No i jest 1-wsza uwaga ze szkoły!!!Jak mu pomóc???

IP: 195.116.105.* 19.09.07, 15:06
Wczoraj mój 1-wszoklasista przyniósł "uwagę", że nie uczestniczy w
zajęciach razem z innymi dziećmi.Wymyśla sobie w tym czasie różne
zajęcia typu: struganie kredek, przekładanie książek, chodzenie po
klasie. Tłumaczył to tym,że skończy robić ćwiczenie i się nudzi.
Dzisiaj rozmawiałam z panią i potwierdziła,że faktycznie może to
wynikać z tego,że szybko wykonuje jakieś zadania i w dodatku
poprawnie (za co go pochwaliła), ale ona na razie nie różnicuje
zadań do zrobienia,że inni mają trudniejsze a inni łatwiejsze.
Jednak chyba nie to jest najgorsze, najbardziej martwi mnie to,że
powiedziała,że lekceważy jej uwagi(pani z angielskiego też się na to
skarżyła), bowiem jak mu coś mówi i patrzy w oczy to jest w
porządku,ale jak tylko skończy to on robi dalej to samo,śmieje się
do kolegi itp.. I faktycznie w domu reaguje tak samo-jak wczoraj
zaczęłam z nim "poważną rozmowę" to wzruszał ramionami i uśmiechał
się pod nosem. W ogóle ma coś takiego,że np.mówię mu żeby umył ręce
i przebrał się, to on umyje ręce i przychodzi nie przebrany, a na
moje:że przecież miał się jeszcze przebrać to mówi,że nic mu nie
mówiłam.Tak jakby się wyłączał i nie słyszał tego co się do niego
mówi.
W ogóle to straszny z niego ostatnio nerwus, od jakichś 3,4 miesięcy
zrobił się b.nieposłuszny, mnie to już kompletnie nie słucha. Już mi
brak siły...Chciałabym mu pomóc, ale nie wiem jak???
    • Gość: gosc Re: No i jest 1-wsza uwaga ze szkoły!!!Jak mu pom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 15:46
      Gość portalu: mamapierwszaka napisał(a):
      > Tłumaczył to tym,że skończy robić ćwiczenie i się nudzi.
      > Dzisiaj rozmawiałam z panią i potwierdziła,że faktycznie może to
      > wynikać z tego,że szybko wykonuje jakieś zadania

