Gość: BECIA_G
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.05.07, 10:12
Mam 4 letnirgo synka, jest bardzo żywym dzieckiem, bardzo duzo mówi (az za
duzo) wiele potrafi. wszystko bylo w porzadku ale jakies 3 tyg temu zaczal
wpadac w szał, nie słucha, jest bardzo nerwowy, i bardziej ruchliwy niz
zawsze. Zauważyłam też ze zaczął bardzo krzyczec i histerycznie płakac jak
cos chce, są to na ogół bardzo błahe rzeczy. Np. denerwuje sie bo tata
wychodzac z łazienki zgasił światło a nie on, a przy ponownym zapaleniu gasić
juz nie chce. po 3 tyg "cyrków" uspokoił sie ale.... zaczał się jąkać. byłam
u logopedy ale niestety zbyt wiele sie nie dowiedzialam, prosze mi powiedziec
czy moze sie jąkac na tle nerwowym ,l i czy to moze byc spowodowane tym ze
niereagowalismy na jego płacz za kazdym razem?( nie chcielismy go
przyzwyczajac ze poprzez płacz moze miec wszystko). Podczas jakania wystepuje
napiecie mięsni i mruzenie oczeek. dodam tylko ze ponad rok mtemu przez
tydzien tez sie jakal, ale wyjechalismy we trojke nad morze i przeszlo, co
powinnismy zrobic? logopeda, czy psycholog? urlop? bardzo prosze o porade bo
nie daje sobie rady. pozdrawiam