melory_nox
14.09.07, 12:03
Mam 7, mies. dziecko, które jest bardzo do mnie przywiązane.
Niestety niedługo wracam do pracy, a on zostaje z opiekunką. Od
tygodnia jesteśmy z nim razem, żeby się do niej przyzwyczajał.
Bardzo ją lubi i ładnie się razem bawią. Problem leży w usypianiu.
Przez kilka dni usypiałyśmy go razem i było OK. Jej obecność go nie
rozpraszała i usypiał jak zwykle tzn. bujany na leżaczku przy
muzyce. Dwa razy opiekunka próbowała uśpić go sama, ale po 30 min.
rozpaczliwego płaczu, obie wymiękałyśmy i wracałam do pokoju. Mam
jeszcze 2 tyg. ale obawiam się, że będzie bez zmian. Jak jestem w
pokoju obok to wcześniej czy później słysząc jego lamenty pójdę do
niego, a i opiekunka ma świadomość, że może na mnie liczyć.
Zastanawiam się, czy nie zostawić ich samych i wyjść z domu. Terapia
szokowa. Czy to jedyny sposób?