      To juz ewidentnie wina nauczycielki. To dopiero 1 klasa, dziecko
      uczy sie "nowego". Nowi koledzy, szkola, inne wymagania. A winic
      dziecko za to, ze szybko robi cwiczenia i normalnie jak to dziecko
      nudzi sie? Jakas niedouczona ta nauczycielka. Powinna sama wylapac
      takich uczniow i dawac im tez inne zadania.
      A problemy z brakiem wykonywania polecen moze sa przejsciowe. Moze
      mina jak dziecko przystosuje sie do nowej sytuacji. Prosze popytac
      znajomych jak ich dzieci zachowywaly sie w 1 klasie. Wszak to nowy
      swiat, ktory moze zaprzatac glowe malego czlowieka.
      • makurokurosek Re: No i jest 1-wsza uwaga ze szkoły!!!Jak mu pom 20.09.07, 08:45
        a może wina rodziców, którzy już dwulatków uczą czytać i liczyć ( nie wiem jak
        było w tym przypadku, mówię po tym co można wyczytać na forum wychowanie i małe
        dziecko), trudno się później dziwić, że dziecko nudzi sie w szkole bo choć pod
        względem wiedzy dorównuje 8 czy 9 latka pod względem emocjonalnym i społecznym
        sporo mu jednak brakuje.
        Trudno też aby nauczyciel na początku roku szkolnego, gdzie jeszcze nie ma prawa
        oceniać możliwości dzieci, gdyż za mało materiału im przekazał aby ocena była
        obiektywna, dzielił klasę na lepszych i gorszych.
        Według mnie takie postępowanie bardzo źle by świadczyło o nauczycielu i jego
        wykształceniu pedagogicznym. Przykro to mówić ale jeżeli rodzice na siłę uczą
        dzieci we wczesnym dzieciństwie tego czego powinny uczyć sie w pierwszej klasie
        to trudno spodziewać się innych efektów niż znudzenie lekcją, która dla takiego
        ucznia nic nie wnosi, trudno oczekiwać od niego szacunku dla nauczyciela jak i
        uczniów których rodzice nie bombardowali literkami i cyferkami od kołyski.
        • Gość: mamapierwszaka Re: No i jest 1-wsza uwaga ze szkoły!!!Jak mu pom IP: 195.116.105.* 20.09.07, 09:38
          Zapewniam,że syna uczyliśmy czytania dopiero w zerówce, tzn. trochę
          w domu czytał, ale to jest taki zodiakalny UPARTY Baran,że jak on
          nie chce czytać to nic nie pomoże i już, więc były to czasem 3
          minutki czytania albo wcale. Wcześniej kupowałam mu różne pisemka
          dla np. 5-latków, które mały b.lubił, ale to były proste zadania
          (kolorowanki,łączenie po cyferkach itp.), na pewno nie nauka pisania
          czy czytania.
          Jednak tak jak to już wcześniej pisałam bardziej mnie niepokoiło
          jego zachowanie aniżeli to "nudzenie się" na lekcjach.
          Od wczoraj na lodówce wisi kartka podzielona na dni tygodnia i za
          każde dobre zachowanie (wykonanie polecenia typu:załóż kapcie, umyj
          ręce, chodź już do domu - bo wcześniej w ogóle olewał takie
          moje "gadanie") wpisujemy mu 2 minuty, a jeżeli nie usłuchnie to
          skreślamy 2 min. Jest to czas, który sobie zbiera na oglądanie
          bajki. A jeżeli zadzwonię do szkoły i pani pochwali jego zachowanie
          również w szkole to dostaje bonus-10 min. W końcu do szkoły nie będę
          dzwonić często.
          Wczoraj nazbierał 10 min. i dziś rano obejrzał 10 min. bajki.
          Nastawiłam minutnik, który oddzwonił czas i już. Powiem Wam, że to
          działa. Miał wieczorem mały kryzys, ale dlatego, że guzdrał się
          strasznie przy odrabianiu lekcji (miał dość dużo tego) i był już
          zmęczony.
          Mam nadzieję, że na dłuższą metę będzie to działało i że my będziemy
          konsekwentni.
          • Gość: In Re: No i jest 1-wsza uwaga ze szkoły!!!Jak mu pom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 13:24
            Winienie rodzica, za to, ze dziecko potrafi pisać, czytać jest
            glupie.
            Równie dobrze moglibyśmy winić rodziców innych dzieci, że nie
            nauczyli niczego swoje pociechy. Dlaczego umiejętność pisania,
            czytania musi mieć swoje granice? Jak moje dziecko będzie wykazywało
            chęć do nauki literek to z pewnością będzie się ich uczył. Tak samo
            jeżeli nie będzie miał na to ochoty to do niczego nie będę go
            zmuszać. Ale omijanie tego tematu tylko dlatego, że dziecko MA (!)
            się uczyć literek w zerówce czy pierwszej klasie jest bez sensu!
            Uważam też, że nie ma sensu wpisywanie uwagi dziecku tylko za to, że
            wcześniej skończyło ćwiczenie i nudzi się. Tak sie sklada, ze mam
            uprawnienia pedagogiczne i szczerze mowiąc wiele osób ode mnie z
            roku nie powinno ich zdobyć. Niestety cierpią na tym dzieci. A każdy
            nauczyciel to tylko człowiek, który również popełnia błędy. Czytając
            odpowiedz "makurokurosek" mam wrażenie, ze wszyscy nauczyciele to
            wspaniali, mądrzy, dobrzy ludzie, a rodzice to "ci źli". W tym
            przypadku wcale nie chodziło o to, żeby dzielić uczniów na lepszych
            i gorszych tylko o umiejętność prowadzenia lekcji. Zajmowania
            uczniów. Trudno wymagać, że wszyscy uczniowie będą uczyli się tak
            samo. Oczywiście taki stan rzeczy byłby idealny dla nauczyciela, ale
            nie o to w tym chyba chodzi. Ważne jest żeby nauczyciel aktywizował
            jednych, a jednocześnie nie hamował rozwoju innych.

            "Mamopierwszaka" Twoj pomysł z minutami bardzo mi się podoba. Uważam
            też, ze małemu trzeba poświęcić teraz dużo czasu, bo szkoła to
            trzęsienie ziemi w jego świecie.

            Pozdrawiam i życze powodzenia!
          • nchyb Re: No i jest 1-wsza uwaga ze szkoły!!!Jak mu pom 20.09.07, 20:39
            > Wczoraj nazbierał 10 min. i dziś rano obejrzał 10 min. bajki.
            > Nastawiłam minutnik, który oddzwonił czas i już.
            a jeżel bajka trwa 15-20 minut - to przerywasz ją w połowie, czy też
            pozwalasz obejrzeć wyłącznie zakończenie?
            Przy kazji, możnaby taie coś ężowi zastosować, skarpetki wyniesione
            do łazieni - 10 minut meczu. Tylko, choleera, żey na całego gola
            wystarczyło...

            > Mam nadzieję, że na dłuższą metę będzie to działało i że my
            będziemy
            > konsekwentni
            Myślisz, że w końcu na całą wieczorynkę się nagrzeczni?...;-)
        • Gość: Gosc Re: No i jest 1-wsza uwaga ze szkoły!!!Jak mu pom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 13:19
          Makurokurosek mam nieodprate wrazenie, ze masz jakis związek z
          oswiatą:) Bo jak inaczej wytlumaczyc tak tendencyjną odpowiedz?
    • konkie76 Re: No i jest 1-wsza uwaga ze szkoły!!!Jak mu pom 20.09.07, 13:13
      Nauczyciel, ktory poznaje dzieci nie może różnicować materiału. Robi
      się to dopiero po miesiącu, dwóch. Potem może wprowadzić
      indywidualny program pracy z uczniem zdolnym (jeśli takowy posiada).
      Zachowanie synka musisz monitorować i korygować. Dzieci idąc do
      szkoły często zmieniają się trochę na gorsze, jest to wynik bardzo
      dużego stresu, jakim jest właśnie pójście do szkoły, kontakt z
      nowymi kolegami i nauczycielami.
      • Gość: Gosc Re: No i jest 1-wsza uwaga ze szkoły!!!Jak mu pom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 13:25
        Przeciez nie chodzi o roznicowanie materialu tylko o to, zeby
        dziecko nie musialo sie nudzic. A jeszcze winienie dziecka za to
        jest tym bardziej nie na miejscu.
        • verdana Re: No i jest 1-wsza uwaga ze szkoły!!!Jak mu pom 20.09.07, 13:57
          Nic nie robić - dziecko musi przejść pewien okres, zanim dostosuje
          się do szkolnych wymogów i oczekiwania nauczycielki, ze w pierwszym
          miesiacu będzie się zachowyał jak doswiadczony uczeń sa
          nierealistyczne. Podpisać i zapomnieć.
          No i ten pomysł kartki kompletnie mi się nie podoba. Po pierwsze
          dlatego, ze uczy dziecko, ze za każde, ale to kazde zachowanie czeka
          go nagroda, albo kara. Oducza to po pierwsze dziecko od zrobienia
          czegokolwiek bezinteresownie "bo tak trzeba" (przykład - jak
          telewizor sie zepsuje, to czy trzeba jeszcze myć ręce?), po drugie
          nie dopuszcza do żadnych, normalnych drobnych uchybień - dziecko
          jest bez przerwy oceniane i karane. Dom to powinien być dom, a nie
          koszary, gdzie kazdy rozkaz ma być wykonany natychmiast.
          Bardzo odradzam stosowanie takich metod. Rodzicom wydaje się, że są
          doskonałe, bo początkowo działają rewelacyjnie - dziecko robi to co
          potrzeba. Ale za parę lat może sie okazać, ze kłopoty wychowawcze
          przerosły doraźne sukcesy. Chyba lepiej mieć marudzace dziecko,
          ktore nie natychmiast zbiera rzeczy z podłogi, niż zdemoralizowanego
          nastolatka, ktory nie poda nam herbaty, jeśli go nie nagrodzimy,
          albo co gorsza nastolatka patologicznie uzależnionego od oceny
          innych osób, ktorą kazdą swoja czynność rozważa w kategoriach
          nagrody i kary.
          • ratyzbona Re: No i jest 1-wsza uwaga ze szkoły!!!Jak mu pom 20.09.07, 14:50
            Z postu mamypierwszaka wynika że jej syn nudzi się kiedy nie ma nic do roboty,
            nie słucha się nauczycieli kiedy na niego nie patrzą i zapomina wykonać część
            poleceń własnej matki. O ile dobrze sobie przypominam tak zachowują się
            siedmiolatki. Osobiście nigdy nie znałam żadnego dziecka które było by
            jednocześnie cierpliwe posłuszne i zawsze wykonywało wszystkie polecenia. Co zaś
            się tyczy pomysłu z tablicą to wydaje mi sie przerażające że jedyną motywacją ma
            być telewizja - co to nie ma innych nagród i przyjemnych rzeczy do robienia?
            Poza tym wydaje mi się okrutnym odliczanie dziecku czasu z minutnikiem -
            rozumiem że ważniejszy jest czas od tego żeby dziecko obejrzało bajkę od
            początku do końca. zawsze mi się wydawało że dzieci przede wszystkim powinny być
            szczęśliwe - wchodzi jednak na to że powinny być przede wszystkim posłuszne
    • scher Re: No i jest 1-wsza uwaga ze szkoły!!!Jak mu pom 21.09.07, 07:53
      O ile nuda ucznia wynikająca z szybszego tempa pracy jest wyłącznym
      problemem nauczycielki (niech przygotowuje dodatkowe zadania), o
      tyle ignorowanie poleceń nauczycieli oraz matki i śmianie się pod
      nosem wynika najprawdopodobniej z Twojego braku konsekwencji.
      Są na to sposoby:
      1. "Powtórz, czego od ciebie oczekuję",
      2. "Liczę do trzech",
      3. Zmiana tonu na ten oznaczający "mama mówi tylko raz".

