Dziecko bite w przedszkolu

07.06.07, 10:14
Moj syn 3,5 latek chodzi do przedszkola w ktorym jest notorycznie bity przez
jednego z kolegow. Rozmowialm juz wieloktrotnie z wychowawczynia ale nie
widze poprawy. Tlumaczymy synowi zeby stanowczo mowil nie jak widzi ze ma byc
uderzony ale tamto dziecko nic sobie z tego nie robi? Nie chcialabym aby i
moj syn bil tlumaczymy mu ze tak nie wolno ze to jest zle ale nie wiem juz
sama czy nie powinnam mu powiedziec zeby oddal nastepnym razem jak zostanie
uderzony!
    • marta406 Re: Dziecko bite w przedszkolu 07.06.07, 12:11
      A czy tylko on jest bity przez tego chłopca czy inne dzieci też? Jak wyglądają
      sprawy z innymi kolegami? Czy syn jest przedszkolnym popychadłem, typem ofiary?
      • malg_wawa Re: Dziecko bite w przedszkolu 07.06.07, 18:45
        Czasami tez i inne dzieci s bite przez tego chlopca. Moj syn jest przez niego
        bity poniewaz sam mu nie oddaje - tak jest nauczony, wie ze bicie jest zle!
        A co do innych kolegow to nie ma problemu bawi sie ma nawet przyjaciolke. Nie
        wydaje mi sie zeby byl popychadlem. Problem u niego polega tez na tym ze
        mieszkamy w niemczech a syn jeszcze zbyt dobrze nie radzi sobie z jezykiem.
    • scher Re: Dziecko bite w przedszkolu 07.06.07, 18:02
      Ale na co Ty jeszcze czekasz?!

      Oczywiście ostro rozmawiałbym z rodzicami agresora.
      Oczywiście zdecydowanie porozmawiałbym z samym agresorem.
      Oczywiście, że kazałbym dziecku oddawać, kiedy przeradza się to już w ustawiczne
      dręczenie.
      Oczywiście domagałbym się od nauczycielki zdecydowanych działań i karania za
      akty agresji, a nie tylko takiego lellum-pollelum.
      • malg_wawa Re: Dziecko bite w przedszkolu 07.06.07, 18:43
        Po pierwsze ja juz kilkakrotnie rozmawialam z nauczycielka. Po drugie moj syn
        chodzi do przedszkola w niemczech i jeszcze nie zbyt dobrze radzi sobie z
        jezykiem co na pewno stanowi duze utrudnienie.
        Ok radzisz oddawac a co z nauka ze nie wolno nikogo bic? Tlumacze synowi ze
        musi stanowczo protestowac ale nie chce kazac mu bic sie z tym chlopcem.
        Pani rozmawialy tez ju z mama tego chlopca ale chyba ona nie widzi zadnego
        problemu bo rozmowa nic nie dala.
        • triss_merigold6 Re: Dziecko bite w przedszkolu 07.06.07, 19:26
          Niech się nauczy oddawać. Sorry ale uczenie chłopaka, że w żadnej sytuacji nie
          wolno się bić to robienie z niego kaleki.
        • scher Re: Dziecko bite w przedszkolu 07.06.07, 19:38
          malg_wawa napisała:

          > Ok radzisz oddawac a co z nauka ze nie wolno nikogo bic?

          To jakiś aksjomat jest?

          Nie wolno być agresywnym, ale samoobrona jak najbardziej.
          • verdana Re: Dziecko bite w przedszkolu 07.06.07, 20:07
            Otóż to. "Nie wolno nikogo bić" to jakaś idiotyczna zasada. Oznacza powiedzenie
            dziecku, ze ma pozostać ofiarą w kazdej sytuacji, ma się nie bronić, ma
            pozwolić na dręczenie. Co gorsza uczy go także, ze powinien pozwolić na agresje
            wobec innych - gdy widzi, jak ktoś jest bity, ma na to pozwolić - bo lepiej
            pozwolić kogoś zatłuc, niz pobić napastnika.
