wpada w nerwy, bo nie chce zrobić kupy :(

30.05.07, 17:01
Hej! Moja córka (prawie 3 latka) nie chce robić kupy :( Krzyczy, że się boi
kupy i takie tam. Oczywiście staramy się jej pomóc - dieta, syropki itp.
Staram się jednak przekonać ją, że kupka nie będzie bolała, że jak się raz
zdarzyło że bolało to teraz już nie powinno itd. Problem jest też z tym, że
jak zaczyna wstrzymywać to odbija się to na jej zachowaniu - bije nas, jest
nerwowa, nie usiedzi minuty w miejscu, kręci się, nie ma apetytu. Próbowałam
już wszystkiego: czopki, syropki, dieta, tłumaczenie, robienie razem,
przekupstwo... Działa tylko syropek po dwóch dniach. Jak już zrobi to widać,
że humor jej wraca staje się grzeczna i ma apetyt. Nie wiem jak to zrobić,
żeby sama zaczęła wołać i żebym nie musiała się podpierać syropkami. Kiedyś
zdarzyło się, że miała zaparcie i pewnie wtedy się zraziła ale teraz staram
się nie dopuścić do zaparć, żeby nie pogarszać sytuacji jednak córeczka (nie
wiem jak ona to robi) jest w stanie nawet po czopkach i syropkach przetrzymać
3 dni a potem jak już musi zrobić to kupka jest ogromna i koło się zamyka....
Strach z nią gdzieś wyjść jak wiemy, że nie było dawno kupki bo wtedy jest
nie znośna i ona się męczy i wszyscy wkoło. Pewnie gdzieś popełniłam błąd ale
teraz chciałabym wrócić do normalności :).
Pozdrawiam
Ania mama Karoliny
    • iwucha Re: wpada w nerwy, bo nie chce zrobić kupy :( 30.05.07, 17:14
      moja siostra miała ten sam problem z synkiem. Znajoma pediatra zaleciła by pił
      multivitaminowe soki typu kubuś, marchew plus coś tam, zwłaszcza przed
      posiłkami. I rzeczywiście mu przeszło po jakimś czasie. No i każda kupa = burza
      oklasków.
      • chmiela Re: wpada w nerwy, bo nie chce zrobić kupy :( 30.05.07, 17:21
        Ehhh... ja też daję soki, ciastka z otrębami, kefirki, jogurty i serki Activia i
        nic :(((( Oczywiście jak zrobi to są zachwyty aż do przesady
        Ania
    • igale Re: wpada w nerwy, bo nie chce zrobić kupy :( 30.05.07, 17:23
      miałam taki sam problem z synkiem gdy miał 2 lata.pomogło starte jabłko z kiwi
      (zgniecione).No i nie siadał wogóle na nocnik ,robił do pampersa.Teraz ma 3,5
      roku ijest ok.życze cierpliwości
      • chmiela Re: wpada w nerwy, bo nie chce zrobić kupy :( 30.05.07, 17:53
        Próbowałam z jabłkiem ale nie chce jeść. Dodam, że moja córcia jest niejadkiem a
        jeśli chodzi o nowości w jedzeniu to wszystko jest na nie ale ten problem jest
        mniejszy :) Z owoców toleruje tylko banana a on zapycha no i ją uczula i czasami
        jabłko ale w cząstkach, a z warzyw jedynie kwaszonego ogórka.
        Ania
        • agathos3 Re: wpada w nerwy, bo nie chce zrobić kupy :( 01.06.07, 11:21
          Ku przestrodze opiszę przypadek mojej siostry. Jej córeczka - obecnie dwulatek -
          zaczęła jeść to, co dorośli, gdy tylko skończyła roczek i zaczęła ściągać z
          talerzy rodziców ich jedzenie. Skutek? - Zatwardzenia. Pierwszy i drugi raz tak
          zraził ją do robienia kupek (bolało), że zaczęła się wstrzymywać i w tej chwili
          przechodzą koszmar. Na skutek zatwardzeń nawykowych może powstać bańka kałowa
          (chyba tak to się nazywa?) czyli w jelitach robi się balon, w którym gromadzi
          się kał. Leczy się to operacyjnie i jest bardzo nieprzyjemne. Moja siostra
          nasłuchała się od pediatry co ją czeka, jeśli nie zadba o regularne
          wypróżnienia i wzięła sprawy w swoje ręce. Zaczęła poić Małą Laxopolem, podawać
          jogurty, musli, jabłka, a jak widziała, że córeczka wstrzymuje kupkę, najpierw
          tłumaczyła cierpliwie i zachęcała do załatwienia się, a jak nie pomagało -
          wkładała jej czopek glicerynowy. Ile je to obie kosztowało nerwów, płaczu i
          wyrywania! Psychika dziecka na pewno pozostanie zwichrowana na długo...
          Niemniej po roku wychodzą na prostą. Mała zaczęła robić kupki miękkie, nie
          wstrzymuje niektórych, czasem nie zauważy, że się załatwia (nosi pampersa). Ale
          wiem jak wyglądały te dni z powstrzymywaną kupką, jak dziecko chodziło nerwowe,
          jak płakało i jaki ryk był przy podawaniu leków i wreszcie czopka.

          • chmiela Re: wpada w nerwy, bo nie chce zrobić kupy :( 01.06.07, 16:28
            O rany! Z tego co przeczytałam to u mojej Karoliny jest podobnie :(((( Tylko nie
            wiem jak ona to robi i udaje jej się powstrzymać kupkę nawet po zaaplikowaniu
            czopka glicerynowego. Ehhh podaje jej cały czas syropki i to jeszcze działa i
            mam nadzieje, że to jej uświadomi, że zrobienie kupki nie musi boleć ale to
            pewnie musi potrwać...
            Ania
    • Gość: monika Re: wpada w nerwy, bo nie chce zrobić kupy :( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.07, 18:19
      Mieliśmy taki sam problem z 2,5 letnią córeczką,potrafiła przez 3 dni
      wstrzymywać kupke co kończyło się zrobieniem w majteczki.Mała nie chciała się
      załatwić bo drażnił ją zapach i widok.Chodziła całymi dniami trzymając się w
      kroku,była nerwowa,nie wiedzieliśmy już co robić.Pewnego dnia przed położeniem
      się spać mała zaczęła się kręcić ,widać było,że już nie może
      wytrzymać.Zrezygnowana powiedziałam jej ,ze jeśli zrobi w majtki to będzie
      musiała umyć się sama i posprzątać po sobie ,bo ja nie mam już ochoty ani siły
      tego robić.Córeczka popłakała trochę siedząc na nocniczku (serce mi pękało),ale
      efekt był w postaci kupki w nocniku a nie w majteczkach,oczywiście z męzem
      biliśmy brawo i mówiliśmy,że jesteśmy dumni.POmogło od tego dnia problemu nie
      ma ,mała codziennie siada sama na nocnik i robi kupke bez problemu.Zawsze byłam
      przeciwna takim metodom,ale przekonałam się,że czasem trzeba postawić sprawę
      jasno.
      • pasmo30 Re: wpada w nerwy, bo nie chce zrobić kupy :( 04.06.07, 00:04
        Autorka postu ma troszke inny problem. Nie chodzi o zalatwianie sie w majtki, a
        o wstrzymywanie kupki z obawy przed bolem. To wlasnie najprostsza droga do
        zaparc nawykowych.
        My mielismy problem z kupkami niemal od samego początku. Mała miała słabe
        mięśnie. Bardzo się męczyła. Później przestała jeść owoce i warzywa. W końcu
        dorobiła się szczelin odbytu i skończyło się na zabiegu w szpitalu. Dzieko
        potrafiło wstrzymywać kupkę nawet ponad tydzień. Lekarze mówili, że jak dziecko
        jest na piersi, a nie robi kupki nawet 10 dni, a jest spokojne to nic nie trzeba
        robic. Po zabiegu pilnowałam i dawałam czopek jak nie było kupki po3-4 dniach.
        Cały czas byłą na lekach. Gastrolog przepisywała co chwile nowe. Skutek był średni.
        Jedyne co mogę poradzić. Utrzymać syropki tylu Lactulosa, Duphalac, w takiej
        dawce aby kupka była miękka, nawet początkowo może być lekko rzadka (regularnie
        codziennie, a nie doraźnie jak nie ma kupki). Dziecko musi się przekonać, że to
        nic a nic nie boli, nie trzeba sie przy tym meczyc itp. Oczywiscie pilnowac aby
        do biegunek nie dopuscic. Problem tkwi w psychice i samo gadanie tu niewiele
        pomoże. Dziecko musi to odczuć.
        Moja córka aktualnie nie bierze żadnych leków (ma 2,5 roku). Nadal nie je warzyw
        ani owoców, ani przetworów mlecznych. Diete ma bardzo ubogą. Jak tylko widzę, że
        może być problem z kupką poję soczkami. Ale nie mmarchewkowymi, bananowymi,
        jagodowymi. Moja corka akceptuje tylko jeden:winogrono, rumianek, koper. Ale
        podaje jej wtedy 3-4 buteleczke na dzień i nie rozcieńczam, do tego jeszcze
        herbatki. Nastepnego dnia juz kupka leci. Dobre są soczki z suszonych śliwek jak
        będzie chciała pić i gruszkowy. Moja nie chce.
        Życzę powodzenia.
        • krztyna Re: wpada w nerwy, bo nie chce zrobić kupy :( 04.06.07, 08:59
          No i mimo, że lubi, to raczej nie podawaj banana. Z tego co wiem on scala kupkę
          zamiast rozluźniać.
          ------------
          Aniołek Platek ma braciszka Skorpka
          • chmiela Re: wpada w nerwy, bo nie chce zrobić kupy :( 05.06.07, 12:49
            Dzięki za wszystkie rady!
            Sukcesem jest na pewno to, że nie ma problemu z robieniem do nocnika. Syropki
            podajemy a konkretnie właśnie Duphalack. Czopka umie powstrzymać więc dałam
            sobie z nimi spokój. Owoców i warzyw nie chce jeść a na siłę nie będę jej
            wpychała. Usiłuje ją przekonać do truskawek ale chodzi z jedną cały dzień :) i
            nie chce nawet polizać :(((. Mam nadzieję, że w przedszkolu przekona się do
            surówek i owoców jak zobaczy, że inne dzieci jedzą. Najgorsze jest to,że ona się
            męczy a nie pozwala sobie pomóc ehhhh i jest przez to nerwowa i źle się
            zachowuje i musimy wszystkim (babci, dziadkowi, wujkowi....) tłumaczyć, że ona
            taka nie jest na co dzień tylko jak nie zrobi kupki ale nie wszyscy to rozumieją
            :( i wychodzi, że mamy rozpuszczone i niewychowane dziecko
            Pozdrawiam
            Ania
Pełna wersja