Gość: mama34
IP: 80.54.123.*
10.08.07, 10:39
Pani Justyno, mam poważny problem i nie wiem jak sobie z tym
poradzić, nigdy nie byłąm w podobnej sytuacji. otóż mój 12-letni syn
został posądzony przez kolege że ukradł mu telefon. był u niego w
domu, później przyszli do nas, pobawili się i rozstali popołudniu a
późnej przyszedł z rodzicem powiedzieć że mój syn zabrał telefon.
oczywiście rozmawiałam z synem i jestem przekonana że tego nie
zrobił, oni chcą zgłosić sprawę na policję, ja się zgodziłam, chce
żeby sprawa zostałą wyjaśniona a winny ukarany, jeśli to nie mój syn
należą mu się przeprosiny a jeśli jednak okaże się że to on zostanie
ukarany. nie wiem co mam robić, daliśmy sobie troche czasu bo może
któryś z chłopaków się przyzna ale mój syn jest gotów zeznawać na
policji bo twierdzi że nie ma nic do ukrycia. co mam robić, jeśli
oni nie zgłoszą tego na policję czy mam iść sama, nie chce aby nad
moim synem wisiał choć cień podejrzenia a z drugirj strony boje się
tych prawnych komplikacji, zawiadamiania szkoły i wogóle, co Pani
proponuje? proszę mi pomóc bo jestem zdesperowana