      Oczywiście zignorowanie tego przez dziecko MUSI zaskutkować
      konsekwencjami. Polecam metodę przerwy (time-out) - tyle minut, ile
      dziecko ma lat.
      • Gość: mamapierwszaka Re: No i jest 1-wsza uwaga ze szkoły!!!Jak mu pom IP: 195.116.105.* 21.09.07, 11:23
        Dziękuję Wam za odpowiedzi. Przy niektórych się pośmiałam (np.10
        min. dla męża za odniesienie skarpetek), a nad niektórymi głęboko
        dumałam.
        Jestem jeszcze bardzo ciekawa opinii pani Justyny Dąbrowskiej.

        Verdano, nie mogłam przejść po tej uwadze do porządku dziennego,
        chociaż miałam ochotę podpisać uwagę i zapomnieć. Jednak
        nieposłuszeństwo małego tak bardzo mi już dokuczało, że musiałam coś
        z tym zrobić. Przez ten sposób z kartką chcę go nauczyć "słuchać",
        tzn. żeby w ogóle zwracał uwagę na to co do niego mówię,
        żeby "weszło mu w krew",że jak coś od niego chce to to ma zrobić i
        już. Nie chodzi mi o natychmiastowe wykonanie rozkazu, ale o to żeby
        w ogóle mnie usłyszał.
        Dlatego podoba mi się post "scher" i zgadzam się z nią całkowicie i
        sposoby, które radzi zaraz wypróbuję (chociaż liczenie do trzech-
        bardzo stanowcze- nigdy nic nie dawało).
        Scher chciałabym tylko wiedzieć coś więcej na temat metody przerw-
        czy to chodzi o metodę wysyłania dziecka na np.7 min. do pralni?
        Jeżeli tak to już wypróbowałam.

