plusy i minusy oduczania dziecka od smoczka

30.09.07, 10:53
Moja córka ma dwa lata i miesiąc. W piatek wieczorem odcielam kawalek starego smoczka. mala wziela go do buzi przed snem i wyjela mowiac, ze jest polamany. Powiedzialam (w skrocie napisze), ze myszka kawalek odgryzla i ze nie potrzebny nam taki zepsuty. Mala to bardzo dotknelo, ze smok sie polamal i poplakala sobie. W sobote obudzila sie wczesniej niz zwykle i nie spala przez caly dzien. Dzis (niedziela) tak samo wczesnie wstzala, co u niej jest dziwne, bo nie przespanym poprzednim dniu - spi dlugo. Wczoraj padla nieprzytomna, majaczyla ze zmeczenia. Tulila moje dlonie przed zasnieciem. Dzis padla po dlugich moich staraniach wlasnie przed chwila. Nie bedzie spala dlugo, wiem to, ciekawe jak bedzie wieczorem. O smoczka nie ma pytan. Corka jest bardzo madra jak na swoj wiek i niewzwykle wrazliwa. Wczoraj wieczorem tylko powiedziala ze smutkiem: nie ma smoczka. W nocy przebudzila sie mokra i przerazona, nie chciala sie uspokoic nawet przy nas. Wykorzystalam to, ze nie bedzie i tak pamietac rano co bylo w nocy, wiec zeby spala spokojnie, wsadzilam jej smoka do buzi, przy czym rano przed jej przebudzeniem - schowalismy go.
I wszytsko w sumie jest na dobre drodze, ale mnie kurka wodna dopadly wyrzuty sumienia. I zastanawiam sie po co tak katowac dziecko, przeciez do licha ciezkiego w koncu sama przestanie ciagac smoka. Zaznaczam, ze moja corka ciaga tylko smoka do spania, w dzien smok nie istnieje. Chyba, ze do drzemki. Jest naprawde wrazliwa, boje sie ze takie oduczanie smoka przynosi tylko korzysci chwilowe. Tzn jak przy tym wszystkim ma sie psychika dziecka, jesli smok to jej "przyjaciel", ktory ja wycisza i pomaga usnac, to po co jej zabierac poczucie bezpieczenstwa? Widze, ze jest jej bardzo ciezko, czy o to chodzi matce, zeby katowala dzieciaka? Nikt nie wie co dzieje sie w glowce dziecka-moze ja to mocno dotknelo?
Mysle, ze pora oduczania dziecka od smoczka powinna zalezec od jego psychiki i jakichs indywidualnych cech, a nie od wieku czy od tego, co powiedza inne matki. Kto jest za tym - prosze o wsparcie. Jestem gotowa dac jej nowego smoka-od myszki na przeprosny.
Kurde, czy naprawde ten smok do spania to takie wielkie zlo? Skoro ktos wymyslil takiego pomocnika, to po dziecku za wszelka cene to odbierac? Tak samo jest w innymi rzeczami i oduczaniem dziecka, ale to juz dluga bajka.
Proszę o opinię psychologa.
    • mamaigiiemilki Re: plusy i minusy oduczania dziecka od smoczka 30.09.07, 14:35
      kurcze, ciezko cos doradzic...napisze jak bylo u nas; moje cory juz
      go nie uzywaja do spania(od 25,5M) ale stalo sie to prawie ze za ich
      zgoda- Iga przegryzla smoka, sama go wyrzucila do kosza i juz- bez
      placzu,nie brakowalo jej go; Emili wiec tez go zabralam ale tutaj
      bylo o tyle gorzej ze teraz jak idzie spac to musze przy niej
      posiedziec(w dzien juz nie, usypia sama))

      ale gdyby przezywaly tak jak Twoja corka to nie wiem co bym
      zrobila...bo tak naprawde to nie wiemy, co siedzi w glowce malych
      dzieci, co one przezywaja...czy smok jest takim wielim zlem dla
      dziecka?chyba nie; argument z wadami zgryzu do mnie nie przemawia bo
      ja smoka nie mialam a mam wade a moja siostra ssala smok bardzo
      dlugo i ma super zeby;
      a Ty znasz swoja core najlepiej wiec sama musisz ocenic, czy
      faktycznie moze jeszcze jest za wczesnie na zabranie smoka; czasem
      warto troch epoczekac na znak od dziecka, moze byc tak ze za miesiac
      sama go wyrzuci!
    • asia889 Re: plusy i minusy oduczania dziecka od smoczka 30.09.07, 20:55
      Mysle, ze pora oduczania dziecka od smoczka powinna zalezec od jego psychiki i
      > jakichs indywidualnych cech, a nie od wieku czy od tego, co powiedza inne matki.

