problemowa13
15.08.07, 05:31
Witam. Mam wielki problem. Chodzi o moja mlodsza corke. Nie wiem co sie z nia
dzieje, od dluzszego czasu zle sie zachowuje. Bije starsza siostre, wyzywa ja,
kilka razy juz mnie uderzyla. Ciagle siedzi w internecie jest agresywana i
opuszcza sie w nauce. nie sprzata po sobie i jest nieodpowiedzialna. Nie robi
nic o co ja prosze. Krzyczalam na nia, prosilam, mowilam i nic nie pomaga.
Ostatnio popsula komorke siostry - to juz nie pierwszy raz kiedy zniszczyla
drogi sprzet. kiedy sie zdenerwuje jest nieobliczalna, potrafi rzucic pilotem,
nawet ostatnio wziela noz i "na zarty" probowala dzgnac siostre nozem. Nie
wiem co sie z nia dzieje, powiedzialam jej ze jezeli nei zacznie sie
zachowywac normalnie to pojdzie mieszkac z ojcem. Wychowywalam moje corki od
malego, nie mialam z nimi raczej problemu dopiero od 12 roku zycia cos zaczelo
sie z nia dziac. Nie robi sobie nic z tego co mowie, nawet jezeli ja strasze
ze pojdzie mieszkac z ojcem. probowalam wziac je na wizyte u psychologa,
poszla tylko raz bo po tym stwierdzila ze "ta pani jest glupia i nie bedzie
sie wtracac w jej zycie". nie wiem juz co robic, starsza corka jest cala w
bliznach, ostatnio o malo co nie wydlubala jej oka. Boje sie o obie bo nie
wiem co sie dzieje. Prosze o pomoc, naprawde juz nie wiem co robic. Pracuje
praktycznie caly dzien i boje sie ze kiedys cos zlego sie stanie pod moja
nieobecnosc... Z gory dziekuje