Gość: 2boys
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
08.01.07, 08:21
witam,
moj mąż nie ma cierpliwości do naszego 3 letniego synka - jak mały zaczyna
protestwać,płakać, psuć budowle, rozrzucać zabawki lub odmawia czegoś
(siusiania, kapieli, ubierania) - no generalnie standard w tym wieku - mąz
reaguje obrażaniem małego (bez wyzwisk oczywiście)- jestes mazgaj, jestes
niegrzeczny, jestes mamisynek, nic sie nie da zrobic z tobą, nie umiesz sie
bawić etc. WIem ze zachowanie 3 latka jest wkurzające bo ja też czasami
osiągam granice wytrzymalosci ale wiem też ze takie słowa nie są odpowiednie
i powoduja ze synek staje sie jeszcze gorszy , tak jakby nie miał juz nic do
stracenia. Dodatkowo czesto dochodzi pomiedzy mna i mezem do ostrej dyskusji
o takie jego zachowanie. Nie da rady mu wytłumaczyc ze tak nie powinien -
chocizz to inteligentny i wrazliwy facet ale tego nie potrafi przezwciezyc,
zwłaszcza jak dochodzi zmeczenie, zniecierpliwienie itp.
No i pytanie - co robic? Męza nie przekonam. Czy mu to odpuscic w imie
zgodnej atmosfery w domu?- a w takim razie jak rekompensować to dziecku...
Prosze o pomoc
2boys