko jedna osoba musi zawalać noce (albo gdy w ramach "solidarności" każdą z nocy zawala oboje rodziców).
    • Gość: gość Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem IP: *.231.50.147.koba.pl 15.04.14, 20:42
      Mialam ta samą sytuację - na 100%!!! Po 8 miesiącach tej trudnej sytuacji po moich dochodzeniach - bo lekarze też mówili, że dziecko jest zdrowe i jets po prostu ruchliwe - okazało się, że dziecko ma refluks żołądkowo - przełykowy i NADŻERKI w przełyku.
      Nieleczone schorzenie spowodowało ogromny ból w klatce piersiowej, brzuszku, przełyku, zgagę.
      W nocy ból się nasilał - stąd córeczka budziła się co pół godziny.
      W dzień z niewyspania i ciągłego bólu była rozdrażniona - co przejawiało się płaczliwością i marudzneiem.
      Od momentu rozpoczęcia leczenia wszystko wróciło do normy:)
      Jest normalnie. Śpi całą noc, w dzień nie marudzi nadmiernie.

      A te komentarze w stylu, że odgania Pani dziecko są bezsensowne. Najlepiej wszystko zrzucić na matkę...
      Doskonale rozumiem Pani sytuację.
      To nie jest tak, że ma się dość dziecka.
      Po prostu ciągły płacz, bark snu i brak możlwiość zajęcia dzieckiem na dłużej niż 5 min - robią swoje.

      Ja robiłąm wszystko - czytałam książeczki, tańczyłam, śpiewałam, bawiłam się zabawkami; wspólne wypakowywanie zakupów, wrzucanie prania do pralki. WSZYSTKO cały dzień i wieczór. Dawałam z siebie wszystko i mimo to sytuacja się nie zmieniała.
      Otoczenie było pod wrażeniem, że tyle zajęć wymyślam córeczce.

      Zajmownaie się dzieckiem to ama frajda jednak organizm czuje się wyczerpany po tylu miesiącach takiej ciężkiej sytuacji.
      Niestety zdrowia nie oszukamy.

      Życzę powodzenia!
      W razie pytań podaję swój email: ang_ez@o2.pl
    • asia_i_p Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem 17.04.14, 13:59
      Jest sfrustrowany, bo już wie, czego chce, a jeszcze nie umie tego powiedzieć. Ani jego wina, ani wasza, taki wiek. Zacznie mówić, będzie lepiej.

      Spróbuj w momencie, kiedy zapiszczy, nie zgadywać od razu, o co mu chodzi, tylko spytać "Chcesz na ręce?", "Chcesz na ziemię?". Może jak dacie sobie chwilkę na komunikację, to się mniej zirytuje.

      --
      Agent Cooper: "A kobieta z pieńkiem?"

