relacja ojciec - dziecko

19.09.07, 08:49
Witam. Moje pytanie dotyczy mojego prawie 2-letniego synka i jego relacji z
ojcem. Mąż duzo pracuje, czasem wyjeżdża na kilka dni. Ma bardzo dobry kontakt
z synem bo po pracy spędza z nim każdą wolna chwilę. W ogólnym rozrachunku,
mimo iz pracuję, to ja spędzam z synkiem więcej czasu. Kiedy jesteśmy razem
synek przytula się do mnie, razem się bawimy. Wspomina o tym że "nie ma
tatusia" bo jest w pracy ale jest pogodny i ładnie się bawi. Kiedy mąż wraca
synek jest tylko z nim i nie odstępuje go na krok. Jeżeli mąż jest w domu to
tylko on może go położyć spać, kiedy ja to zrobię synek bardzo płacze; nie
chce tez np nigdzie ze mną iść, tylko z tatą. Proszę mnie źle nie zrozumieć,
nie jestem zazdrosna tylko zastanawiam się z czego to wynika. Tyle się słyszy,
że dzieci spędzające z którymś z rodziców więcej czasu , bardziej się do niego
"przywiązują", czy moje dziecko reaguje odwrotnie? Kłócimy się strasznie z
mężem o to bo on mnie obwinia o taki stan rzeczy. Bardzo proszę o wyjaśnienie
i zwrócenie uwagi na to co robimy źle. Przepraszam że taka dłużyzna wyszła.
Pozdrawiam
Ola
    • ilona7301 Re: relacja ojciec - dziecko 19.09.07, 09:22
      Przepraszam, że się wtracę, ale nie rozumiem o co cię obwinia mąż?!
      O to, że syn tak kocha tatusia? Przecież to oblęd. Z mojego
      doświadczenia są dzieci, które tak jak pisałaś, bardziej są związane
      z rodzicem, z którym są non stop, ale są też takie, które nie
      odstepują tego rodzica, który jest rzadziej w domu. Moja mama
      opowiadała, że jak byłam małym dzieckiem, to po powrocie taty z
      pracy, tylko on sie liczył, a mamy mogło dla mnie nie być. A moja
      córka, jak przyjeżdża mąż (niestety zjeżdża tylko na weekendy), to
      tylko tata i tata. Po prostu za nim tęskni i tyle. Nie rozumiem
      postawy twojego męża :(
      • mamulinka2 Re: relacja ojciec - dziecko 19.09.07, 09:52
        ja też nie bardzo rozumiem; ale w tej całej sytuacji najbardziej nurtuje nas to
        dlaczego synek sie tak zachowuje; mnie tez się wydawało, ze wynika to z tęsknoty
        za tatą ale mąż twierdzi że ja nie potrafię okazac synkowi miłości albo co
        gorsza krzywdzę go w jakiś sposób i dlatego synek tak reaguje; jest to dla mnie
        bardzo krzywdzące bo uwielbiam synka, często sie przytulamy i okazujemy sobie
        uczucia, nie jestem wyrachowana zimna osobą, która nie przytula swojego dziecka;
        kiedy wracam z pracy muszę ugotować obiad, ogarnąć mieszkanie, prac i zajmować
        się domem, synek mi często towarzyszy ale kiedy mąż jest w domu to woli bawić
        się z nim, wydawało mi sie to normalne ale teraz trochę się zastanawiam, sama
        nie wiem co mam myśleć
        • ilona7301 Re: relacja ojciec - dziecko 19.09.07, 10:03
          Oczywiście, że jest normalne!!! Ale żebyś nie miała uczucia krzywdy,
          poprostu więcej się z nim baw, a część obowiązków domowych przerzuć
          na męża. Niech synek tez widzi, że z mamą można świetnie spędzić
          czas. Może tatę traktuje bardziej jak partnera do zabawy, a widzi,
          że ty masz mniej czasu dla niego. Pogadaj z mężem (oczywiście jeśli
          to możliwe) i pokaż synkowi, jaką fajna ma mamę.
          A tego co ci mówi twój mąz nawet nie będę komentować, chociaż nawet
          nie wiesz jak dobrze to znam z autopsji buuuuu
          • mamulinka2 Re: relacja ojciec - dziecko 19.09.07, 10:21
            właśnie, to jest to!, tata "służy" tylko i wyłącznie do zabaw; mam nadzieję, że
            zgodzi się porozmawiać; dzięki za dobre słowo :)
    • steffan Re: relacja ojciec - dziecko 19.09.07, 12:33
      wydaje mi się, ze nic nie robicie źle i że w "przywiązaniu" synka do
      taty też nie ma nic nienormalnego. ja nie widze tu problemu. problem
      jest chyba natomiast między toba a mężem - te oskarżenia twojego
      męża są dość dziwaczne i świadczą, moim zdaniem, o jakims braku
      zrozumienia i porozumienia między wami.
      • Gość: alf Re: relacja ojciec - dziecko IP: *.acn.waw.pl 21.09.07, 20:06
        moja droga jak wiele bym dał aby moja aby miec taką sytuację na
        codzień oby tak dalej.
Pełna wersja