ptasia30
16.11.06, 13:40
Już mi czasem ręce opadają.Niby niechcący starszy 9 lat syn kopnął młodszego
6 lat,który był za zasłoną.Skończyło się na wybitym mleczaku(który i tak sie
ruszł ale mógł wypasc sam,bez takiej drastycznej przyczyny)Oczywiscie wersje
tłumaczen były różne i rozmawiałam z każdym z osobna.Często sie
kłóca,biją,szarpia ale nie wysmiewaja ze swoich słabosci...!Najgorsze że
czasem jeszcze z łóżek nie wstaną a już jest zle,a innym razem pomagają sobie
nawzajem i są jak do rany przyłóż.dodam że są jednakowo traktowani,nie ma
ulubieńca,pupilka bo wiem że to nie jest dobre.Skąd taka agresja??