Gość: Aneczka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.12.06, 11:48
To ja napisałam wątek "POMOCY bo oszaleję",już nawet pochwaliłam się poprawą
córki wyników,a tu wczoraj dowiedziałam się,że córka 2 razy w szkole
koleżance ukradła ciastko i napój....Wstyd jak nie wiem co....A ja tyle
tłumaczyłam i prosiłam,żeby tak nie robiła,że to złe itp.Nauczycielka piz.a
zamiast napisać w dzienniczku uwgę do mnie to kazała małej przynieść na drugi
dzień napój.A ona zaniosła bryloczek który dostała w szkole od mikołaja i
powiedziała,że mama nie ma pieniędzy na napoje,ale ona da koleżance swój
bryloczek.
Najbardziej rozczaroałam się drugą córką,która obiecała,że zawsze o czymś
takim mi powie,a ona jeszcze kryła siostrę i z nią kłamała Pani wychowawczyni.
Pomóżcie....
Co ja mam z nią zrobić?
Czy rośnie mi pod dachem złodziej?!
Jak wyplemić to dziadostwo,skoro tłumaczenia i rozmowy nie skutkują-to już 5
raz!!