Cos złego dzieje sie z moim synkiem. Pomóżcie mi.

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 10:12
Mam 4 letnirgo synka, jest bardzo żywym dzieckiem, bardzo duzo mówi (az za
duzo) wiele potrafi. wszystko bylo w porzadku ale jakies 3 tyg temu zaczal
wpadac w szał, nie słucha, jest bardzo nerwowy, i bardziej ruchliwy niz
zawsze. Zauważyłam też ze zaczął bardzo krzyczec i histerycznie płakac jak
cos chce, są to na ogół bardzo błahe rzeczy. Np. denerwuje sie bo tata
wychodzac z łazienki zgasił światło a nie on, a przy ponownym zapaleniu gasić
juz nie chce. po 3 tyg "cyrków" uspokoił sie ale.... zaczał się jąkać. byłam
u logopedy ale niestety zbyt wiele sie nie dowiedzialam, prosze mi powiedziec
czy moze sie jąkac na tle nerwowym ,l i czy to moze byc spowodowane tym ze
niereagowalismy na jego płacz za kazdym razem?( nie chcielismy go
przyzwyczajac ze poprzez płacz moze miec wszystko). Podczas jakania wystepuje
napiecie mięsni i mruzenie oczeek. dodam tylko ze ponad rok mtemu przez
tydzien tez sie jakal, ale wyjechalismy we trojke nad morze i przeszlo, co
powinnismy zrobic? logopeda, czy psycholog? urlop? bardzo prosze o porade bo
nie daje sobie rady. pozdrawiam
    • Gość: BECIA_G Re: Cos złego dzieje sie z moim synkiem. Pomóżcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 11:04
      Przegładałm różne watki i trafiłam na temat o krzyczeniu, ja jestem osobaq
      bardzo newowa, wybuchowa a na dodatek zmeczona. boję sie ze do tego jąkania
      przyczynił sie moj krzyk. strasznie mi ciezko, boje sie ze to przeze mnie,
      teraz nie wiem co zrobic. zrobie dla niego wszystko bo bardzo go kocham, ale na
      razie jak slysze i widze jego jakanie leca mi łzy i nie moge sie opanowac.
      (staram sie by tego nie widzial) Pracuję, mąż też pracuje a mały chodzi do
      przedszkola. pozniej czas spedzamy razem, ale poprawy nie widze a jakanie trwa
      i mysle ze sie poglebia.
    • annakuba Re: Cos złego dzieje sie z moim synkiem. Pomóżcie 29.05.07, 11:11
      Przeczytałam i ja mam to samo - mój synek 3,5 roku zachowuje się identycznie -
      denerwuje się przy byle okazji a do tego zaczyna pyskować i jest przemądrzały.
      Także nalezy do dzieci iskier, wszędzie go pełno i też dużo mówi i kiedy bardzo
      coś chce powiedzieć powtarza pewne słowa kilkukrotnie aż uda mu się ułożyć myśl
      w zdanie. Tez myślałam żeby pójść z nim do logopedy. Z niecierpliwością czekam
      aż ktoś przeczyta twoj list i odpowie może udzieli konstruktywnej rady.
      • Gość: BECIA_G Re: Cos złego dzieje sie z moim synkiem. Pomóżcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 11:20
        ciesze sie ze ktos odpisał, ja siedze w pracy i plakac mi sie chce, powtarzanie
        slowa a zacinanie sie przy wspolruchach oczu i paralizu calego ciala to nie to
        samo (przynajmniej tak mi sie wydaje) ale mam nadzieje ze to przejdzie, ja sie
        zastanawiam czy do psychologa nie isc, bo logopeda swoja droga, ale u mnie w
        malym miasteczku dzieciecego psychologa nie ma,
    • asia.sthm Re: Cos złego dzieje sie z moim synkiem. Pomóżcie 29.05.07, 12:09
      Beciu, co takiego moglo wydarzyc sie 3 tygodnie temu. Jesli zmiana nastapila
      nagle to moze cos sie wydarzylo. Sprobuj to na spokojnie wybadac.

      > czy moze sie jąkac na tle nerwowym ,l i czy to moze byc spowodowane tym ze
      > niereagowalismy na jego płacz za kazdym razem?( nie chcielismy go
      > przyzwyczajac ze poprzez płacz moze miec wszystko)

      Wydaje mi sie ze takie rozumowanie jest z zasady bledne. Dziecko placze bo cos
      mu dolega, daje sygnal ze cos nie jest dobrze. Nalezy juz od samego urodzenia
      na placz reagowac bo jest to sposob porozumiewania sie dziecka z opiekunami.