        Pozdrawiam wszystkich.


        • verdana Re: No i jest 1-wsza uwaga ze szkoły!!!Jak mu pom 21.09.07, 12:36
          Ok - chcesz nauczyc dziecko, by zwracało uwagę co do niego mówisz -
          to dawaj nagrody za słuchanie, ale unikaj kar za niesłuchanie. Ja
          tez przy pierwszym przerabianym siedmiolatku myslałam, ze to moje
          dziecko jest niegrzeczne - przy trzecim wiem, ze po prostu czesto
          rzeczywiscie nie slyszy, puszcza nasze ględzenie mimo uszu. Trzeba
          poprosić dziecko, aby przyszło, dawc polecenia krotkie, jasne i
          stanowcze "Wyprowadż psa!", a nie "Moze być wyprowadził psa?",
          albo "Czy pies był wyprowadzony?", a na brak reakcji lepiej reagować
          humorem (czy jest sznsa na wyprowadzenie psa w tym
          dziesiecioleciu?) , niz karami.
          Nie mówiac już o tym, ze o ile chcesz kary, to powinna być ona
          natychmiastowa (np. ochrzan za niewyprowadzenie) niz wieczorem
          dodatkowa kara zbiorcza (bo czym innym jest b. ograniczony czas
          oglądania - albo nie oglądanie wcale?).
        • scher Re: No i jest 1-wsza uwaga ze szkoły!!!Jak mu pom 22.09.07, 19:18
          Gość portalu: mamapierwszaka napisał(a):

          > sposoby, które radzi zaraz wypróbuję (chociaż liczenie do trzech-
          > bardzo stanowcze- nigdy nic nie dawało).

          Co się działo, kiedy doliczyłaś do trzech?

          > Scher chciałabym tylko wiedzieć coś więcej na temat metody przerw-
          > czy to chodzi o metodę wysyłania dziecka na np.7 min. do pralni?
          > Jeżeli tak to już wypróbowałam.

          Napisz więcej - jak to się odbywało?
          • Gość: mamapierwszaka Re: No i jest 1-wsza uwaga ze szkoły!!!Jak mu pom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.07, 20:33
            Dzisiaj np.przy liczeniu do trzech np. już przy moim "dwa" popatrzył na mnie z
            uśmieszkiem i powiedział "osiem" i siedział dalej. Za jakąś chwile pozbierał
            swoje wycinki z gazet i powiedział:"dobra pozbieram już, żebyś znowu nie krzyczała."

            Gdy wysyłam go do pralni to zawsze mówię, że ma przemyśleć swoje zachowanie. Ale
            wcale nie chce się mu wychodzić z tej pralni jak go już wołam. Ostatnio położył
            się tam na podłodze i powiedział,że mam go zostawić, bo chce mu się spać.

            A co poradzicie na częste wychodzenie w szkole do toalety-wg pani co najmniej
            raz na 15 minut??!!!
            • scher Re: No i jest 1-wsza uwaga ze szkoły!!!Jak mu pom 23.09.07, 20:50
              Gość portalu: mamapierwszaka napisał(a):

              > Dzisiaj np. przy liczeniu do trzech np. już przy moim "dwa"
              > popatrzył na mnie z uśmieszkiem i powiedział "osiem" i siedział
              > dalej.

              I co zrobiłaś na "trzy"?

              > wcale nie chce się mu wychodzić z tej pralni jak go już wołam.

              Nie wołaj. Nastaw minutnik i rzeczowo poinformuj tylko, że jak
              zadzwoni, to będzie mógł wyjść. Potem nie nalegaj!

              > A co poradzicie na częste wychodzenie w szkole do toalety-wg pani
              > co najmniej raz na 15 minut??!!!

              Niech go nie puszcza tak często.
              • Gość: mamapierwszaka Re: No i jest 1-wsza uwaga ze szkoły!!!Jak mu pom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.07, 21:03
                >co zrobiłaś na "trzy"?