      Całkowicie zgadzam się z Tobą.
    • justyna_dabrowska Re: plusy i minusy oduczania dziecka od smoczka 01.10.07, 16:32
      Pojawia sie pytanie - jaki był powód tego uduczania? Wygląda na to,
      że nie było żadnego ważnego powodu, prawda?
      Za każdym razem gdy zabieramy dziecku coś do czego ono sie
      przyzwyczaiło i co lubi - dziecko płacze i cierpi. jesli jesteśmy
      przekonani co do słuszności naszej decyzji to wtedy - mimo płaczu
      dziecka - realizujemy postanowienie. Np w przypadku oduczania od
      ssania piersi gdy matka dochodzi do wniosku że naprawdę ma dosyć. Z
      tego co PAni pisze wnioskuje że decyzja o odstawieniu smoczka nie
      była zbyt mocno ugruntowana i sama Pani nie jest do niej
      przekonana...tym bardziej nie będzie przekonane dziecko:)

      Pozdrawiam
      JD
      • mj77 Re: plusy i minusy oduczania dziecka od smoczka 01.10.07, 20:36
        dokładnie Pani Justyno, jest mi z tym bardzo źle, że odbieram coś dziecku. Myślę, że na odsmokowanie miało wpływ otoczenie: taka duża, wywal tego smoka itd. Myślę, że dla mnie to było nawet wygodne taki smok. Ale jedno jest na korzyść, córka miała nieprzyjemny zapach z buźki po przebudzeniu, teraz to znikło. Ale ja mam do siebie ogromny żal i to głupie-ale nie mogę normalnie funkcjonować, mam nadzieję, że mi przejdzie. Zabrałam coś ukochanego swemu dziecku i jest mi ciężko
        • b.wierzbowska1 Re: plusy i minusy oduczania dziecka od smoczka 01.10.07, 21:15
          Nie wiem, czy Cię to pocieszy, ale nasza starsza córka też strasznie
          przeżywała zabranie smoczka przez 'pieski', ale po kilku nocach
          przestała o nich mówić. Efektem ubocznycm 'terapii' było przestanie
          spania w ciągu dnia, choć nie uważam tego za wadę. Zdecydowana
          zaletą odstawienia jest lepszy, spokojniejszy sen, bez potrzeby
          budzenia się w środku nocy i szukania smoka. No i nie ma już
          tyłozgryzu, co właśnie rok temu zdecydowało o odebraniu smoczka.
          Aha, w zamian za smoka córeczka dostała nową lalę bobasa, do której
          przytulała się przed zaśnięciem.
          Powodzenia! Nie rezygnuj tak szybko z odstawienia, bo najgorsza
          częśc 'odwyku' juz za Wami!
          • wabika Re: plusy i minusy oduczania dziecka od smoczka 02.10.07, 14:12
            oj,oj,oj... zrobiłaś cos do czego ja zabierałam sie juz parę razy ;)
            ale odpusciłam, bo moja córa strasznie płakala w nocy. Ma dwa latka
            i nawet juz raz wyrzuciła sama smoka do kosza, dzień przebrnelismy
            bez kolegi ale w nocy był taki płacz, że szkoda mi sie jej
            zrobił....więc doszłam do wniosku że z oduczaniem jeszcze poczekamy,
            tym bardziej że powód mam taki jak Ty - czyli żaden, oprócz presji
            społecznej....poprostu szkoda mi jej. A jak ciagnie smoka do
            usypianaia i patrzę na jej spokojną twarzyczke, to mysle że jeszcze
            poczekam.....
            • mj77 Re: plusy i minusy oduczania dziecka od smoczka 02.10.07, 14:46
              dopiero czwarty dzien odmokowania, a ja juz tesknie za tym usmiechem
              szczesliwj osobki, ktora zasypia wyciszona z ulubiencem :)
              dzieki za odpowiedz, takich potrzebuej, bo sklaniam sie coraz
              bardziej w strone powrotu, ale czas pokaze jak sie zdarzy. dalabym
              duzo, zeby cofnac czas
Pełna wersja