Gość: szwedka111
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
13.09.07, 09:36
Kuba od zawsze spał z nami w pokoju ale w swoim łóżeczku. Z tym, ze
zasypiał sam w pokoju dużo wcześniej niż my :). Od ok. roku ma
własny pokój z zabawkami. Nawet wybór kolorów nie był przypadkowy
(słyszałam,ze dziecko w pewnycm wieku powinno miec czyste, soczyste
a nie tzw. łamane barwy w swoim otoczeniu - i takie ma:)). Inne
dzieci uwielbiają bawić się w Kuby pokoju. Natomiast sam Kuba owszem
ale z kimś z nas... zaczyna to juz być dla nas męczace... wracamy z
pracy i chcielibysmy czasami móc porozmawiać o dorosłych sprawach.
Robimy tak: wracamy, serdecznie sie witamy z synkiem, jemy wspólny
obiad, ok godziny bawimy sie z dzieckiem w salonie a potem prosimy
żeby poszedł do swojego pokoju. Kuba idzie i po 15 min wraca z całym
swoim dobytkiem... chce być z nami.. Kuba jest jedynakiem i to się
raczej nie zmieni:) martwię się czy tak będzie zawsze? czy można już
w tym wieku oczekiwać od dziecka, ze sam zajmie sie sobą i będzie
się bawił we własnym pokoju? jak go tego nauczyć? nie oczekuje, ze
pójdzie do swojego pokoju i zejdzie dopiero na kolację:) ale zeby
chociaż pobawił się sam z godzinkę...