            Samoobrona i obrona innych to prawo kazdego człowieka. Zabranienie tego dziecku
            jest po prostu niemoralne.
            • triss_merigold6 Re: Dziecko bite w przedszkolu 07.06.07, 22:29
              Wiecej - to wychowywanie mściwej ofiary. Nie uderzy ale obgada, doniesie,
              wyszydzi, podłoży świnię.
              Czasem dzieci rozwiązują konflikty siłowo - taki life. Należy wpoić zasady
              walki fair play - nie wolno bić w brzuch, bić kiedy ktoś sie poddaje, bić
              słabszego, używać przedmiotów wobec równego przeciwnika, który stoi z gołymi
              rękami, bić w kilku na jednego.
              Jesli ktoś sądzi, że zakazując bicia bez względu na sytuację wyeliminuje
              agresję to jest idiotą.
              • malg_wawa Re: Dziecko bite w przedszkolu 08.06.07, 16:42
                nie uwazam sie za idiote mowiac dziecku ze bicie jest zle! zgadzam sie ze
                trzeba byc fair play. ale nadal nie zgadzam sie ze mowienie komus ze bicie jest
                zle to idiotyzm.
                • triss_merigold6 Re: Dziecko bite w przedszkolu 08.06.07, 19:38
                  Idiotyzmem jest prezentowanie bicia tak jak Ty to robisz czyli bez względu na
                  sytuację. Nie każde uderzenie i w nie każdej sytuacji jest złe, to zależy od
                  okoliczności.
                • julamimi Re: Dziecko bite w przedszkolu 25.09.07, 00:21
                  Bicie jest zle, jesli to Ty jestes agresorem. Nie pozwolic dziecku
                  oddac agresorowi to wychowywanie kaleki. Pewnie, ze dobrze jest
                  uczyc, zeby najpierw rozwiazywalo konflikt werbalnie. Ale jesli to
                  nie skutkuje, to niech sie broni rekoma.
                  Chyba ze chcesz z dzieciaka zrobic kozla ofiarnego ze wszystkimi
                  psychicznymi tego konsekwencjami.
                  pozdr
              • Gość: aga Re: Dziecko bite w przedszkolu IP: *.lanet.net.pl 09.10.07, 11:45
                Chyba zapominacie, że to są dzieci i dlatego właśnie należy uczyć je rozwiązywać
                konflikty słownie, a nie siłowo!Uczyć dziecka przemocy (bo tym właśnie jest
                bicie i oddawanie)to jakiś absurd! Wydaje mi się, że rodzice tego dziecka( które
                bije) myślą tak jak Wy. Przepraszam jeżeli kogoś obraziłam. Też mam 3 letnią
                córeczkę, która chodzi do przedszkola i mimo tego, że zdarza się dziecko, które
                bije ona świetnie sobie radzi mówiąc, że tak nie wolno, brzydko tak postępować.
            • Gość: Mama starszego Bandycka asertywność IP: *.acn.waw.pl 16.10.07, 11:18
              Wszyscy wiemy że nie wolno jest nikogo bić ale...
              Mój syn chodzi już do szóstej klasy. Z powodu problemów
              neurologicznych ma problemy z samooceną i to niestety jest duży
              problem w obecnych czasach mimo tworzenia szkól integracyjnych.
              Większość rodziców chce mieć dzieci przebojowe, a i nauczyciele nie
              potrafią usadzić prowodirów. Mojemu synowi zawsze powtarzałam by
              ignorował, a nie oddawał teraz już nie popełniłabym tego błędu.
              Dziwimy się okrucieństwu dzieci- sami na to pozwalamy bo przecież
              muszą radzić sobie w życiu, tylko czy ma się to wyrażać agresją
              wyładowywaną na słabszych psychicznie. Cz modne słowo asertywność
              musi oznaczać beszczelność i agresję. RODZICE ZASTANÓWCIE SIĘ TROCHĘ
              CZY ZALEŻY WAM NA "ASERTYWNYCH" BANDYTACH !!!
    • mariuscho Re: Dziecko bite w przedszkolu 07.06.07, 22:59
      Już wszystko zostało powiedziane o agresji i samoobronie, więc ja poruszę ten wątek:
      > Rozmowialm juz wieloktrotnie z wychowawczynia ale nie
      > widze poprawy.
      W takim razie co to za wychowawczyni, która nie potrafi (a może nie chce) poradzić sobie z agresją jednego małolata? Jeśli w czasie rozmowy wychowawczyni potwierdza istnienie problemu agresji i nic się nie zmienia,i nie ważne czy z powodu, że jej się nie chce czy nie potrafi, to tak czy siak zmień przedszkole, bo jest kiepską wychowawczynią.
      Pozdrawiam
    • iwucha Re: Dziecko bite w przedszkolu 08.06.07, 11:02
      Powinien wiedzieć, że nie wolno bić ale powinien tez wiedzieć że ma prawo (i
      obowiązek!) się obronić! Bić kogoś ot tak a obrona przed biciem to dwie różne
      sprawy. Inaczej, to przyzwolenie na dominację małego agresora w przedszkolu i
      nie tylko. Myślę, że gdyby synek oddał, to mały sprawca nie czułby sie tak
      bezkarny i hierarchia w stadzie by się poukładała na korzyść synka i innych
      bitych dzieci.
      • malg_wawa Re: Dziecko bite w przedszkolu 08.06.07, 16:39
        wie ze ma sie bronic, wie ze ma stanowczo powiedziec nie!
        • verdana Re: Dziecko bite w przedszkolu 08.06.07, 16:51
          Skrajną naiwnością jest wiara, ze agresywne dziecko przestanie bić inne, bo
          tamto stanowczo powie "nie". To tak, jakby uwierzyc, ze napastnikowi
          wyrywającemu torebkę na ulicy wystarczy powiedzieć "nie", a on grzecznie
          pójdzie wyrwac torbę komus, kto się zgadza.
          Nie tylko Twoje dziecko jest bite, ale także uczysz go niechcacy, ze
          mówienie "nie" nic nie daje. Ze niezaleznie od jego woli zostanie pobity -
          uczysz go więc bezradnosci i ulegania sile.
          Twoje dziecko ma wszelkie szanse stac się ofiarą - albo, jeśli Ty będziesz mu
          stanowczo zabraniała, a ono będzie nadal bite, moze zrozumiec, ze Twoje rady są
          szkodliwe i zacząć bić - łamiąc w ten sposób Twoj zakaz i wszelkie normy, jakie
          mozesz mu wpoić. Moze więc stać się niezwykle agresywne, bo nie ma nic do
          stracenia - będzie przez Ciebie karcone niezaleznie czy działa w samoobronie, w
          obronie kogoś, czy jest napastnikiem.
          Uczysz go, ze ofiara nie ma zadnych praw. Że napaść i samoobrona są równie zle
          i równie godne potępienia. Albo więc banalizujesz napad i pobicie, albo czynisz
          ze wszystkich broniących sie - takich samych przestepsów jak tych, co napadaja.
          Zastanow sie, jaki przekaz dajesz dziecku!
    • justyna_dabrowska Re: Dziecko bite w przedszkolu 11.06.07, 16:28
      To jest odpowiedzialność wychowawczyni. Jesli rozmowa z nią nie skutkuje,
      nalezy iśc do dyrekcji przedszkola. W regulaminie przedszkola jest zapewne
      zapisane że dzieci które przebywaja pod opieką maja zagwarantowane
      bezpieczeństwo.
      Trezba to spróbowac wyegzekwować.

      Powodzenia
      JD
      • gucci77 Re: Dziecko bite w przedszkolu 15.06.07, 22:40
        miałam podobny przypadek z moim bratem, mój tato wychował go w duchu
        łagodności... i mój brat jak poszedł do szkoły wracał codziennie smutny, bo go
        zbito, w końcu zaczął wymyślać przeróźne historie żeby tylko nie iść do szkoły,
        żadne metody typu rozmowa z pedagog nie pomogła i mój tato w końcu powiedział do
        brata: paiętaj nie wolno bić ale też nie daj się zbić, jeżeli Ciebie biją możesz
        się bronić... pamiętam do dziś jak brat po raz pierwzy wrócił z tarczą a nie na
        tarczy, pamiętam tą dumę w oczach, że nie dał się zbić...
      • iwucha Re: Dziecko bite w przedszkolu 22.09.07, 11:49
        > To jest odpowiedzialność wychowawczyni. Jesli rozmowa z nią nie
        skutkuje,
        > nalezy iśc do dyrekcji przedszkola. W regulaminie przedszkola jest
        zapewne
        > zapisane że dzieci które przebywaja pod opieką maja zagwarantowane
        > bezpieczeństwo.
        > Trezba to spróbowac wyegzekwować.
        >
        > Powodzenia
        > JD


        Zgadzam się, ze to jest odpowiedzialnośc wychowawczyni, że regulamin
        przedszkola itd. Tylko że rzeczywistośc jest trochę inna -
        interwencja jedynie w przedszkolu to i tak dalej wynikający stąd
        przekaz dla dziecka, że nie ma co wykształcac w sobie umiejętności
        bronienia się przed napastnikiem bo mama pojdzie i to zalatwi. To
        niezły wstep do przyzwyczajenia chłopca do parasola ochronnego,
        ktorego przeciez mama nie będzie niosła za nim przez całe życie,
        mama też nie zawsze cos zdziała w obronie dziecka np. dalej w
        szkole. Bo rózni są ludzie i pracownicy w oświacie. Niestety, świata
        nie zmienimy i dlatego trzeba wziąc odpowiedzialność za nauczenie
        dziecka własciwych postaw (w tym obronnych) zamiast wierzyć w
        kompetencje wychowawców.
        Ja nie twierdzę, że należy olewać takie sprawy. Wręcz odwrotnie - im
        mniej będzie ludzi niekompetentnych w szkołach i przedszkolach, tym
        lepiej dla dzieci. Ale to nie może byc jedyny sposob rozwiązywania
        takich problemów.
    • Gość: lele Re: Dziecko bite w przedszkolu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.07, 15:08
      Moja koleżanka miała podobną sytuację i zrobiła tak. Podeszła do
      chłopca, który bił jej syna i powiedziała mu, że jeżeli bicie
      powtórzy się jeszcze raz to ona sama uderzy jego i zrobi to bardzo
      mocno tak żeby bolało. Powiedziała to w obecności swojego syna,
      żeby wiedział, że może w każdej sprawie zwórcić się do swojej mamy
      i ona mu pomoże. Tak się złożyło, że słyszała też to mama tego
      chłopcka, kóry bił dzieci. Nie zareagowała, że to ktoś śmie w ten
      sposób mówić do jej dziecka, widocznie wiedziała, że problem bicia
      innych dzieci istnieje u jej dziecka. Od tej pory już nigdy syn
      mojej koleżanki nie został uderzony przez tego chłopca.
      • Gość: gość-ówa Re: Dziecko bite w przedszkolu IP: 87.244.80.* 24.09.07, 16:24
        Mam córeczkę dość charakterną. Nie, że chodziła naokoło i biła dzieci. Nigdy w
        życiu nikt na n8ią sie nie poskarżył. Ale żeby się bronić przed agresorem nie
        musiałam jej uczyć. Słyszałam, że oddała koledze w przedszkolu- w czułe
        miejsce-tak jak kiedyś w żartach słyszała od znajomego.Opowiedziano mi ale nikt
        nie poskarżył na nią, bo wszyscy wiedzieli, że to była samoobrona. Matka też nie
        przyszła.
        Radzenie sobie w ciężkich sytuacjach sie skończyło, kiedy od głupich fizycznych
        zaczepek dzieci przeszły na mobbing psychiczny. tzn wyszydzania, odmowa wspólnej
        zabawy itd. To nie jest często ale dla mojej prostolinijnej córki te gierki są
        ponad jej 11-letnie doświadczenie. Jeszcze nie wykształciła w sobie
        dwulicowości-Czy szkoda? NIeeee...wole niech to przejdzie. Będzie miała twardą d...!
        Mieszkamy za granicą i ataki są przeważnie na tle nacjonalistycznym.
        Jak nie uda się jej strzelić gola na meczu: "stupid polisch", itd.
        Raz poszłam do tej dziewczynki i zapytałam czemu tak mówi, chyba za wiele
        oczekiwałam od 10 letniej Angielki...nic sie nie odezwała na potok moich słów, a
        byłam niewspółmiernie miła do tego co ona zrobiła mojej córce.Reakcja
        natychmiastowa nastąpiła po godz 3ciej, kiedy to rodzice zameldowali dyrektorce
        szkoły, że molestuje ich dziecko, BO Z NIĄ ROZMAWIAM.Zresztą rozmawiałam w
        klasie, przy wszystkich dzieciach i nauczycielce. Ale tamta nie wiedziała o co
        chodzi.Nie kwapiłam sie jej tłumaczyć, bo wolałam na początku nie robić z tego
        afery.
        Rodzice też zażyczyli sobie od szkoły, żeby w żaden sposób ich dziecko nie
        stykało sie z "this polisch girl"
        Dlatego nie radze rozmawiać z małym agresorem. Idź do dyrektorki, zaaranżuj
        spotkanie u niej w biurze z rodzicami nicponia.:(
        choroba, że nawet w tym wieku dzieci muszą walczyć!



        • ejka.pe Re: Dziecko bite w przedszkolu 09.10.07, 13:32
          Bardzo się cieszę, że taki wątek pojawił się na forum. Wasze rady
          otworzyły mi oczy na wiele spraw... Zawsze reaguję, gdy moja
          córeczka rozmyślnie robi komuś krzywdę, ale jeśli się broni, nie
          karcę jej - uważam, że ma prawo do bronienia samej siebie. Teraz
          uzyskałam pewnośc, że postępuję słusznie.
          • maciejka_majowa Re: Dziecko bite w przedszkolu 09.10.07, 15:22
            Ja zawsze swojemu dziecku powtarzam, jak Cie bija masz oddać,
            popchną tez popchnij, oplują masz też plunąć, Pierwszy nie
            zaczynasz. Masz się bronić w ten sposób.
            Jak do tej pory nikt w przedszkolu nie miała zastrzezeń co do
            takiego zachowania syna. Wiem, że tego typu syt miały miejsce (od
            wychowawczyni)jak sama mówi to zawsze była "odpowiedź"
            • Gość: anna Re: Dziecko bite w przedszkolu IP: *.spray.net.pl 17.10.07, 22:04
              Mój syn też był bity w przedszkolu.. dopóty, dopóki nie oddał.
              Od tamtej pory tamten chłopiec ani razu go nie uderzył.
              Chyba był takim typem, który wyładowuje się na słabszych, natomiast
              czuje respekt przed silniejszymi.
    • Gość: paniprzedszkolanka Re: Dziecko bite w przedszkolu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.07, 23:44
      ten mały agresor bije pani synka, bo szuka z nim jakiegos kontaktu,
      sposób nie nie jest najlepszy,wręcz nieudolny, sprawdza reakcje pani
      syna, a one sa inne od oczekiwanej....
      jak pani syn raz mu odda to on przestanie go bić
      można wytlumaczyc synkowi, że może nastepnym razem, kiedy kolega
      bedzie cię bił spróbuj mu oddać, to bedzie nasz taki mały
      eksperyment, zobaczymy czy wtedy kolega nie będzie cię więcej
      zaczepiał.......
      dziecko musi umieć zawalczyć o siebie!!!!!
      musi nauczyc się walczyć o swoje granice!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja