poważny problem - prosze o rade

IP: 80.54.123.* 10.08.07, 10:39
Pani Justyno, mam poważny problem i nie wiem jak sobie z tym
poradzić, nigdy nie byłąm w podobnej sytuacji. otóż mój 12-letni syn
został posądzony przez kolege że ukradł mu telefon. był u niego w
domu, później przyszli do nas, pobawili się i rozstali popołudniu a
późnej przyszedł z rodzicem powiedzieć że mój syn zabrał telefon.
oczywiście rozmawiałam z synem i jestem przekonana że tego nie
zrobił, oni chcą zgłosić sprawę na policję, ja się zgodziłam, chce
żeby sprawa zostałą wyjaśniona a winny ukarany, jeśli to nie mój syn
należą mu się przeprosiny a jeśli jednak okaże się że to on zostanie
ukarany. nie wiem co mam robić, daliśmy sobie troche czasu bo może
któryś z chłopaków się przyzna ale mój syn jest gotów zeznawać na
policji bo twierdzi że nie ma nic do ukrycia. co mam robić, jeśli
oni nie zgłoszą tego na policję czy mam iść sama, nie chce aby nad
moim synem wisiał choć cień podejrzenia a z drugirj strony boje się
tych prawnych komplikacji, zawiadamiania szkoły i wogóle, co Pani
proponuje? proszę mi pomóc bo jestem zdesperowana
    • mamaigiiemilki Re: poważny problem - prosze o rade 10.08.07, 14:21
      jezeli chodzi o szkole to wcale nie musi byc ona powiadomiona;
      a co do samego problemu to powiem tylko ze nie zazdroszcze sytuacji
      a co zrobic?- nic mi madrego do glowy nie przychodzi tylko to ze
      oskarzenie mozna rzucic na kazdego trudniej sie bronic przed tym
    • asia.sthm Re: poważny problem - prosze o rade 10.08.07, 15:23
      Witaj, bardzo nieprzyjemna sprawa .
      Wlasnie teraz stoj twardo jak mur przy synu. Jesli nie ma nic do
      ukrycia, jesli jest gotow na spotkanie z policja, to gratuluje mu
      postawy. W sumie kazdy moze znalesc sie w takiej sytuacji. Daj mu
      teraz wsparcie.Wyjdziecie z tego z honorem.
      Powodzenia.
      • Gość: mama34 Re: poważny problem - prosze o rade IP: *.uznam.net.pl 10.08.07, 15:32
        Bardzo dziękuje za wsparcie,wierze w niewinność mojego syna i
        podziwiam, że jest taki spokojny ale on mi mówi: "mamo ja nic złego
        nie zrobiłem nie musze się niczego bać" a ja jestem cała w nerwach,
        on nie jest na szczęście spaczony jeszcze niesprawiedliwością.
        jeszcze raz bardzo Wam dziękuje za wsparcie, tego było mi potrzeba i
        zrobie wszystko aby mój syn wyszedł z tego z honorem
        • asia.sthm Re: poważny problem - prosze o rade 11.08.07, 19:49
          Zobaczysz, bedzie dobrze.
          Prosze odezwac sie jeszcze, chetnie przeczytam ze sprawa sie
          wyjasnila.
          Serdecznosci.
Pełna wersja