Koszmary senno-noce (10 miesiecy) do Pani Justyny

IP: *.ceetrust.org 19.09.07, 13:50
Szanowna Pani,

pisze, bo obserwuje od jakiegos czasu moja szwagierke i jej dziecko
i mam problem zwiazny z ich sposobem uspokajania dziecka. A zanim
popedze z "dobra rada" wolalabym poznac Pani opinie. Otoz chodzi o
dziesiecznomiesiecznego chlopca, z ciazy blizniaczej. Maly urodzil
sie wlasciwie o czasie 37 tydzien, ale niestety z 1 punktem. Byl
przyduszony. Wszelkie podejrzenia neurologiczne na szczescie okazaly
sie nieprawdziwe, chlopiec jest zdrowy Byl ruchowo rehabilitowany i
teraz jest naprawde wszystko ok. Pieknie je. Czasami az smiesznie
lapczywie, jakby ktos mu mial zabrac to jedzenie i nie wyglada na
dziecko, ktore sie tym jedzeniem cieszy czy delektuje, tylko
pochlania co mu daja w tempie niewiarygodnym. To tez dla mnie jest
wazny sygnal. Maly jest typowym WRAZLIWCEM. takim ksiazowym wrecz.
Placze na widok obcych,ucieka na rece osob znanych. Bardzo przezywa
spacery etc. ale najgorsze sa noce. Otoz Maly potrafi kilka razy w
nocy krzyczec przez sen (takze z placzem) i wtedy moja szwagierka
wybudza go zupelnie. Zapala swiatlo i potrzasa nim, zeby on sie
obudzil, przerwal zly sen i zasnal dalej. On rzeczywiscie zasypia za
chwilke. To wybudzanie mnie jednak jakos przeraza... Czy to jest ok?
Co moze byc przyczyna takiegoo stanu rzeczy. Oni musza szybko
uciszyc chlopca, zeby nie obudzil brata, ktory spi obok. Przekonuje
mnie tlumaczenie, ze dzieki temu on zapomina o tym zlym snie, ale
widze jak jest juz zmeczona swoim brakiemsnu, wiec stad pytanie, czy
takiego malego wrazliwca mozna jakos nauczyc spac?
pozdrawiam
    • Gość: Ann-I Re: Koszmary senno-noce (10 miesiecy) do Pani Jus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 14:40
      U mnie bardzo podobna sytuacja. Ale krzyk w nocy moze oznaczac mi.n.:
      - lęki,
      - ból spowodowany ząbkami,
      - ból stawów przy szybkim wzroscie,
      - lamblie i spółka czyli bol brzuszka spowodowany pasożytami,
      - ból brzuszka spowodowany posiłkami wieczornymi (zatrzymane gazy,
      ciezkostrawne jedzenie itd).

      A wrażliwcy niestety tak mają, ze reagują troszkę przesadnie. Wiem
      to po obserwacji mojego szkraba. U nas pomaga cycuś, ale są sytuacje
      kiedy muszę go wybudzic. I nie ma innej rady. Dlatego rozumiem Pani
      szwagierkę.
      Ja eliminowałam po kolei rożne przyczyny płaczu. U nas krzyk minął
      jak wyszły kolejne ząbki. Chwila oddechu i teraz znowu płacze, bo
      idą kolejne zęby.
      Radzilabym wyeliminowac kolejne przyczyny płaczu, bo to
      niekoniecznie muszą być już lęki. Wieczorem podać jakiś lek na gazy
      (takie krople jak dla niemowląt)i zobaczyc czy w nocy jest roznica
      (a może coś ostatnio zostało zmienione w diecie dziecka? Co mały już
      je? Moze coś zostało wprowadzone za szybko np. gluten?).
      Proszę zwrocić uwagę żeby posiłki popołudniowe i wieczorne były
      lekkostrawne.
      Jak nie będzie efektu to kolejnej nocy można podać paracetamol. Jak
      będzie różnica, to może oznaczać ząbki i wtedy nie zostaje nic
      innego jak przeczekać. Niestety żele na dziąsła działają dość
      krótko, a częstego podawania leków przeciwbólowych też nie polecam)
      Mozna też zbadac kał np. na obecność lamblii (ale takie badanie
      trzeba wykonać kilka razy), owsików i grzybów.
      Oczywiscie to mogą też być lęki. Można to sprawdzić ograniczająć
      ilość wrazeń w ciągu dnia do niezbędnego minimum. Nie zmuszać
      dziecka do niczego. I zobaczyc czy będą efekty. Z wrażliwcami też
      jest tak, ze potrzebują dużo ciepła od mamusi. Ja na mojego małego
      mówię "tulinek" :-)
      Pozdrawiam i trzymam kciuki!
    • justyna_dabrowska Re: Koszmary senno-noce (10 miesiecy) do Pani Jus 19.09.07, 14:46
      Na pewno NIE WOLNO potrzasac dzieckiem. To wiem na pewno. Co do reszty, to
      raczej nie ma sposobu na to by z dnia na dzien nauczyc malego wrazliwca
      przesypiania calej nocy. Ja chyba wzielabym go do lozka i spalabym z nim razem
      tak by czul sie bezpieczniej i nie budzil brata

      pozdrawiam
      JD
      • Gość: Ann-I Re: Koszmary senno-noce (10 miesiecy) do Pani Jus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 15:04
        Ja mysle, ze autorka wątku nie miala na mysli takiego "potrząsania"
        w zlym znaczeniu tego slowa. Tylko podnoszenie na ręce, noszenie,
        bujanie.
        A co do spania z dzieckiem. Moze rzeczywiscie temu maluszkowi
        potrzebna jest bliskosc mamusi, choc moj spi ze mną i nic to nie
        daje. Tyle tylko, ze u nas to zęby, a nie lęki.
        Pozdrawiam
      • Gość: Beatle1 Re: Koszmary senno-noce (10 miesiecy) do Pani Jus IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 21:32
        bardzo przepraszam, ale chyba niechacy wprowadzilam Pani w blad. Ona
        nie potrzasa nim jakos gwaltownie, czy niebezpiecznie. po prostu go
        wybudza dotykajac go lub podnoszac z lozka i mowac do niego glosno.
        podoba mi sie pomysl ze spaniem z dzieckiem. dziekuje
Pełna wersja