effe76
03.01.07, 16:17
Witam i jednoczesnie prosze o pomoc...
Moj synek ma w tej chwili prawie 3,5 roku, od wrzesnia chodzi do przedszkola,
wczesniej przez prawie rok do zlobka. Kilka tygodni temu pani psycholog z
przedszkola zaprosila mnie na spotkanie, poniewaz zaniepokoil ja sposob
wyrazania sie Kuby o samym sobie. Otoz synek w 99,5% przypadkow mowi o sobie
w 3-ciej osobie, czyli "Kubus chce pić", "mamusiu poczytaj Kubusiowi" itd.
Dodam ze wyraza sie w ten sposob od momentu kiedy zaczal skladac zdania.
Co wiecej, bawiac sie i "podkladajac glos" za zabawki, ludziki, misie wyraza
sie zupelnie poprawnie.
Nigdy wczesniej nie spotkalam dziecka, ktore wyrazaloby sie w taki sposob,
ale uznawalam to po prostu za specyficzna ceche mojego dziecka. Pani
psycholog powiedziala, ze taki sposob wyrazania zdarza sie - choc rzadko - i
o ile na razie nie oznacza zadnych zaburzen, to jesli jednak utrzyma sie np
jeszcze kiedy Kuba osiagnie wiek 5 lat, moze to oznaczac powazne problemy z
odbieraniem przez niego wlasnej tozsamosci.
Przyznam, ze rozmowa z pania psycholog dala mi duzo do myslenia. Staram sie
Kube zachecac do powtarzania wypowiedzi w poprawnej formie, ale nie wiem co
wiecej moge zrobic. Czy rzeczywiscie na tym poprzestac i czekac az z
tego "wyrosnie"?
Pozdrawiam i z gory dziekuje za opinie/rady.
E.