Dodaj do ulubionych

Uzależnienie dziecka od mamy

19.06.20, 23:00
Potrzebuje pomocy, gdzieś popełniłam błąd... Chyba ja bo kto inny.. nie wiem już jak sobie radzić i zastanawiam się nad wizyta u psychologa. Proszę o porady. Moje 4 letnie dziecko jest ode mnie uzależnione. Chce spędzać każdą minutę ze mną, muszę z nią wszytsko robic. Ja rozumiem że ona potrzebuje towarzysza do zabawy w tym wieku, sama ja też tego nauczyłam bo zawsze od małego bawiłam się z nią... Ale to nie o zabawę chodzi. Jak jestem z nią to nie mogę zrobić już nic innego, muszę patrzeć na wszystko co robi, na każdą wykonywana czynność, nie raz specjalnie wymyśla coś żeby tylko patrzeć i sprawdza czy widzę na pewno co robi. Są momenty że jak coś nie zauważę a ona już drugi raz nie potrafi tego powtórzyć wpada w szal, krzyk, płacz . Nie chce jeść sama mino że potrafi i ja muszę ją karmić. Jak jest z nami obok babcia tato to tylko mama może to robić i nikt inny... Często jest że coś potrzebuje i ktoś inny chce jej podać, przynieść to nie musi to zrobić mama , potrafi z płaczem zanieść przyniesiona rzecz żeby to mama ją przyniosła... Jak je np. batonika to nie zje całego bo musi kawałek dla mamy zostawić, nawet jak mnie nie ma to odkłada mi jak wrócę. Zostając z kimś innym kiedy idę do pracy nie chce niektórych rzeczy robić, bo chce tylko z mamą i czeka jak wrócę. Ja już nie wiem co robić. Często są awantury krzyki płacze , ja czasem krzyknę bo już nie daje rady ... ale to tylko pogarsza sprawę. Jak maluje to ja muszę z nią malować, musi się dzielić rysunkiem , sama nie chce.... Jak chce otworzyć coś to musi zrobić z mamą na pół, nie raz był histerię bo zapomniała i otworzyła sama ze chce nowe bo jej przykro że zrobiła sama. Na nic moje spokojne tłumaczenia że nie potrzebuje wszystkie dzielić z mamą, z jest super dzielna dziewczyna ze sama dała radę, że jestem dumna .... Oczywiście nie ustępuje nie daje nowego i z czasem się uspokaja... Ale swoje wypłacze i wykrzyczy... Jest wiecej takich sytuacji ... Ja już nie wiem co robic, dużo z nią rozmawiam próbuje wyjaśnić , teraz już obwiniam siebie o to zachowanie bo chyba gdzieś popełniłam błąd. Już jestem zmęczona. Kocham ją nad życie, chce tylko dobra dla niej ale jestem bezradna... Nie wiem jak jej i sobie pomóc...
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka