Gość: Pola
IP: *.veranet.pl
12.11.06, 22:56
Ogolnie rzecz biorac mam spokojne, wesole dziecko. Po urlopie macierzynskim
wrocilam do pracy na pol etatu. Teraz coreczka ma 11 miesiecy i od pewnego
czasu jak uslyszy ze wrocilam z pracy to zaczyna sie krzyk i placz... uspokaja
sie dopiero na rekach, ale wtedy nie chce juz wrocic do meza czy dziadkow...
to normalne?
no i jeszcze jedno... jak klade ja spac, to jest krzyk, podnoszenie sie w
lozeczku, niezaleznie od tego ile razy ja klade... chociaz jest zmeczona,
spiaca, etc. przy moich rodzicach czegos takiego nie robi...
nie wiem co robic... czuje sie zla matka :(