ta_aisha
11.10.07, 10:20
Synek ma 4 lata i jest bardzo opiekuńczym bratem, nie jest zazdrosny
o 2 letnią siostrę. Tak naprawdę jak są razem sa nierozłączni.
Podczas zabawy dochodzi jednak do napięć. Syn ma tendencję do
rządzenia i np. zawsze gromadzi więcej klocków czy samochodów od
małej. ( on ma np. 10 jej daje 1 ) Jak jestem z nimi staram się
dzielić zabawki na pół. Często jednak jak córka chce mu coś zabrać
lub zrobi coś nie po jego myśli dostaje kuksańca. Ostatnio w
przedszkolu uderzył dziewczynkę pięścią w twarz. Tłumaczył, że
prosił ją by nieruszała zabawki, a ona dotknąła i coś mu popsuła.
Jaką powinien mieć karę za to że uderzył. Upomnienie za słabe,
działa najwyrzej godzinę wspólnej zabawy z Magdą. Stawienie do konta
działa jeden dzień góra. Magda od ponad pół roku jest bita. Nie
pomaga kara zabawy w osobnych pokojach. Czasem wydaje mi się, że ona
zaczyna płakać ja lecę, że znowu dostała syn twierdzi, że jej nie
uderzył i się zaklina, a ona mówi że boli rączka. Co wtedy? Co gdy
nie mam pewności, czy on ją uderzył? Nie chcę by zobaczył, że jak
się bardzo zapiera to ja go niekarzę, nie chcę by nauczył sie
kłamać, ale nie mam pewności, że mam za co karać. Z drógiej strony
córka, nie chcę by ciągle była ofiarą i była ciągle maltretowana lub
nauczyła się odgrywać nabracie robiąc awanturę i posługując się mną.
Ona kocha synka i nawet jak od niego dostanie i ja go zabiore do
drugiego pokoju, to dla niej to też jest kara i zaras zaczyna
wchodzić do małego i płakać, że chce do brata. Ich związek jest
niesamowity. Jak nie popsuć tej więzi i wykluczyć bicie.