      Dzieci nierozumiane robia sie rozwrzeszczane - robi sie bledne kolo. Z czasem
      mozna zwariowac, gdyz takie dzieci po prostu nie umieja inaczej nic komunikowac
      choc znakomicie moglyby powiedziec o co im chodzi.
      Jakanie moze byc i najprawdopodobniej jest u twojego synka wynikiem duzego
      napiecia nerwowego. Tylko spokoj moze mu pomoc. Tobie zreszta tez.
      Powodzenia.
      • Gość: BECIA_G Re: Cos złego dzieje sie z moim synkiem. Pomóżcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 12:29
        Czy jesli jakanie jest wynikiem zdenerwowania u dziecka (stanu niepokoju) a nie
        jest to jąkanie wrodzone itd to czy spokoj i jeszcze wiecej milosci jaka mu
        zafunduje pomoze? dzieki bardzo za rade.
        • asia.sthm Re: Cos złego dzieje sie z moim synkiem. Pomóżcie 29.05.07, 12:49
          Tak Beciu , spokoj i jak najwiecej milosci pomoze. Czekaj cierpliwie az sie
          synek wymruga i powie co ma do powiedzenia, nie popedzaj , nie zwracaj uwagi po
          prostu. Jesli synek lubi glaskanie, glaszcz, jesli lubi gilgotki gilgotaj,
          jesli lubi chlapac sie woda , pozwalaj mu sie kapac ile chce. Niech on sie po
          prostu jak najwiecej relaksuje, a ty przy nim .
          Sciskam was serdecznie.
        • verdana Re: Cos złego dzieje sie z moim synkiem. Pomóżcie 29.05.07, 12:50
          Myślę, ze musisz iść z dzieckiem do pediatry. On powie Ci, czy dziecko jest
          zdrowe, czy nie trzeba zrobić jakis badań. My, na forum, niewiele Ci poradzimy,
          bo moze tu chodzić zaówno o jakieś przezycie sprzed paru tygodni, o etap
          rozwojowy, jak i jakąś dolegliwość fizyczną.
        • annakuba Re: Cos złego dzieje sie z moim synkiem. Pomóżcie 29.05.07, 13:03
          Myślę że tak - napewno spokój i opanowanie mogą pomóc - ja też jestem osobą
          impulsywną i nerwową i wiem jak czasami trudno uspokoić emocje i trzymac nerwy
          na wodzy - mam w domu małego urwisa który potrafi mnie wyprowadzić z równowagi.
          Czasami zastanawiam się czy to nie z mojej winy ale my mamuski mamy tendencję
          do obwiniania się. Ja myślę jednak że psycholog też nie zaszkodzi ja z moim też
          chcę się wybrać - zobaczymy co powie czy to taki wiek czy rzeczywiście dzieje
          się coś nie tak. Mam tylko pytanie czy Twój synek zawsze był nerwowy czy to od
          jakiegoś czasu - może to chwilowe.
          MOjej znajomej córka miała np. takie tiki nerwowe - i po jakimś czasie jej
          minęło.
    • Gość: BECIA_G Re: Cos złego dzieje sie z moim synkiem. Pomóżcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 12:59
      a jak ja dziewczynki mam sobie radzic ze soba? moze ja powinnam sie udac do
      jakiegos psycholozka? moze to ja powinnam sie troszke wyciszyc? dzieki wam za
      wszystkie rady. nie moge sobie skojarzyc co moglo sie wydarzyc kilka tyg temu,
      jedyne co mi przychodzi do glowy to to ze jak byl niegrzeczny to krzyczalam na
      niego a teraz mam takie wyrzuty ze szok- jak matka ze mnie ;-(
      • Gość: BECIA_G Re: Cos złego dzieje sie z moim synkiem. Pomóżcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 13:10
        aniu! moj maly byl zawsze ruchliwy i taka mala iskierka;-) ale nerwowy? chyba
        nie od poczatku, jak byl malutki byl bardzo grzeczny, ale jakis rok temu stal
        sie bardziej nerwowy, z pewnymi przerwami (mysle ze wyrabia sobie
        temperamencik). mysle (mam nadzieje) ze to chwilowe i ze przejdzie)ale juz tak
        bardzo na niego krzyczec nigdy nie bede przyrzekam!
        • annakuba Re: Cos złego dzieje sie z moim synkiem. Pomóżcie 29.05.07, 13:13
          To fajnie - ja też sobie to obiecałam i od kilku dni już tego nie robię i
          powiem Ci że czuję się lepiej i jakoś mam wrażenie mniej mnie wszystko wkurza.
          Mój synek też od zawsze był ruchliwym dzieckiem i raczej grzecznym - od
          jakiegoś czsu jednak jest czasami nie do zniesienia - ale to chyba taki wiek.
          Też mam przynajmniej taką nadzieję.
      • annakuba Re: Cos złego dzieje sie z moim synkiem. Pomóżcie 29.05.07, 13:10
        Ja też się obwiniam bo też krzyczałam na synka gdy był niegrzeczny ale myślę że
        nie można całkiem wyeliminować krzyku to chyba niemożliwe - ja czasem też
        krzyczę i nawet daję klapsa (czasem mocniej czasem słabiej). Też chciałam na
        ten temat porozmawiać z psychologiem ale podobnie jak Ty jestem z małego miasta
        i nie ma tu psychologów dziecięcych. Nie zawsze jest możliwość wyjazdu gdzieś
        dalej - ale zobaczymy. Coraz bardziej jednak przekonuję się że powinnam to
        zrobić - konsultacje dla Kuby (mojego syna) no i dla mnie.
        P.S. Spróbuj się wyciszyć - jak się zdenerwujesz na synka to wyjdź np. z
        pokoju -ja liczę do dziesięciu i pomaga. Pewnie jest wiele sposobów.
      • asia.sthm Re: Cos złego dzieje sie z moim synkiem. Pomóżcie 29.05.07, 13:13
        Beciu, oczywiscie ze powinnas sie wyciszyc. Z chwila gdy sama zaczelas sobie z
        tego zdawac sprawe, jestes juz na dobrej drodze. Nie rob sobie za wielkich
        wyrzutow, bo to jeszcze popsuje ci samopoczucie. Zacznij od dzis nowa polityke:
        bez krzykow.Napij sie zimnej wody jak zacznie cie ponosic, zawiaz sobie supelek
        na apaszce i go szarp jak dziecko nie widzi. Ja kiedys tak poprulam w nerwach
        swoja torebke - pomoglo ;)
        Wizyta u specjalisty nie zaszkodzi napewno. Jednak glowna sila tkwi w nas
        samych. Zasada jest prosta: spokojna matka = spokojne dziecko. Dziecko jest jak
        barometr, natychmiast wyczuwa nasz nastroj i tak jakby chcac cos poprawic
        jeszcze bardziej robi sie denerwujace.
        Zalecam duzo wspolnego smiechu. Nic tak nie rozladowuje atmosfery jak usmiac
        sie razem do rozpuku.
        Serdecznosci.
    • Gość: BECIA_G Re: Cos złego dzieje sie z moim synkiem. Pomóżcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 13:24
      asiu! dzieki, postaram sie troszke rzeczy pozmieniac, na razie przelakalam 3
      dni i nie wiele to daje... poza zrzuceniem 3kg wiec nie wiem czy to zdrowy
      pmysl ale dzis zamiast prasowac po pracy pojdziemy do mc donalds'a a pozniej na
      plac zabaw, a w piatek ide do przedszkola na dzien matki... mam nadzieje ze
      dostane urlop(dobrze ze jest taki jka na zadanie) i bede sluchac jak moj maly
      recytuje wiersze- moze sie nie rozkleje. jak jakies rady przyja wam do glowy to
      dajcie jeszcze znac, a ty aniu-odzywaj sie i pisz jak tam z kuba.
      • annakuba Re: Cos złego dzieje sie z moim synkiem. Pomóżcie 29.05.07, 14:08
        Masz rację - prasowanie nie zając nie ucieknie - a może razem z synkiem
        spędzisz miło czas i idź z nim sama - spróbuj z nim trochę poszaleć - ja z
        mioim zjeżdżam ze ślizgawki ma wtedy niezły ubaw - ja zresztą też - takie
        chwile bardzo zbliżają - i uwierz że jesteś fajną mamą - Twój synek na pewno
        też tak myśli. Ja w to wierzę. Mój też ostatnio powiedział swojej babci że mnie
        nie lubi bo go biję w pupę - wystraszyłam się i też sobie obiecałam że tego
        wiecej nie zrobię - narazie trzymam się tej obietnicy- może się uda.
