Gość: Gość
IP: *.jjs.pl
19.09.07, 11:54
Mój trzyletni synek nie chce jeść żadnych innych rzeczy, które nie są
kotlecikiem, ziemniaczkami i rosołkiem. Do tego je tylko kaszkę na śniadanie,
jabłko lub banana i suchy chleb. Nie ma mowy o tym, by zjadł choćby chleb z
masłem czy w ogóle kanapkę z czymkolwiek. Jeśli widzi, że na talerzu leży coś
innego niż potrawy z "jego menu", mówi, że nie lubi i nawet nie chce
spróbować, nie je wtedy w ogóle. Próbowałam nie poddawać się jego szantażom i
przeczekać aż zgłodnieje, ale synek potrafi mnie przetrzymać i nie jeść nic aż
dostanie to, co lubi. Nie chcę żeby chodził głodny zbyt długo i nie wiem ile
czasu mogę czekać aż "pęknie".
Miałam nadzieję, że w przedszkolu, do którego zaczął właśnie chodzić, zmieni
nieco swoje nawyki i jedzenie wspólnie z innymi dziećmi zachęci go do
próbowania nowych potraw. Niestety panie w przedszkolu mówią, że synek tak
samo jak w domu odmawia jedzenia czegokolwiek innego.
Nie wiem co robić. Bardzo proszę o pomoc.