minka2403
09.09.07, 17:39
Pani Justyno,
Na ten temat bylo juz wielokrotnie, ale pozwalam sobie ponowic watek. Moj
7-mczny synek nie potrafi sam sie przez dluzsza chwile pobawic. Bardzo nie
lubi lezec i wciaz sie domaga noszenia (steka,zlosci sie, pokwekuje). Ja za
wszelka cene staram sie go najpierw jak najdluzej zabawiac, podaje mu
ksiazeczki, zabawki, pokazuje, co jest w nich ciekawego. Pokazuje zabawki
wydajace dzwieki. Ale bardzo czesto nie udaje mi sie skupic synka uwagi na
dluzej niz 5-10 minut. Kiedy maly juz bardzo protestuje nosze go - uznalam, ze
skoro ciekawi go swiat i potrzebuje byc noszonym, to bede te jego potrzebe
zaspokajac, ale synek od jakiegos czasu steka tez, kiedy jest noszony. Nie
moge dluzej postac w jednym m-cu, wciaz chce zebym szla gdzies indziej. Ale
nawet gdy wciaz sie przemieszczam z pokoju do pokoju, on marudzi i dalej
steka. Oczywiscie sprawdzam zawsze czy ma sucho czy na pewno nie chce pic,
jesc, spac. Bralam pod uwage rosnace zabki czy brzuszek, no ale przeciez
niemozliwe, zeby non stop przez iles dni go cos bolalo (zreszta, kiedy na
chwile go cos zaciekawi i zapomni o swoim zalu, to przestaje marudzic). Bylam
u pediatry - wpis do ksiazeczki: zdrowy. Wciaz zadaje sobie zatem pytanie:
dlaczego on marudzi? Jak powinnam z nim postepowac: nosic dalej, nawet jesli
czasami to nic nie daje? Czy inne dzieci miewaja podobnie? Z gory bardzo
dziekuje za odpowiedz.