Nadwrażliwa i nieśmiała 3-latka.

26.01.07, 15:11
Mam problem z zachowaniem mojej coreczki.W domu,wsrod znajomych i w dobrze
sobie znanym otoczeniu jest bardzo zywym,aktywnym i wesolym dzieckiem,z
tzw.charakterem-umie walczyc o swoje.Natomiast przy obcych jest bardzo
niesmiala.
W połowie wrzesnia mala poszla do przedszkola(na 4 godz),na poczatku wydawalo
mi sie ze z aklimatyzacja nie jest tak zle.Mala nie plakala,nie
protestowala,ale tez nie integrowala sie z grupa w zaden sposob,panie mowily
ze mala obserwuje,nie bierze udzialu w zadnych zajeciach,nie bawi sie.Po ok.2
tygodniach sytuacja zaczela sie bardzo powoli poprawiac.Z uplywem czasu
coreczka zaczela coraz wiecej bawic sie -najpierw sama,potem z
dziecmi,zrobila sie aktywniejsza,ale wciaz bardzo odstaje od grupy.
Po 4 miesiacach przedszkola mala nie bierze udzialu w takich zajeciach jak
np.rytmika,nie spiewa,nie uczy sie wierszykow.Wystep z okazji Dnia Babci byl
katastrofa-dzieci spiewaly,tanczyly-jula stala z boku i ziewala:),po wystepie
dzieci zeszly ze sceny do dziadkow a Julka zobaczywszy ten tlum obcych przez
ktory miala przejsc do babci,rozplakala sie ponoc bardzo.Zaluje ze jej tego
nie oszczedzilam,wystepy sa napewno nie dla niej.
I przedewszystkim-to mnie najbardziej martwi,Jula wogole nie odzywa sie w
przedszkolu,czasami tylko wyrwie jej sie jakies slowko w zabawie,ale to tylko
incydentalnie.
Panie pocieszaja zeby dac malej wiecej czasu,mowia ze jest bardzo
bystra,inteligentna,pieknie rysuje,chetnie uczy sie nowych rzeczy,uklada
puzzle,nie sprawia zadnych klopotow.
A sama Julka?Caly czas,od poczatku, mowi ze lubi i chce chodzic do
przedszkola.Ale opowiada tez ze nie tanczy,nie spiewa,nie mowi bo sie boi...
Moze powinnam ja jednak na razie zabrac z przedszkola?Powstrzymuje mnie to ze
mala chce chodzic i to ze mimo wszystko zrobila sie troche odwazniejsza w
kontaktach z obcymi,juz po pierwszych dniach w przedszkolu zmienilo sie jej
zachowanie-np.na placu zabaw.Wiec jakies plusy sa.
Naprawde nie wiem co powinnam zrobic,jak pomoc coreczce.
    • karolinea Re: Nadwrażliwa i nieśmiała 3-latka. 26.01.07, 21:34
      Witaj

      Wydaje mi sie ze nie powinnas jej zabierać z przedszkola..bo własnie tam ma
      okazje rozwijac swoją osobowośc i przezwyciężac trudności jakie stoją jej na
      drodze...
      Potem bedzie jej łatwiej brnąc przez etap szkoły...(pomysl ze szkoły nie
      bedziesz mogła jej tak o zabrac czy wypisac)
      Skoro ona dobrze czuje sie w przedszkole niech sobie do niego uczęszcza...to
      wspaniale ze ma takie coduowne wychowawczynie, które ws umie wspierają i
      Ciebie...


      A czy do Twojej Julci ktos przy chodzi do domu????

      MOze w atmosferze domowej dziewczynka zacznie sie otwierac i być bardziej
      aktywna
      Zaproś moze jakąś kolezankę jej z przedszkola razem z jej mamą do waszego
      domu...
      mysle ze wychowawczynie pomogą ci w odpowiednim wyborze...

      Mysl;e jednak ze to powinna byc jedna dziewczynka...bo np. jakbys zaprosiła
      dwie mogły by sie zając same soba...

      Powinnas ją też bardziej dowartościowywac córeczke..np. bardziej ją chwalic ze
      ładnie śpiewa.recytuje wierszyk......pośpiewac razem...poćwiczyc jej odwage...
      Mysle ze twoja córeczka jest na dobrej drodze i to bardzo dobrze ze chodzi
      chętnie do przedszkola...to znaczy ze podejmuje tam próbe socjalizacji...
      POZDRAWIAM
      • joannaappel Re: Nadwrażliwa i nieśmiała 3-latka. 05.03.07, 22:43
        mielismy ten sam problem. z tytm ze4 dziecko przez 2 lata nie odezwalo sie w
        przedszkolu slowem. sytuacja zmienila sie diamnetralnie gdy wraz z grupoa z
        przewdeszkola poszla na wycieczke do innego. Tam przemowila. Przedszkole
        zmianilismy i bylo dobrze. Nie nadaje sie do wystepow nie jest przywodca w
        grupie ale jakos sobie radzi.
        • aga-wr1 Re: Nadwrażliwa i nieśmiała 3-latka. 13.03.07, 16:48
          mam to samo z moim synkiem moze odezwiesz sie do mnie na maila, dasz jakies
          dobre rady bo przyznam ze jestem zalamana troche ta sytuacja, Aga
          • magda744 Re: Nadwrażliwa i nieśmiała 3-latka. 24.03.07, 19:50
            tez to samo - 3 letni synek w domu rozgadany i wesoly, w przedszkolu cichy, nie
            rozmawia i obserwuje inne dzieci.. tez bede wdzieczna za rady... dziekuje
    • annie7 Re: Nadwrażliwa i nieśmiała 3-latka. 26.03.07, 09:35
      Od mojego pierwszego postu upłyneło już trochę czasu,a moja córeczka nadal nie
      mówi w przedszkolu.
      Rozmawiałam z przedszkolnym psychologiem,radzi żeby dać małej jeszcze więcej
      czasu,nie naciskać,nie zwracać uwagi na jej "niemówienie",nie wypytywać o
      przedszkole i miec nadzieję że po wakacjach mała się odblokuje.
      Pani psycholog wspomniała tez o mutyzmie,ale pocieszała że za wcześnie na
      stawianie diagnozy.
      Generalnie powoli,powoli mała jest w przedszkolu i poza nim coraz
      odwazniejsza,ostatnio zdarzyło jej się parę razy odpowiedzieć na pytania zadane
      przez obce osoby.To w jej przypadku duży postęp.
      Staram się myśleć pozytywnie,mam nadzieję że Jula w końcu się przełamie.Ale też
      martwie się bardzo.
      • joswi70 Re: Nadwrażliwa i nieśmiała 3-latka. 26.03.07, 15:06
        W grupie przedszkolnej mojej corki byly dwie tak bardzo niesmiale dziewczynki.
        Jedna z nich zaczela sie odzywac w drugim roku - po wakacjach. Druga - Julka
        bardzo powoli, ale stopniowo sie oswajala. Corka jest teraz w pierwszej klasie
        z Julka, ktora wyrosla na wielka rozrabiare, nie wstydzi sie i nie boi. Obie
        niesmiale dziewczynki chodzily do przedszkola przez 4 lata
        • Gość: Andzia Re: Nadwrażliwa i nieśmiała 3-latka. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.07, 11:20
          Witajcie. Mam ten sam problem, moja córka nie odzywa się w przedszkolu od
          bardzo dawna. Poza przedszkolem nie rozmawia z niektórymi bardzo bliskimi nam
          osobami. Szukam przyczyn, ale bez skutku. Trwa to już naprawdę długo, około 3-4
          lat. Chodzimy do psychologa i myślicie,że jest dużo lepiej? Są małe postępy,
          ale za małe na to, co nas niedługo czeka (pierwsza klasa). Boję się co będzie
          dalej. Żal mi mojej córki, bo widzę, jak nieraz chce coś powiedzieć i to tak
          bardzo, że musi zaciskać usta, żeby jej się coś nie wymknęło. Nie jest
          dzieckiem lękliwym. W sytuacjach dogodnych dla niej jest odważna i bojowa, ale
          w przedszkolu staje się małą myszką. Myślę, że w jej przypadku najgorszy jest
          ośli upór. To przez to się nie odzywa. Jeśli macie jakieś doświadczenia i rady,
          pomóżcie! Dzięki, pozdr.
Pełna wersja