Gość: mamapierwszaka
IP: 195.116.105.*
19.09.07, 15:06
Wczoraj mój 1-wszoklasista przyniósł "uwagę", że nie uczestniczy w
zajęciach razem z innymi dziećmi.Wymyśla sobie w tym czasie różne
zajęcia typu: struganie kredek, przekładanie książek, chodzenie po
klasie. Tłumaczył to tym,że skończy robić ćwiczenie i się nudzi.
Dzisiaj rozmawiałam z panią i potwierdziła,że faktycznie może to
wynikać z tego,że szybko wykonuje jakieś zadania i w dodatku
poprawnie (za co go pochwaliła), ale ona na razie nie różnicuje
zadań do zrobienia,że inni mają trudniejsze a inni łatwiejsze.
Jednak chyba nie to jest najgorsze, najbardziej martwi mnie to,że
powiedziała,że lekceważy jej uwagi(pani z angielskiego też się na to
skarżyła), bowiem jak mu coś mówi i patrzy w oczy to jest w
porządku,ale jak tylko skończy to on robi dalej to samo,śmieje się
do kolegi itp.. I faktycznie w domu reaguje tak samo-jak wczoraj
zaczęłam z nim "poważną rozmowę" to wzruszał ramionami i uśmiechał
się pod nosem. W ogóle ma coś takiego,że np.mówię mu żeby umył ręce
i przebrał się, to on umyje ręce i przychodzi nie przebrany, a na
moje:że przecież miał się jeszcze przebrać to mówi,że nic mu nie
mówiłam.Tak jakby się wyłączał i nie słyszał tego co się do niego
mówi.
W ogóle to straszny z niego ostatnio nerwus, od jakichś 3,4 miesięcy
zrobił się b.nieposłuszny, mnie to już kompletnie nie słucha. Już mi
brak siły...Chciałabym mu pomóc, ale nie wiem jak???