      Szeryf Truman: "Nazywamy ją kobietą z pieńkiem."
    • truskawka-00 Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem 18.04.14, 14:15
      Taki wiek. Majka ma 14,5mc i robi dokładnie to samo, gdy jestem w pracy i zostaje z babcią jest troszkę grzeczniejsza, ale gdy przychodzę ja albo tata i jest za nami taka stęskniona to już nie możemy wyjść do innego pokoju, czy kuchni nawet na moment. Dopiero po jakichś 2 godzinach zabawy jak się nami nasyci jest szansa ogarnąć jakieś obowiązki, ale też z Majką przy boku. Ja wiem że to męczące, też mam dziecko które budzi się w nocy (teraz już tylko po 5-10 raz, ale pierwszy rok pobudek było 10-20, a do pracy wróciłam jak Majka miała 4 miesiące). Także NAPRAWDĘ rozumiem przemęczenie, niedospanie, ale niestety nie da się oczekiwać od rocznego dziecka że się samo zajmie sobą. To 5 minut to już naprawdę sukces, Majka rzaaaadko ma takie momenty. Ale na pewno pierwszą godzinę - dwie po przyjściu musicie zarezerwować dla dziecka. Nie przeskoczy się tego.
      --
      [url=https://www.suwaczki.com/][img]https://www.suwaczki.com/tickers/km5szbmhbeyoljc6.png[/img][/url]
      • Gość: niedoświadczonamam Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem IP: *.tktelekom.pl 16.10.15, 13:58
        Wiecie co, powiem wam coś, mój synek ma 15 miesięcy. To nasze pierwsze dziecko. Od urodzenia do 3mca życia miał "kolki", które skończyły się gdy wprowadziłam sztuczne mleko, bez mieszanki z mlekiem matki (wiem, tak się nie robi, ale swojego już nie miałam, więc chyba nie było innej opcji). Moja mama pomagała mi przez pierwszy miesiąc, pouczając mnie i mówiąc co mam robić (z resztą do tej pory tak robi i jeszcze hm... mnie krytykuje, ale to nie ważne), Przy kolkach, mały wrzeszczał, zanosił się robił się siwy itp. noszenie na rękach dla uspokojenia i w ogóle. Mojej mamie się potem "uwidziało" że usypianie na rękach mu pomaga... Było potem ciężko bo ważące 8 kg dziecko ciężko uśpić na rękach i do tego na stojąco. Teraz usypiam go na kanapie, a właściwie to się przytulamy i ja mu śpiewam kołysanki (może to źle? może już powinien sam się usypiać w łóżeczku?) nie wiem, nie znam się. jak pisałam wcześniej ma już 15 miesięcy umie powiedzieć "Daj", "mama", "tata" .
        co do "wymuszania" czy "nie wymuszana tylko wyrażania emocji". Dzisiaj bawił się pieniążkami - 5zł. 2zł itp. ale gdy zaczął brać do buzi, powiedziałam mu na spokojnie że nie wolno, b zarazki i w ogóle - zero reakcji - zabrałam mu te pieniądze - wrzask wyginanie się płacz. Próbowałam go uspokoić, tłumaczyć - nic z tego, więc spróbowałam samego uspokajania, żebym w ogóle mogła cokolwiek mu wytłumaczyć - nic. aż "chyłkał". ale potem w wózku się uspokoił., nie zwracałam mu uwagi (tzn typu mówienie "uspokój się", nie płacz już") i się uspokoił. owszem potrwało to trochę, powrzeszczał trochę, ale potem juz normalnie się śmiał i bawił. Jestem młoda, nie wiem jak się "idealnie' wychowuje dziecko, ja postępuje tak jak uważam, może nie gotuję z nim obiadu - ale już pozwalam mu samodzielnie jeść. Granice owszem muszą jakieś istnieć, bo dziecko teraz właśnie się uczy co jest dobre co jest złe. Gdy sięga rączką do gniazdka, wrzącego garnka czy czegokolwiek nie należy je zostawiać "samemu sobie" tylko pokazać że to jest niebezpieczne (ja np trzymałam rączkę małego nad gotującym się garnkiem i tłumaczyłam że gorące i będzie boleć, chociaż też nie wiem czy dobrze zrobiłam). Co do samodzielnej zabawy - mój czasem bawi się sam - ale na zasadzie wymyślania nowej zabawy z jakiejś starej. Razem z mężem też się bawimy z nim- każdy na swój sposób. a czasami w niedzielę leniuchujemy razem na kanapie (ja się śmieję, że wtedy jest darmowa antykoncepcja, bo mały z reguły albo siada albo się kładzie między nas). Staram się też nie "izolować" męża od dziecka - w końcu jest jego ojcem i też ma się nim zająć - choćby nakarmić czy zmienić pieluszkę, wstać rano gdy dziecko wstaje, uśpić i wstać gdy płacze w nocy. Fakt piszę trochę nie na temat . Dobra powiem tak jest i wymuszanie i komunikowanie że dziecko coś chce czy jest mu źle. dobrze jest się nauczyć rozróżnić np tony w głosie dziecka lub jego wygląd. ja bardzo długo ćwiczyłam jak rozróżnić czy płacze bo głodny czy płacze bo mokro lub kupka czy płacze bo go boli czy płacze żeby zwrócić uwagę. według mnie nie ma idealnego sposobu na wychowanie dziecka, bo każde dziecko jest inne. Jedna rada na dziecko "zadziała", ale ta sama rada na drugie dziecko już nie. I Owszem uważam że trzeba "odpocząć od dziecka", ale nie w sposób odpychania go od siebie ale hm... w nieco inny. Ja pracuję dorywczo i np pracę tak trochę traktuje jak "odpoczynek od dziecka" ale to nie znaczy że całkowicie o nim nie myślę, bo również się martwię. Ale gdy wracam do domu - to myślę "wróciłam z odpoczynku - teraz dziecko" i tak robię, bawię się, tłumaczę mu, staram się uczyć nowych słów czy tam czegoś. Wiadomo, ma się taki dzień że czasem "z kijem nie podchodź", ale wtedy myślę o tym co to za szczęście że mam swojego ukochanego urwiska. i trochę mi przechodzi. Owszem można dostać "załamania nerwowego" gdy się jest ciągle i non stop z dzieckiem i wydaje się że nikt nie pomaga, że nie ma jak iść siku i że chciałoby się wyjść na cały dzień gdzieś i nie myśleć o tym. nie da się tak, ale można pomyśleć - "teraz się napracuję, wychowam, będę zmęczona - a potem samo wyleci z gniazda - to się wyśpię! i nie będę mieć tłustych włosów" i to tak jakby daje powera, ale też nie jest tak że chce się je jak najszybciej wypchnąć z tego gniazda. chce się z nim być jak najdłużej. :)
        Dużo napisałam nie na temat, ale sorry - musiałam gdzieś wygadać swoje "wypociny"
    • malgorzataprzybylska2208 Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem 01.02.17, 15:23
      Niestety, wiele osób które skomentowały twoje szukanie pomocy bierze pod uwagę wyłącznie własne doświadczenia i rady "ogólne". Trzeba zacząć od podstawowego pytania " na jakim etapie jest moje dziecko" oraz "czy na pewno nic mu nie dolega". Każda matka więcej niż jednego dziecka oraz osoba która ma stały kontakt z różnymi dziećmi w tym wieku wie, że rozwój dziecka jest kwestią indywidualną. Jedno dziecko w wieku roku chodzi, je plastikowymi łyżeczkami i już określa pojedyncze potrzeby bądź osoby słowami inne uczy się stawać na nóżki i przytrzymywać sobie butelkę samemu. To normalne, że dzieci krzyczą ale ważny jest też rodzaj płaczu. Histeryczne zachowanie w tak młodym wieku może być równie dobrze objawem autyzmu, ponieważ takie dzieci szybciej się rozwijają i mają inne potrzeby na poszczególnych etapach rozwoju. Powszechnie znany mit jakoby "autyzm objawiał się później" jest bardzo krzywdzący. Z autyzmem dziecko się rodzi i im szybciej zostanie on z diagnozowany tym większa szansa że dziecko nie będzie bardzo "odstawać" od reszty rówieśników. Nikt z nas, internautów, nie zna twojego maluszka i dlatego nikt z nas nie powinien oceniać twojej postawy tym bardziej, że następnym etapem rozwoju maluszka zaraz po etapie "podstawowego poznania" jest testowanie co wolno a czego nie. Jeśli na tym etapie dziecku wolno wszystko "bo to przecież dziecko" trzeba przygotować się na "ostrą walkę " w późniejszym etapie rozwoju. Pojawia się wtedy bunt "bo przecież mogłam/mogłem to robić". Dziecko też posiada poczucie niesprawiedliwości i niezrozumienia. Dobrym przykładem jest powiedzieć małemu dziecku "nie bo nie" każdy kto próbował wie co mam na myśli. Poza ograniczeniem przez to rozwoju dziecka do ślepego i bezmyślnego wykonywania poleceń występuje również bunt. Oczywiście da się dziecko nauczyć postawy "nie i tyle", może to jednak spowodować w późniejszych latach zaburzenie asertywności i "osłabienie" charakteru. Podsumowując. Na każdy przypadek tego typu trzeba patrzeć indywidualnie i najlepiej konsultować je ze specjalistą. Na stronach tego typu można wyczytać różne rzeczy, nie zawsze zgodne z rzeczywistością. Ślepe stosowanie się do rad kogoś kto ocenia sytuację na podstawie kilku obiektywnych zdań nie może wyjść na dobre ani dla ciebie ani dla twojej rodziny. Pozdrawiam i życzę powodzenia :)
    • hanusinamama Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem 31.07.18, 22:30
      Normlane..dziecko was nie widzi, jak was widzi to chce miec dla siebie. No trudno trzeba przeczekać. mama sie bawi tata obiad robi albo odwrotnie. Myslałas ze wrócisz do domu dziecko odstawisz do pokoju z klockami i masz luz? Sorry amam 2 dzieci i niestety ale do pewnego wieku potrzebują zainteresowania i to duzo. dziecko przezywa ze was nie ma, jak wracacie z pracy to tak sie własnie cieszy ze wróciliscie, to sa emocje z ktorymi sobie tak małe dziecko nie radzi
    • Gość: Klasek1984 Re: roczne dziecko wymusza krzykiem i placzem IP: *.bb.sky.com 13.04.20, 13:59
      Nie martw sie i glowa do gory nie przejmuj sie tymi komentarzami mamuski doskonale moja mala tez daje popalic budzi sie w nocy czasem mega duzo razy ja wiem ze inne mamy maja super dzieci ktore spia ale nie kazde dziecko jest takie samo my mamy takie i nie zmienimy tego na razie z wiekiem przejdzie moja starsza miala to samo i nie czytaj juz tego prosilas o pomoc a oczywiscie ze to twoja wina wszystkim zycze wspanialych cichych usmiechnietych bobasow
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka