skacze z wysokości- co robic?

20.06.07, 14:30
MOja córka ma 1.5 i od ok.miesiąca wszędzie wchodzi i skacze na nogi z nawet
duzych wysokości(łózko,krzesla,stoliki)wchodzi na łózko i biega po nim z
wózkiem dla lalek a potem zeskakuje.kiedy wychodzimy na plac zabaw tam
oczywiscie tez wchodzi na piaskownice lub na cokolwiek i skacze.Czasami
zdarza jej sie zle skoczyc lub potknąc i wtedy spada,jest juz cala
porozbijana ale to jej nie przeszkadza.ostatnio nawet po takim skoku zaczęla
kulec na nózkę.tłumaczymy jej z męzem na rozne sposoby zeby tego nie robila i
spokojnie i czasem podniesionym tonem ale to nie pomaga.Ona sie tylko
smieje.Robi jakby na zlosc bo widac ze lubi jak my sie denerwujemy.przyznam
ze czasem juz nie wytrzymam i dam jej klapsa ale widze ze to ja tez nie
przekonuje.Nie chce tego robic bo zawsze staram sie tlumaczyc i
tlumaczyc.tylk ze nie zasze przeciez moge byc w pokoju caly czasz nią i jej
pilnowac.Naprawde nie wiem juz co mam robic, jakie metody zastosowac zeby
chociaz ograniczyla to skakanie bo naprawde robi sie to niebezpieczne,boje
sie ze wkoncu zlamie nogę lub stanie sie cos gorszego.doszlo do tego ze nie
pozwalam jej skakac nawet z malych wysokosci bo uznalam ze musi wiedziec ze
jak ma nie skakac to w zadnych okolicznosciach.niezrozumiala by ze z malych
wysokosci wolno a z duzych nie.moze ktoras was podpowie co w takej sytuacji
zrobic.starsznie nie chce na nią podnosic golsu a tym bardziej dawac klasa w
pupe.prosze poradzcie
    • mooh Re: skacze z wysokości- co robic? 20.06.07, 15:15
      Nie wiem, czy można coś poradzić poza tym, że musisz się starać ją asekurować.
      Krótki komunikat "nie skacz, proszę" też jest niezbędny, ale lepiej z góry
      założyć, że nie spotka się ze zrozumieniem jeszcze przez jakieś pół roku.

      Ja też mam dziecko - kamikadze. Leci na złamanie karku, lotem ślizgowym rzuca
      się na łóżko, po czym spada z drugiej strony i jeszcze się z tego cieszy. Muszę
      jednak dodać na pocieszenie, że jest lepiej niż kilka miesiący temu. Teraz ma
      większe wyczucia swoich możliwości i już nie muszę się rzucać, by ją łapać, gdy
      zbliża się do brzegu kanapy. Wiem, że sama zręcznie zejdzie techniką "najpierw
      nogi, potem pupa, potem reszta".
      • Gość: mrockata Re: skacze z wysokości- co robic? IP: *.inter2.wohnheim.uni-mainz.de 21.06.07, 00:14
        moje tez tak skakaly...
        jezeli byly to niskie krzeselka, sofa czy coss innego to nie zwracalam uwagi.
        (tzn.wiedzialam co robia, ale nie podbiegalam i nie lapalam ich) wiem, ze to
        drastyczne, ale ja jakos wychodze z zalozenia, ze dziecko samo powinno jak
        najwczesniej rozpoznac co to bol(naturalnie w ramach zdrowego rozsadku)

        asekurowalam w ten sposob, ze dawalam leciec, a przy upadku lekko puszczalam,
        zeby dziecko jednak dotknelo ziemi(niby upadek i zeby sie lekko wystraszylo)
        nie wiem czy to rozumialy, ale sama tez "wystraszona" mowilam, ze nie wolno
        skakac i ze spadla i teraz ja pewnie boli i co tam mi w danej chwili do glowy
        przyszlo...a na stoly czy wysokie wysokie meble, stanowczo nie pozwalaj
        wchodzic.
    • justyna_dabrowska Re: skacze z wysokości- co robic? 21.06.07, 10:51
      Tłumaczenie takiemu małemu dziecku nie ma sensu. Ono jeszcze tych tłumaczeń nie
      rozumie. A swoja drogą - dzieci w tym wieku własnie duzo skaczą i nie rozumiem
      dlaczego to miłby byc problem? Jesli chodzi Pani z nia w bezpieczne miejsca
      (plac zabaw) to trzeba tylko zadbac o to by dziecko skacząc miało odpowiednia
      asekurację ale nie warto hamować rozwoju ruchowego. Mała sprawdza teraz jakie
      są jej możliwości, próbuje swoich sił i zabranianie jej tego nic nie da. W domu
      trzeba zabezpieczyc meble tak, by dziecko nie mogło się wspiąc tam gdzie to
      niebezpieczne - np na regał czy parapet. Nie warto tez pozwalac dziecku na
      wchodzenie na stolik czy na wysokie krzesła. Trzeba ja z niebezpiecznych mebli
      stanowczo i cierpliwie zdejmować mówiąc NIE WOLNO tak długo aż poskutkuje. A na
      dworze niech jak najwięcej sie rusza, biega, wspina itp - pod okiem czujnego
      opiekuna.

      Pozdrawiam
      JD
    • steffan Re: skacze z wysokości- co robic? 21.06.07, 13:15
      niestety, to taki wiek, że musisz miec oczy dookoła głowy. pociesze cię, że z
      czasem będzie lepiej. jeżeli skacze z jakichś niebepiecznych, zbyt wysokich
      miejsc, to sciągaj i stanowczo mów "nie wolno" plus ewentualnie jakies krótkie
      wytłumaczenie.
    • madziorek251 Re: skacze z wysokości- co robic? 21.06.07, 14:19
      dziekuję za odpowiedzi choc nie dokonca sie zgadzam ze plac zabaw to jest
      bezpieczne miejsce do tego typu eksperymentów,moze i dla starszego dziecka
      owszem ale dla malucha (1,5) ktory popchniety lekko przez starszaka leci gdzie
      popadnie a szczegolenie kiedy stoi akurat na tzw.parapet dookola
      piaskownicy.raczej trudno jest dziecku wtedy utrzymac rownowagę.staram sie
      wlasnie wdomu wszystko zabezpieczyc ale wszystko da sie zawsze przewidziec co
      takiemu maluchowi przyjdzie do glowy.czesto jest tak ze skacze po wysokim łózku
      odbijając sie o poduchy lub o sciane a wtedy oczywisciec ląduje na podlogę z
      wielkim placzem(na szczescie konczy sie na placzu a nie na zlamanej nozce lub
      rączce)ciesze sie ze nie tylko moj szkrab jest taki rozbrykany i ma takie
      pomysly
      • reni_78 Re: skacze z wysokości- co robic? 16.07.07, 14:05
        proponuję zamknięty plac zabaw pod dachem: kulki, zjeżdżalnie, tunele...
        są one płatne, często zlokalizowane w centrach handlowych
        na wiele z nich można wejść i bawić się z dzieckiem do lat trzech - chodzi mi o
        wszystkie atrakcje (nie polecam Mamie na takie wyjście spódnicy ;))
        w praktyce "po parterze" przechadzają się także Rodzice starszych dzieci

        w wyposażeniu są m.in. ochraniacze na buty dla dorosłych - polecam skarpety dla
        dziecka, choć teoretycznie może biegać na bosaka - barek - suszarka do włosów -
        karnety i karty stałego klienta


        jeśli jesteś z Lublina (brak gazetowo-forumowej wizytówki) to mogę podać adresy
        mój mały tak szaleje, że pot się z niego leje...
        staram się fundnąć mu co jakiś czas godzinę lub dwie takiej zabawy

        Pozdrawiam
Pełna wersja