Tik nerwowy- gdzie szukać pomocy?

IP: *.toya.net.pl 04.09.07, 09:47
Witam Panią oraz wszytkich obecnych. Jak nazwa tematu wskazuje- nie
wiem gdzie szukać pomocy przy tiku nerwowym jaki pojawił się u mojej
córki (8lat) wczoraj rano- czyli na rozpoczęciu roku szkolnego. Na
Rozpoczęciu deklamowała wiersz przed wszystkimi klasami I-III ale
nie sądzę aby to było jakąś szczególną przyczyną. Może było jedynie
jakimś ostatecznym katalizatorem. Generalnie powrót do szkoły
BAAArdzo przeżywała ale raczej na zasadzie, że nie mogła się doczkać
tegoż powrotu. Chciała wracać do koleżanek, do pani, którą kocha.
Tyle, że u niej nic nie przebiega spokojnie i łagodnie nawet
pozytywne uczucia są przeżywane z ogromną siłą- która jak sądzę ją
przerasta. Wszystko przeżywa na 200%. jak się smuci to spada na samo
dno rozpaczy, jak się cieszy to wpada w ekstazę. Generalnie śpi
niespokojnie, dręczą ją częstojakieś koszmary, ni z tego ni z owego
napada ją lęk przed śmiercią jakieś smutne myśli powodują , że nagle
łzy napływają jej do oczu- bo coś sobie np. wyobraża. Taki kłębek
nerwów. Tik jaki pojawił się polego na bardzo częstym i bardzo
mocnym mruganiu- połączonym z lekkim skłonieniem głowy. Dodatkowo
wieczorem namiętnie puszczała "bąbelki" ze śliny, gryzła wargi i je
lizała- i twierdziła, ze nie może tego opanować. Zaczęłam tż
leciutko nerwowo chrząkać cały czas. Podałam jej wieczorem
neospasminę - myślałam, ze się wyciszy jakoś ale rano tik z
powiekami i chrząkaniem pozostał i się biedna teraz męczy. Czy ma
szansę to samo minąć i gdzie szukać pomocy- u psychologa czy u
psychiatry? Może pedagog szkolny? Czy ktoś z Was miał podobne
problemy? Chciałabym zareagować jak najszybciej aby jej to w krew
nie weszło i aby jej pomóc oczywiście... Czy mogę np prosić ja by
próbowała to sama trochę opanować - mniej chrząkać czy czasami
zamknąć oczy aby je uspokoić? (robiłam tak wczoraj ale w formie na
wesoło) Czy moze to spowoduje narastanie napięcia? Proszę o
podpowiedzi.
    • justyna_dabrowska Re: Tik nerwowy- gdzie szukać pomocy? 04.09.07, 10:13
      Czy mieszka Pani w Warszawie? Jesli tak, to prosze zapisac sie na
      konsultację w LAboratorium Psychoedukacji do dr Arskiej -
      KAryłowskiej.
      Ona pomaga dzieciom z podobnymi problemami.

      Pozdrawiam
      JD
      • allora5 Re: Tik nerwowy- gdzie szukać pomocy? 04.09.07, 10:59
        Pani Justyno, mieszkam w Łodzi. Ale jeśli to dobra droga- może będę
        dojeżdżać? Ale pewnie to niewykonalne będzie ze względu na to, ze
        oboje z mężem pracujemy. Czy jest jakiś ośrodek w Łodzi albo może
        jakaś instytucja w Łodzi, która mogłaby mnie pokierować odpowiednio?
        • Gość: mamakuby Re: Tik nerwowy- gdzie szukać pomocy? IP: 195.116.171.* 04.09.07, 16:56
          Mam syna (11lat) który przez kilka lat miał problem z
          tikami .Podstawa to dobra diagnostyka(neurolog
          dziecięcy),spokój ,dziecko musi mieć oparcie w rodzicach i poczucie
          bezpieczeństwa,najważniejsze to nie zwracać dziecku uwagi(częsty
          błąd ,dziecko stresuje się nie może opanować tikówi one się
          utrwalają i narastają)Większość tików przechodzi z wiekiem ale
          ciężkie postacie leczy się farmokologicznie bo tiki mogą
          przeszkadzać w funkcjonowaniu.Nieraz wyglądają ;nieciekawie;trzeba
          przetrzymać.polecam przede wszystkim neurologa , i dobrze jeśli tiki
          trwają od jakiegoś czasu zgłosić sięz córką do psychologa.Tiki mają
          najczęściej dzieci wrażliwe ,delikatne ,często
          nadpobudliwe.Pozdrawiam ,życzę zdrówka.Będzie dobrze
          • verdana Re: Tik nerwowy- gdzie szukać pomocy? 04.09.07, 17:11
            Radzę zaczekac - tik jest od wczoraj...
    • justyna_dabrowska Re: Tik nerwowy- gdzie szukać pomocy? 05.09.07, 14:02
      Można zadzwonić do Laboratorium, oni maja kontakty do ludzi z całej Polski 22
      617 61 64

      na razie próbowałabym polegać na neospasminie i na magnezie ale obawiam się, że
      na dłuższą metę to nie przyniesie rezultatu...

      Trzymam kciuki
      JD
      • Gość: mamakuby Re: Tik nerwowy- gdzie szukać pomocy? IP: 195.116.171.* 05.09.07, 15:34
        Pani Justyno,kiedyś na innym forum radziłam mamie z podobnym
        problemem melisal i magnez i zostałam zakrzyczana przez inne
        mamy .Krzyczały że ja taka nieodpowiedzialna,matka ze mnie straszna !
        A większość tików przechodzi z wiekiem i właśnie po magnezie,mój
        syn jest nadpobudliwy więc trochę ciężej je przechodził i gdy
        napisałam że miał problem z tikami przez kilka lat stwierdzono że
        nie stać mnie było widocznie na prywatną opiekę lekarską,koniec
        końców gdy radziłam poczekać trochę bo może same przejdą gdy minie
        sytuacja stresowa a nie po kilku dniach pędzić do neurologa robić
        eeg itp,stwierdziły ,że zazdroszczę matkom które stać na to by
        kompleksowo przebadać dziecko i nie potrafię zadbać o swoje ,eech...
        Dlatego nie ośmieliłam się zaproponować autorce wątku terapi
        magsolwitem lub wamagiem.
        • ren95 Re: Tik nerwowy- gdzie szukać pomocy? 14.09.07, 09:55
          Witam,
          mam podobny problem, mój syn (9 lat) zwykle dosć ruchliwy (np.nawet
          przy jedzeniu kręci się, macha nogami, itd), wrażliwy (choć stara
          sie nie pokazać po sobie, że się czymś przejmuje)od 4 miesięcy ma
          tik, polegający na odchrzakiwaniu. Przeszliśmy już pedietrę,
          alergologa i laryngologa i wszystko wskazuje na to, że to nerwowe
          nawykowe odchrząkiwanie. Od miesiąca bierze magnez z wit.B6, idziemy
          niedługo do poradni psychologiczno- pedagogicznej i zastanawiam się,
          czy iść już do neurologa dziecięcego, czy jeszcze się wstrzymać.
          Proszę o radę. Może ktoś zna we Wrocławiu dobrego neurologa lub
          psychologa dziecięcego?
          • kubasiowo Re: Tik nerwowy- gdzie szukać pomocy? 14.09.07, 12:25
            Mój syn tak miał jak poszedł do I klasy. Mrużył oczy. Odwiedziliśmy okulistę ,
            który wykluczył wadę wzroku, a neurolog poradził by nie zwracać zbytnio uwagi.Po
            miesiącu minęło. Podawałam też magnez z B6.
Pełna wersja