rozesmiana75
08.05.07, 17:04
Witam ,
samotnie wychowuje 4 i pol letniego synka . Jego tata zginal w wypadku
samochowdywm gdy bylam w ciazy .Zatem Panowie nie mieli okazji sie spotkac
.Jak mam zaczac rozmawiac z synkiem na temat jego Taty .Bylam z Maluchem kilka
razy na cmentarzu ,na grobie "jego Taty " .Powiedzialam ze tutaj jest "dom "
mojego przyjaciela , ktory nie zyje .Ze to byl ktos kogo kochalam i nadal
kocham.Nie mam zbyt wielu materialow o jego Tacie , bo nie zgodzial sie na to
jego rodzina .Dodam ze nie mam zadnych kontaktow z rodzina mojego niezyjacego
juz Partnera.Nie chca utrzymywac z nami kontaktow , pomimo tego ze moj synek
jest bardzo podobny do swojego " Taty".Nad tym wszystkim wisi jeszcze widmo
sprawy w sadzie o ustalenie ojcostwa .Wszystko to jest mega zagmatwane.Nie
wiem jak sie za to zabrac , jak rozplatac ten wezel gordyjski nie robiac
mojemu synkowi krzywdy .
Nie chodzi mi o slowa wspolczucia , raczej o rade, wskazowki.
Moj synek jest bardzo madry , nie musze mu"owijac w bawelne " , on lapie w lot
kazda sugestie i mysl.
Dziekuje z gory i pozdrawiam.