    • justyna_dabrowska Re: Cos złego dzieje sie z moim synkiem. Pomóżcie 29.05.07, 13:40
      CZy w Państwa zyciu wydarzyło się coś nowego? Stresującego? Czy chłopiec może
      miec z jakiegoś zewnętrznego powodu trudniejszy czas?

      JD
      • Gość: BECIA_G Re: Cos złego dzieje sie z moim synkiem. Pomóżcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 13:50
        PANI JUSTYNKO! ponad pol roku temu poszlam do pracy a on chodzi do przedszkola
        ( ale uczeszcza tam duzo dluzej niz ja pracuje) juz 2 rok. nie przypominam
        sobie zeby cos sie wydarzylo, oprocz tego ze stal sie bardziej pobudzony i
        placzliwy a pozniej to jakanie, nie spadl, nie przewrocil sie, nie przestraszyl
        niczego- no moze z wyjatkiem krzyczacych, niedajacych sobie rady rodzicow.
        • justyna_dabrowska Re: Cos złego dzieje sie z moim synkiem. Pomóżcie 30.05.07, 13:10
          Czy mieszka PAni w jakims duzym mieście? Zastanawiam się czy mogła by Pani
          pójśc z synkiem na konsultację? Do psychologa...żeby się troche uspokoic i
          nabrac dystansu. Z opisu nie potrafie wywnioskowac co jest przyczyna zmiany w
          zachowaniu dziecka.
          • verdana Re: Cos złego dzieje sie z moim synkiem. Pomóżcie 30.05.07, 13:19
            A ja wcale nie jestem zwolenniczką takiego samobiczowania się, oskarżania o
            kazdą zmianę w zachowaniu dziecka. "Musze się wyciszyć, muszę być zawsze
            zrównoważona i spokojna, nie wolno mi krzyczeć, nawet jak dziecko zawiniło" -
            to najlepsza droga, żeby z normalnej, kochającej rodziny zrobić coś
            powierzchownego, na zewnątrz pięknie działający teatr. Rozumiem, ze czasem
            trzeba się opanować, nie wrzeszczeć za często i bez potrzeby, ale matka to nie
            automat, nie zombie i dziecku będzie znacznie lepiej w domu, gdzie mama czasem
            krzyczy, bo jest zła, niż w domu, gdzie mama gra rolę "dobrej mamusi", gotując
            się w środku ze złosci. Gniew jest rzeczą ludzka i dziecku nic się nie stanie,
            gdy dowie się, ze i mama ma uczucia.
            I ja jednak poszłabym najpierw do psychologa. Czasem alergia, pasożyty, jakieś
            swedzenie, niedogodność "wewnętrzna" powoduje dziwne zachowania dziecka. Moze
            dobrze byłoby go przebadać.
    • monsiu73 Re: Cos złego dzieje sie z moim synkiem. Pomóżcie 25.10.07, 12:03
      witam,
      mam tę samą sytuację.Mały ma 2 lata i 9 m-cy,bardzo dużo mówi,i od
      około m-ca się jąka.Nigdy wcześniej tego nie było,mówił
      ślicznie,szybko się uczył,śpiewał,miał genialną pamięć do
      wierszyków.Od września poszedł do przedszkola i po około 3-ch
      tygodniach prawie z dnia na dzień zaczął się jąkać.Mogło to się
      zbiec w czasie z nauką nocnika-wtedy zaczął już sygnalizować
      potrzeby fizjologiczne.
      Ale czy nauka nocnikowania generuje aż taki stres,że dziecko zaczęło
      się jąkać?Nie uczyliśmy go na siłę-wszystko na spokojnie,cierpliwie,
      (chociaż było ciężko),książeczki o Kamyczku,nagrody,dużo
      tłumaczenia.Nigdy nie krzyczałam na synka,gdy się zsikał w majtki
      itp.
      Czy ktoś maił podobne doświadczenia?Mały od stycznia do końca lipca
      był w złobku,gdzie pięknie nauczył się móić,ale nigdy się nie
      jąkał,tam wprawdzie skiał w pampersy.
      proszę o ewentualne wskazówki-dziecko było jużu logopedy,ale dzisiaj
      po południu poznam wyniki badania dopiero.
      dzięki.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja