Gość: Aga
IP: 88.220.76.*
21.05.07, 13:24
Nasz synek to wrażliwa i radosna 5 - cio letnia mądrala. Często jednak - my
dorośli - sprzeczamy się co do pewnych reakcji na jego zachowanie. Często gdy
słyszę, że jest niesłusznie o coś "oskarżany" wtrącam, że to nie było tak lub
tłumaczę go (trudno mi nie zareagować gdy wiem, że było inaczej). Problem się
pojawia gdy po tej drugiej stronie jest mąż. On uważa, że podważam jego
autorytet itd itp - AWANTURA. Tłumaczę, że podważanie autorytetu to chyba
raczej objawia się czymś innym niż poświadczaniem prawdy lub zaprzeczaniem
nieprawdzie - na nic! Piszę bo już sama nie wiem.....