ikpk
27.08.07, 22:40
Witam. Mój syn ma skończone 3,5 roku. Od roku próbujemy nauczyć go
załatwiania spraw fizjologicznych do nocnika (wcześniej), a od ponad
pół roku do ubikacji. Co do siusiania - nie było łatwo, ale zabawą
typu: 'kto więcej wysiusia', 'kto pierwszy w łazience', 'czy trafisz
na papierek pływający w toalecie' itp. udało się go przekonać do
siusiania do ubikacji choć trwało to wiele miesięcy, no a wpadki się
nadal zdarzają. Jeśli chodzi o kupkę, to do dzisiejszego dnia nie
zrobił do ubikacji. Były zachęcania, obiecane nagrody, kupowane
zabawki tylko do bawienia się jak siedział na toalecie, pokazywanie
jak rówieśnicy to załatwiają, kolorowe nocniczki, nakładki na sedes
itp., były też okresy wyluzowania, np. przez dwa tygodnie nie
namawiałam do robienia do ubikacji, żeby nie czuł się jak osaczony.
Nic z tego. Jeśli robi kupkę to chowa się w kąt i jeśli to zauważę
to krzyczy, że mam nie patrzeć, jak juz zrobi to potrafi w tym
miejscu stac bardzo długo, a potem mówi 'mama ziablaj kupkę'. Raz
przytrzymałam go 2 godziny, bo chcialam, zeby zrozumial, że jest to
niewygodne takie noszenie kupy w majtkach, ale on się do tego stanu
przyzwyczaja, ewentualnie kończy się to lekko odparzoną pupą. Od
lipca chodzi do przedszkola, ja co drugi, trzeci dzień dostaję
ubrania pobrudzone kupą, niekiedy tez posikane (choc z tym nie jest
najgorzej). Panie w przedszkolu wiedzą o problemie, próbują go same
nauczyć, ale jak narazie bezskutecznie. Mnie się osobiście wydaje,
że on odczuwa jakiegoś rodzaju wstyd przed zmianą tej sytuacji. Z
drugiej strony doskonale wie, że wszyscy chodzą w tym celu do
ubikacji. Nie wiem jak długo mam się jeszcze z tym męczyć i jak to
skutecznie zmienic. Podejrzewam, ze za jakieś 2 lata zacznie się
tego wstydzić, albo dojdzie do sytuacji, że oprócz książek do
tornistra do pierwszej klasy dostanie drugi tornister z zapasem
majtek i spodni... Bardzo proszę o rady jak to zmienic.
Pozdrawiam,
Iwona