                Kurcze...no właściwie nic..podpowiedz, co powinnam zrobić??

                >Nie wołaj. Nastaw minutnik i rzeczowo poinformuj tylko, że jak
                zadzwoni, to będzie mógł wyjść. Potem nie nalegaj!

                Cóż, wcale nie nalegam, że ma wyjść-informuję, że może już wyjść i tyle

                >Niech go nie puszcza tak często.

                Święta prawda

                • verdana Re: No i jest 1-wsza uwaga ze szkoły!!!Jak mu pom 25.09.07, 16:13
                  Z tym wypuszczaniem w klasie na siusiu sama nie wiem, co robić.
                  Jeżeli dziecko z jakiejść przyczyny dnerwuje się na lekcji i
                  naprawde chce mu się siusiu?
                  Czy zastanowilas się, co będzie, jeżeli zdarzy mu sie "wypadek" przy
                  całej klasie?
                  • scher Re: No i jest 1-wsza uwaga ze szkoły!!!Jak mu pom 25.09.07, 19:13
                    verdana napisała:

                    > Jeżeli dziecko z jakiejść przyczyny dnerwuje się na lekcji i
                    > naprawde chce mu się siusiu?

                    Co 15 minut? Jeżeli to prawda, mamy do czynienia z jakimś głębszym
                    problemem. I wtedy albo urolog, albo psycholog.
                    • verdana Re: No i jest 1-wsza uwaga ze szkoły!!!Jak mu pom 25.09.07, 21:59
                      Warto by ktos, nawet przy pomocy woźnej zobaczyć najpierw co dziecko
                      robi wychodzac z klasy - jesli rzeczywiscie leci do łazienki, to
                      sprawą warto się zainteresować (to sam poczatek szkoly, dziecko
                      nawet na to nie wygladające moze być zestresowane). A jesli nie -
                      wtedy dopiwro nie wypuszczać.
                • scher Re: No i jest 1-wsza uwaga ze szkoły!!!Jak mu pom 25.09.07, 19:15
                  Gość portalu: mamapierwszaka napisał(a):

                  > > co zrobiłaś na "trzy"?
                  > Kurcze...no właściwie nic..podpowiedz, co powinnam zrobić??

                  No kurczę, wyciągnąć jakieś konsekwencje! Jak to dziecko ma cię
                  słuchać, skoro za słowem nie idą czyny? :)

                  > Cóż, wcale nie nalegam, że ma wyjść-informuję

                  No i dobrze, resztą się nie przejmuj.
                  • Gość: mamapierwszaka Re: No i jest 1-wsza uwaga ze szkoły!!!Jak mu pom IP: 195.116.105.* 26.09.07, 09:27
                    Minęło kilka dni i widzę poprawę. Mały "słyszy" co do niego mówię i
                    jest bardziej zdyscyplinowany, ale ja też jestem bardziej
                    konsekwentna.

                    Czy myślicie, że z tym wychodzeniem na sikanie w czasie lekcji to
                    reakcja na stres??
                    (Co 15 min. to wychodził tylko w piątek; od dziewczynki z jego klasy
                    wiem,że w poniedziałek jak w czasie lekcji chciał wyjść to pani
                    wyszła z nim do ubikacji, przyznał się do tego i mówił,że wtedy
                    zrobił siku. Na moje zdziwienie,że pani zostawiła klasę
                    samą,powiedział że kazała im siedzieć i nie ruszać się z miejsc)
                    • scher Re: No i jest 1-wsza uwaga ze szkoły!!!Jak mu pom 26.09.07, 09:30
                      Gość portalu: mamapierwszaka napisał(a):

                      > Minęło kilka dni i widzę poprawę.

                      No i ok! :)

                      > Czy myślicie, że z tym wychodzeniem na sikanie w czasie lekcji to
                      > reakcja na stres??

                      Rozmawiałaś w ogóle z synem, o co chodzi z tym sikaniem?
Pełna wersja